Młodzieżowiec Fogo Unii Leszno nie lekceważy przygotowania do sezonu. Kacper Mania zakupił kolejne trzy jednostki od Ashleya Hollowaya i jest gotowy na nadchodzące trudy.
Nie będzie wielkim odkryciem stwierdzenie, ze Kacper Mania korzysta z usług słynnego „ASH-TEC”. Młodzieżowiec wielokrotnie oznacza tunera w mediach społecznościowych, a sam Holloway jest zadowolony ze współpracy. W końcu jego jednostki cieszą się znakomitą renomą, a sam Mania przejechał naprawdę dobry sezon. Debiutant w Metalkas 2. Ekstralidze uzyskał średnią biegową na poziomie 1,621 punktu na bieg. Młodzieżowiec dokupił zatem trzy kolejne silniki na sezon 2026.
– Niezmiennie korzystam z usług Ashleya Hollowaya. Zamówiłem w tym roku trzy nowe jednostki, a łącznie będę miał do dyspozycji sześć silników – powiedział Kacper Mania dla redbull.com. – Sprzętowo jestem przygotowany tak jak co sezon, czyli na maksimum. Mam nadzieję, że dzięki temu zanotuję jeszcze lepszy sezon. Wiadomo, po 2025 roku zabrałem trochę więcej doświadczenia, więc oby to oddało. Teraz w sumie zależy to właściwie ode mnie. Trzeba te motocykle jakoś dopasować do siebie, ale zawsze tym ostatecznym czynnikiem jest jednak sam zawodnik.
Chłodna głowa
Kacper Mania zaczął przygodę z ligowym żużlem na poziomie Metalkas 2. Ekstraligi. Takie przetarcie jedynie pomogło młodzieżowcowi Fogo Unii Leszno, który z miejsca został ważnym elementem składu. Przed nim jednak pierwsze okrążenia w PGE Ekstralidze, ale w zawodach młodzieżowych Mania wypadał dobrze. Sam żużlowiec podchodzi do tego wszystkiego na spokojnie.
– Jest to pewien taki przeskok, ale nie myślę o tym, że będzie jakoś dużo lepiej czy dużo gorzej. Nastawiam się tak, żeby robić swoje, walczyć na torze i dawać z siebie wszystko. Takie myślenie może być jeszcze gorsze niż podejście na takim luzie, więc nie nakładam na siebie jakiejś presji wynikowej.
Ambitne cele
Beniaminek z Leszna ma zamiar się rozpychać łokciami. Przyjście Piotra Pawlickiego i Keynana Rew to jedno, ale stworzenie duetu Mania-Parnicki to drugie. Drużyna stawia sobie za cel awans do fazy play-off. Jednakże walka o medale byłaby czymś wyjątkowym dla tego zespołu.
– Cóż, w naszym przypadku faza play-off to plan minimum na ten nadchodzący sezon. Każdy by chciał zdobyć jakiś medal, ale ten awans do najlepszej czwórki byłby już czymś ekstra dla beniaminka. Każdy zawodnik w tej drużynie jest tego świadomy, że drużyna jest mocna i są aspiracje do tego, żeby zrobić coś wielkiego. Walka o medal PGE Ekstraligi w naszym przypadku jest właśnie czymś wielkim – przyznaje młodzieżowiec Fogo Unii Leszno.
Kacper ManiaAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!