Niewiarygodny pech młodego żużlowca! Paweł Pawlak we wtorek zdał licencję żużlową, a już w środę zadebiutował w barwach Polonii Piła podczas turnieju w Bydgoszczy. Niestety, debiut okazał się totalnym koszmarem. Po serii upadków i potężnym uderzeniu w dmuchaną bandę na tor wyjechała karetka, a młody Polak trafił prosto do szpitala.
Czarny sport potrafi być niewyobrażalnie brutalny, o czym w środę boleśnie przekonał się Paweł Pawlak. Młody wychowanek Polonii Piła zaledwie dzień wcześniej, we wtorek, świętował pomyślne zdanie egzaminu na licencję żużlową w Ostrowie Wielkopolskim. Sztab szkoleniowy pilan nie zwlekał ani chwili i rzucił świeżo upieczonego licencjata na głęboką wodę, zgłaszając go do startu w piątej rundzie Drużynowego Pucharu 2. Ekstraligi na torze w Bydgoszczy. Środowy debiut w barwach macierzystej drużyny okazał się jednak dla nastolatka prawdziwą drogą przez mękę, zakończoną fatalnym wypadkiem i interwencją służb medycznych.
Zmagania na bydgoskim owalu od samego początku nie układały się po myśli pilskiego debiutanta. Już w swoim pierwszym wyjeździe na tor Pawlak zanotował groźny upadek, kiedy to na starcie gwałtownie podniosło jego motocykl, co doprowadziło do tak zwanej „świecy”. Kolejny dramat rozegrał się w szóstej gonitwie dnia. Na torze doszło do kontaktu pomiędzy dwoma zawodnikami z Piły – Bartoszem Wierzbowskim a Pawłem Pawlakiem. W wyniku tego zderzenia Pawlak upadł na tor, a sędzia podjął decyzję o jego wykluczeniu. Na szczęście pilanin wstał wtedy z nawierzchni o własnych siłach, a bieg padł łupem Konrada Napieracza.
Czarna seria znalazła swój tragiczny finał w dziewiątym biegu zawodów. Na trzecim okrążeniu Paweł Pawlak zanotował koszmarnie wyglądający upadek na wejściu w drugi łuk. Jadący wówczas na trzecim miejscu zawodnik stracił panowanie nad motocyklem, pojechał za szeroko i z pełnym impetem zahaczył o dmuchaną bandę. Siła uderzenia była ogromna – żużlowiec przeleciał przez kierownicę i bezwładnie runął na tor.
Sytuacja wyglądała na tyle poważnie, że na bydgoski owal natychmiast wyjechała karetka pogotowia, a medycy przez dłuższą chwilę udzielali pomocy leżącemu pilaninowi. Ostatecznie młody żużlowiec opuścił tor w ambulansie, a sędzia zapisał przy jego nazwisku trzecie z rzędu wykluczenie. To przypieczętowało jego pechowy, zerowy dorobek punktowy w debiucie. Nastolatek został przetransportowany do szpitala na szczegółowe badania diagnostyczne.
Seria nieszczęść Pawlaka mocno odbiła się na dorobku punktowym Polonii Piła, która po ośmiu rozegranych biegach zajmowała ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie dwóch punktów, wywalczonych przez Bartosza Wierzbowskiego. Na czele stawki w Bydgoszczy znajdował się wówczas Orzeł Łódź z jedenastoma oczkami na koncie, napędzany świetną postawą niepokonanego Fabiana Brożyny. Portal speedwaynews.pl prowadzi relację LIVE z zawodów w Bydgoszczy. Kliknij, aby poznać aktualne wyniki.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!