Patryk Dudek zanotował znakomity sezon 2025. W przyszłym roku będzie się ścigał w cyklu SGP. Czy będzie dobrze przygotowany do rywalizacji na najwyższym poziomie? O możliwej współpracy wypowiedział się czołowy tuner, Ashley Holloway.
Ashley Holloway to jeden z najbardziej cenionych tunerów żużlowych. Mieszka na obrzeżach Bydgoszczy i niedawno, po 18 latach życia w Polsce otrzymał nasze obywatelstwo. Wielu żużlowców ceni sobie współpracę z tym fachowcem. Z jego silników korzystał w sezonie 2025 Patryk Dudek. Jeden z liderów PRES Grupa Deweloperska Toruń musiał być zadowolony ze sprzętu, którym dysponował. W końcu wykręcił średnią 2,352 (2. w PGE Ekstralidze), miał ogromny udział w mistrzowskim sezonie „Aniołów” Piotra Barona i awansował do Grand Prix.
Patryk Dudek musi wybrać. Holloway stawia sprawę jasno
Ashley Holloway zaprosił do swojego domu Mateusza Kędzierskiego, autora programu „Home Track”. Panowie rozmawiali m.in. o współpracy Brytyjczyka z polskim obywatelstwem z Patrykiem Dudkiem. Czołowy żużlowy tuner twierdził, że 90% wyścigów Dudka z sezonu 2025 było odjechanych na jego sprzęcie. Nie tak dawno trener Piotr Baron przekazał swoje obawy, że po awansie do SGP 2026, „Duzers” nie będzie mógł liczyć na sprzęt najwyższej jakości. Tymczasem Holloway wyraźnie określił warunki ewentualnej, dalszej współpracy.
– Patryk, czy Darek (Sajdak – dop. red.) muszą zdecydować. W tym roku mieli do dyspozycji dwa silniki z 2023 roku. Powiedziałem Sławomirowi Dudkowi, że mogą schować moje silniki i testować sprzęt od Flemminga Graversena i Finna Rune Jensena. W kwietniu lub w maju Dudek zaczął jeździć na naszych. One były nowe, świeże – zdradził Ashley Holloway.
A jak będzie w sezonie 2026? Tuner postawił sprawę jasno i zaznaczył, że pracuje tak od 5 lat. – Nie mogę mu dać 100% od siebie, jeśli w kolejnym wyścigu pojedzie na silniku od innego tunera. Z perspektywy mojego biznesu nie miałoby to sensu. Jeśli zrobiłby wszystko, co w jego mocy, aby dojść do porozumienia z naszymi silnikami, ale ostatecznie stwierdziłby, że musi użyć innych, to nie miałbym mu tego za złe. Tym bardziej, jeśli widziałbym te starania – podkreślił Holloway.
Widać jak na dłoni, że w grę wchodzi współpraca na wyłączność. Rozmówca Mateusza Kędzierskiego zaznaczył też, że w najgorszym dla Dudka scenariuszu, będzie miał do dyspozycji dwa silniki z 2023 roku. W sezonie 2026 Holloway na pewno będzie współpracował z Brady’m Kurtzem, Danem Bewleyem, Taiem Woffindenem oraz Robertem Lambertem.
W programie Home Track autor poruszył wiele ciekawych wątków! Link do odcinka z tunerem zamieszczamy poniżej.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!