Patryk Broszko opowiedział o tym, co było największym problemem Stali Gorzów i dlaczego klub popadł w ogromne problemy finansowe.
Patryk Broszko był ostatnio gościem w programie Radia Gorzów. Były wiceprezes Stali Gorzów został zapytany o wiele kwestii związanych z finansami klubu z Gorzowa. Poruszone zostały tematy pieniędzy, potencjalnego łamania prawa oraz wielu niedociągnięć jakie miały miejsce w Stali Gorzów. Dodatkowo poznaliśmy główną przyczynę obecnych problemów Stali, z którymi klub nadal próbuje sobie poradzić.
Wpływ Patryka Broszko na Stal Gorzów
Na początku dziennikarz Radia Gorzów Daniel Rutkowski zapytał Patryka Broszko, jak ten wspomina okres pracy w Stali Gorzów.
Jak przyznaje, bardzo pozytywnie wspomina pracę w Stali Gorzów. Była to jego pasja. Jak twierdzi, jego zadaniem było utrzymać Stal na powierzchni. Jednak jeszcze podczas jego kadencji otrzymał on również zadanie zbudowania składu na następny sezon. Jednocześnie miał on zweryfikować ostatnie lata najwyższych stanowisk w Stali, pod kątem tego, co doprowadziło do fatalnej sytuacji finansowej klubu.
Jak dowiadujemy się w dalszej części rozmowy, Stal Gorzów otrzymała nakaz zapłaty z sądu okręgowego kwoty 120 tysięcy złotych. Natomiast Patryk Broszko pisał o sprzeciw tego nakazu, dzięki czemu uchronił klub od zapłaty tej kwoty.
Jednak ciężko potraktować ten punkt rozmowy inaczej niż próbę wybielenia wizerunku. Oczywiście to ważny gest z perspektywy klubu, który uniknął kolejnej kary finansowej. W przypadku oceanu długów, jakie trapiły Stal Gorzów kwota 120 tysięcy złotych, wydaje się jednak zaledwie kroplą w morzu problemów.
Dowody a konsekwencje
Dziennikarz Radia Gorzów pyta o to, dlaczego mając dowody na nieścisłości w klubie, pan Patryk Broszko nie skierował tych wszystkich materiałów do prokuratury? Jak słusznie podkreśla, z perspektywy prawnika jest to obowiązek.
Na to pytanie Patryk Broszko odpowiedział swoim pytaniem, które brzmiało: Z czego jeszcze mam wyręczyć obecny zarząd Stali Gorzów?
Jednak dziennikarz dopytuje, dlaczego trzeba było czekać na te działania aż do momentu odejścia z klubu?
Patryk Broszko podkreśla, że on z klubu nie wyszedł, tylko został z niego wyproszony. Sam o tym nie wiedział, do momentu aż nie usłyszał informacji o tym, że to koniec jego przygody ze Stalą. Podkreśla on, że przygotował materiał, na tyle ile pozwoliła mu jego wiedza na tamten moment. Przypomina on także, że został wezwany przez panią przewodniczącą rady nadzorczej do zaprezentowania tego materiału. Po analizie tego materiału możliwe było, że zawiadomią o możliwości popełnienia przestępstwa. Dodaje, że są organy w Stali Gorzów, którym też powinno zależeć na wyjaśnieniu całej tej sprawy.
Źródło materiałów dochodzenia
Dziennikarz przytacza pytania widzów, którzy kolektywnie dopytują, że skoro jako profesjonalista Patryk Broszko został wyznaczony do wykonania konkretnego zadania, jakim było zbadanie faktycznego stanu klubu, za co pobierał środki. Więc dlaczego teraz w powietrzu unosi się narracja według której nie będzie on wykonywał pracy za zarząd.
Patryk Broszko twierdzi, że on swoją pracę wykonał. Przygotował on swoje wnioski na podstawie dokumentów, do których miał dostęp. Następnie to pismo trafiło do prezydenta.
Zadający pytania słusznie podkreśla, że jednym z punktów pisma jest fakt, że w jednym z podcastów pojawia się wątek pieniędzy, jakie klub zalega Matejowi Żagarowi. Jednak czy tego rodzaju materiały można w ogóle nazwać dowodami?
Patryk Broszko odpowiada na to pytanie, tłumacząc, że mamy tutaj do czynienia z procesem poszlakowym. Według którego pewne fakty w połączeniu ze sobą dają spójny i logiczny obraz, to jest to powód, by poddać to większej weryfikacji.
Źródło problemów Stali Gorzów
Następnie pada konkretne pytanie o najbardziej obciążający fakt, do jakiego dotarł podczas swojej analizy.
Tutaj podkreślona zostaje niegospodarność w latach 2023-2024. Z tego, co mówi Patryk Broszko, klub prowadzony był w sposób, który zakładał budżet na sezon. Później budowany był plan wydatków, który znacznie przekraczał założony budżet. Następnie dziury w budżecie załatać miało miasto czy sponsorzy. Jednak luki w finansach były na tyle poważne, że niosły za sobą poważne konsekwencje latami. Te doprowadziły do obecnego stanu finansów Stali Gorzów. Na nieścisłości, które wyniknęły w ostatnich latach, znajdują się paragrafy, które mogą wprowadzić niektóry osoby w konsekwencje prawne.
Konfrontacja z polityką
Kolejny punktem wywiadu było skonfrontowanie Patryka Broszko z opinią Roberta Surowca, który jest przewodniczącym Gorzowskiej rady. Mówi ona, że po niemalże roku zarabiania prawie 20 tysięcy złotych miesięcznie zostały złożone trzy kartki zawierające informacje o tym, że doszło do nieścisłości na podstawie informacji medialnych.
Na co otrzymaliśmy mocną kontrę. Patryk Broszko twierdzi, że albo mamy tutaj do czynienia z brakiem informacji lub kłamstwem. Jednak po chwili dodał, że jego zdaniem doszło tutaj do kłamstwa. Ponieważ jak twierdzi, jego zarobki nie wynosiły tyle, ile jest mu zarzucane. Natomiast na argument o długości dokumentów Patryk Broszko odpowiedział, że jego praca mogłaby zmieścić się na jednej kartce, natomiast liczy się jej treść, a nie lanie wody.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!