Wrócił do ścigania po dość poważnej kontuzji. Śmiało można powiedzieć, że po wypadku nie ma ani jednego śladu.
10 września zeszłego roku był końcem sezonu dla Duńczyka. Tego dnia Michelsen zaliczył bardzo poważny wypadek podczas ósmej rundy cyklu Speedway Grand Prix na Łotwie. Skutkiem tego wydarzenia były liczne złamania oraz utrata szansy na walkę o medal w cyklu Speedway Grand Prix.
30-latek, obecnie występujący w KS Toruń, bardzo zaskakuje swoją pozytywną postawą na treningach oraz sparingach. Idealnym przykładem tego, jak dobrze jest przygotowany do sezonu, było niedzielne Kryterium Asów w Bydgoszczy.
„Nie mam żadnych problemów”
W niedzielnych zawodach Mikkel Michelsen był jedynym zawodnikiem PGE Ekstraligi który stanął na podium. Pokonał między innymi Bartosza Zmarzlika oraz Artioma Łagutę i ostatecznie uplasował się na podium zawodów. W biegu dodatkowym przegrał batalię o drugie miejsce z lokalnym zawodnikiem Polonii, Krzysztofem Buczkowskim, i ostatecznie zajął trzecie miejsce. Pomimo tej przegranej było widać u Duńczyka wielkie zaangażowanie na torze i chęć do jazdy.
Zapytany po zawodach, jak się czuje na motocyklu, odpowiedział:
— Czuję się dobrze, nie mam żadnych problemów, czuję się silny i gotowy do jazdy. Nie mogę zaprzeczyć, że po zimie jestem spragniony ścigania. Cieszę się, że wróciłem na tor po kontuzji. Czuję, że mogę wygrywać zawody i spróbować stanąć na podium — opowiadał po zawodach Duńczyk.
Nowy nabytek KS Toruń już prezentuje się bardzo dobrze, a sezon jeszcze się nie rozpoczął. Na inaugurację sezonu „Anioły” zmierzą się z wicemistrzami Polski, Betard Spartą Wrocław. Na relację z toruńskiej Motoareny zapraszamy na speedwaynews.pl.
Mikkel MichelsenAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!