Slater Lightcap potrzebuje SGP 2 bardziej niż Nazar Parnicki. Richard Coleman mówi wprost, że dla Amerykanina to życiowa szansa. Jego zdaniem to Nazar wykorzystał szansę i nie potrzebuje nagminnie karty na SGP 2.
Nazar Parnicki nie stanie do obrony tytułu IMŚJ sprzed roku. Decyzją FIM, „dzikie karty” zostały przyznane innym zawodnikom. Richard Coleman, promotor i szef Mayfield Sports Events, zdecydowanie jest zdania, że Ukrainiec wykorzystał drabinę podstawioną przez promotorów do cna. Co więcej, widzi w nim potencjał na klasowego zawodnika, który obecnie ściga się na poziomie Speedway Grand Prix. Jaka była zatem szansa na SGP 2? Jedynie poprzez bezpośredni awans w eliminacjach.
– Co by nie mówić, drabina rozwoju dla Nazara przynosi efekty. Reprezentuje Ukrainę w Speedway Grand Prix, a do tego jedzie świetnie w polskiej lidze. Przed nim naprawdę wspaniała kariera w tym sporcie. Jest mistrzem SGP 2. Jeżeli by awansował przez eliminacje, byłbym naprawdę zadowolony – przyznał Richard Coleman na łamach Speedway Stara. – Drabina musi zostać teraz podstawiona innemu zawodnikowi. Flaga Ukrainy powiewa naprawdę mocno, więc pora, aby ktoś inny otrzymał szansę.
Szansa dla Amerykanina
Slater Lightcap otrzymał szansę w miejsce Parnickiego. Amerykanin przyjechał do Europy po wielu uciążliwych latach prób. Otrzymał on umowę w Zielonej Górze i korzysta z czasu na jazdę po różnych torach. Począwszy od zawodów U24 Ekstraligi, a kończywszy na towarzyskich zawodach w Niemczech. 21-latek stawia wszystko na jedną kartę, aby nie przegapić końcówki najlepszego dla siebie okresu. Richard Coleman widzi w tym szansę dla innego narodu, jakim są Amerykanie. Sukcesy Lightcapa mogą mieć przełożenie na żużel w tej części świata.
– Uważam, że „dzika karta” musi być naprawdę dzika. Spoglądaliśmy na niego poczynania i widzimy, że coś w nim jest. Powoli zaczyna pukać do drzwi światowego żużla. Dla niego to ostatnia okazja, aby pojechać w SGP 2, bo w tym roku ma 21 lat. Wiek Slatera był kluczowy – przyznał promotor.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!