Żużlowcy wyjechali na kolejny polski tor. Kilku zawodników miało okazję do treningów na owalu w Rawiczu.
Za nami już prawie połowa marca. Pogoda sprzyja żużlowi, a co za tym idzie, kluby jeden po drugim wyjeżdżają na swoje domowe tory. Zespoły, które nie mogą jeszcze pozwolić sobie na pierwsze domowe treningi, prowadzą prace torowe. Ich zawodnicy natomiast poszukują jazdy w innych miejscach. Kilku żużlowców ugościł Rawicz. Na tamtejszym owalu znane polskim kibicom twarze znalazły okazję do trenowania.
W piątek 13 marca zawodnicy zameldowali się na rawickim stadionie żużlowym. Wśród trenujących tam zawodników znaleźli się: Casper Henriksson, a także żużlowcy Stali Rzeszów Rasmus Jensen oraz Maksym Borowiak. Wartym odnotowania jest fakt, że jeździe Rzeszowian przyglądał się nowy dyrektor sportowy klubu Krzysztof Kasprzak.
Rzeszowianie na ten moment nie wyjechali jeszcze na swój domowy tor. Jak poinformowała ostatnio Stal, 18 marca odbędzie się odbiór toru. Jeśli tor zostanie zaakceptowany, to „Żurawie” będą mogły zacząć trenować również u siebie.
Żużlowcy postanowili wykorzystać jednak sprzyjającą pogodę i przygotowane tory w innej części kraju. Wybór padł na Rawicz, który w kontekście treningów jest wielokrotnie wykorzystywany również w trakcie sezonu. Nawet mimo braku drużyny w rozgrywkach ligowych fani czarnego sportu mogą usłyszeć odgłos motocykli w tym mieście.
Kolejarz Rawicz ostatni raz na najniższym szczeblu ligowym pojechał w 2023 roku. Klub zmagał się jednak z problemami finansowymi i w atmosferze wielkich kontrowersji zniknął z mapy polskiego żużla. Ośrodek jednak nie zamknął się na cztery spusty, dzięki czemu odbywają się treningi, a w tym roku zawitają tam nawet zawody. 18 lipca Rawicz będzie gospodarzem międzynarodowego turnieju flat track.
Rasmus JensenAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!