Grzegorz Walasek zaskoczył wszystkich. Wychowanek Falubazu Zielona Góra wykonał jeden telefon, po którym nie doszło do ostrej wymiany zdań. Piotr Lis został sędzią nadchodzącego turnieju pożegnalnego obecnego trenera Zielonogórzan.
Grzegorz Walasek zdecydował się powiedzieć „pas”. Weteran ligowych torów odwiesi kewlar na wieszak po nadchodzącym turnieju pożegnalnym, który zaplanowano na 5 kwietnia. „Walas” swoją karierę rozpoczynał na zielonogórskim obiekcie i nie można było wybrać innego miejsca na ostatnie okrążenia. Przede wszystkim to również idealna pora, aby podejść sentymentalnie do kariery słynnego zawodnika. Z tego samego założenia wychodzi obecny trener Stelmet Falubazu Zielona Góra.
„Nie bądź Pan zawodnikiem”
Walasek potrafił zapisać się na wiele sposób w historii polskiego żużla. Jednakże największy rozgłos zyskały wiadomości do sędziego Piotra Lisa. Wpierw wtargnięcie do wieżyczki sędziowskiej w 2004 roku podczas meczu Włókniarza Częstochowa z Apatorem Toruń. Obie strony nie szczędziły sobie słów, co potem znalazło upust w kolejnym sezonie. Słynne nagranie dzwoniącego do Piotra Lisa Grzegorza Walaska zna każdy szanujący się fan czarnego sportu. Wówczas zawodnik Włókniarza Częstochowa dał do zrozumienia sędziemu Lisowi, że nie zgadza się z jego decyzją w prostych, wręcz żołnierskich słowach.
Były żużlowiec Moonfin Malesy chce się pożegnać z przytupem. Dlatego też zadzwonił do Piotra Lisa, aby ten został arbitrem ostatniego turnieju Grzegorza Walaska.
– Przez lata kariery żużlowej przeżyłem różne przygody: upadki, zwycięstwa, defekty i kilka spotkań z panem sędzią. Z Piotrem Lisem nieraz patrzyliśmy na żużel… z zupełnie innej perspektywy – pisze trener Falubazu w mediach społecznościowych. – Tym razem również wykonałem telefon i oficjalnie zaprosiłem. Sędzią turnieju nie mógł być nikt inny jak Piotr Lis. Jak kończyć karierę to z pełnym pakietem emocji i wspomnień.
Wielkie pożegnanie
„Greg” przykuwa uwagę do listy startowej, aby pożegnać się w jak najlepszym stylu. Wiele gwiazd ma zjechać tego dnia do Zielonej Góry, żeby podziękować dawnemu rywali na torach za lata rywalizacji. Kibice z pewnością czekają na pierwsze nazwiska, szczególnie te utożsamiane z osobą Walaska. Zakończenie jednej przygody, otwiera drzwi na drugą. Przed wychowankiem zielonogórskiego klubu praca z pierwszym zespołem jako szkoleniowiec.
Grzegorz WalasekAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!