Wybrzeże Gdańsk wykonało pierwszy ważny krok w walce o awans - wygraną w rundzie zasadniczej. Wniosek jest jasny, ich zawodnicy nie zawodzą. Jak radzili sobie w tej fazie rozgrywek?
Niels Kristian Iversen (2.593 pkt. na bieg)
Już przed rozpoczęciem rozgrywek jasne było, że obecność Nielsa Kristiana Iversena w Krajowej Lidze Żużlowej to fenomen. Doświadczony Duńczyk bez problemu znalazłby zatrudnienie w Metalkas 2. Ekstralidze, jednak chciał pomóc Wybrzeżu w awansie. Po spadku czuł się odpowiedzialny za ten wynik co wpłynęło na jego decyzję. Tym samym gdańszczanie zyskali przepotężna „armatę”, co potwierdzają statystyki. Jest najskuteczniejszym zawodnikiem w całych rozgrywkach i regularnie zdobywa dwucyfrowe wyniki.
Niestety nie opuszczają go kontuzje, które dały mu się mocno we znaki. Przez to w niektórych spotkaniach pojawiał się na torze jedynie dwukrotnie. Tak było chociażby w wyjazdowym spotkaniu ze Speedway Kraków. Nie wpłynęło to jednak na ostateczne wyniki zespołu. Śmiało można powiedzieć, że Iversen jest kluczową postacią w ekipie znad morza.
Benjamin Basso (2.426 pkt. na bieg)
24 letni Duńczyk był lekką niewiadomą przed rozpoczęciem rozgrywek, część sezonu 2024 odebrała mu kontuzja. Aczkolwiek w wywiadach wspominał, że jest w pełni gotowy na zmagania Krajowej Ligi Żużlowej. Działacze liczyli, że będzie obok Nielsa Kristiana Iversena będzie liderem zespołu i nie zawiedli się. To właśnie ze swoim rodakiem walczy o miano najlepszego w lidze, podobnie jednak do swojego starszego kolegi nie opuszczały go kontuzje. Przez to opuścił spotkanie z Ultrapur Startem Gniezno i Trans MF Landshut Devils.
Kibice mogli się obawiać, czy wykuruje się na fazę play-off. Wątpliwości zostały częściowo rozwiane gdy Wybrzeże opublikowało film na którym „kręcił kółka” na torze w Gdańsku. To bardzo dobra informacja dla ekipy znad morza, która bardzo liczy na 24-letniego Duńczyka. bo bezapelacyjnie jest istotnym elementem składu Lecha Kędziory.
Tim Sørensen (2.196 pkt. na bieg)
„Duńska mafia” nad morzem ma się bardzo dobrze, trzecim liderem zespołu jest bowiem kolejny Duńczyk – Tim Sørensen. On jednak minimalnie odbiega poziomem od wspomnianej dwójki. Zdarzały mu się słabsze mecze jak z OK Kolejarzem, gdzie zdobył w Gdańsku 6+1 czy w ostatnim spotkaniu z Trans MF Landshut Devils – 8 punktów. Nie zmienia to faktu, że wciąż jego średnia to ponad dwa punkty na bieg co daje mu 6. pozycję w tabeli najskuteczniejszych zawodników. Trio rodem z północy to główne powody dla których Wybrzeże wygrało rundę zasadniczą z tylko jedną porażką. Jeśli nie obniżą oni lotów ich rywale w finale mogą mieć ogromne problemy.
Krystian Pieszczek (1.711 pkt. na bieg)
Wychowanek gdańskiego zespołu dołączył dopiero po poważnej kontuzji Daniela Kaczmarka. Potrzebował więc trochę czasu na ponowną aklimatyzację i odpowiednie wejście w sezon. Zaczęło się słabo, bo od dwóch zer w spotkaniu z Ultrapur Startem. W późniejszym czasie jego forma była jak sinusoida, wiele zależało też od poziomu rywala. Pieszczek wciąż nie może ustabilizować formy, choć liczy, że jest w stanie być liderem zespołu. Do tego wciąż mu jednak daleko, na razie można go uznać za solidną drugą linię.
Krystian musi udowodnić, że jest w stanie rywalizować na wysokim poziomie jeśli chce utrzymać swoją posadę również w przyszłym sezonie. Wiele zależeć też będzie od poziomu rozgrywek w których Wybrzeże będzie rywalizować. Jeśli uda im się awansować to polak musi się solidnie napracować, aby przekonać działaczy do podpisania z nim kontraktu również na sezon 2026.
Kacper Grzelak (1.189 pkt. na bieg)
Były zawodnik PSŻ Poznań to jedyne rozczarowanie Wybrzeża w tym sezonie. Jeden z najlepszych juniorów w Metalkas 2. Ekstralidze nie poradził sobie najlepiej w przejściu w wiek seniorski ( jeździ na pozycji U-24). Kacper miał przebłyski, jednak to wciąż za mało, regularnie zmieniany był przez kolegów z zespołu i nie był w stanie przełamać się nawet ze słabszymi rywalami jak OK Kolejarz Opole czy Speedway Kraków. Nie udało mu się w tym sezonie osiągnąć dwucyfrowego wyniku. Najbliżej było w domowym spotkaniu z krakowianami, gdzie zdobył 7 punktów. Wciąż jednak to bardzo ciężkie przejście dla młodego zawodnika, który osiągnął nieco poniżej 1.2 punktu na bieg w fazie zasadniczej.
Marcus Birkemose (1.650 punktu na bieg)
Został ściągnięty do Gdańska jako opcja rezerwowa, ale z ogromnym potencjałem. Po dwuletnim zawieszeniu przez duńską federację, spowodowanym problemami z narkotykami, powrócił do jazdy przyjmując ofertę znad morza. Początkowo nie otrzymywał zbyt wiele szans, jeździł w Danii i U-24 Ekstralidze. Po tym jak sztab zobaczył jego progres zdecydowano się postawić na młodego Duńczyka. Najlepszy mecz zanotował w spotkaniu ze Speedway Kraków, gdzie zdobył 9+2. Wciąż jednak nie może liczyć na regularną jazdę.
Spowodowała to po części jego kontuzja, która odebrała mu kilka spotkań. Wrócił pod koniec fazy zasadniczej na mecz z Trans MF Landshut Devils. Zdobył 5+2 w czterech startach, ale nie był zadowolony ze swojej jazdy. Okazję do poprawy będzie miał już 24 sierpnia z Lokomotivem Daugavpils.
Eryk Kamiński (1.167 pkt. na bieg)
17-letni wychowanek Wybrzeża miał skorzystać z jazdy na najniższym poziomie rozgrywek. Poprzedni sezon w jego wykonaniu był mocno przeciętny, była to więc okazja do ustabilizowania formy. Działacze liczyli też, że młody zawodnik odblokuje się w biegach juniorskich. Tam zdecydowanie dominuje wraz z Miłoszem Wysockim. To najskuteczniejsza para juniorska w Krajowej Lidze Żużlowej, więc uznać można, że jego pobyt w tych rozgrywkach jest zdecydowanie na plus. Przyćmiewa go jednak drugi z juniorów.
Miłosz Wysocki (1.821 pkt. na bieg)
Największe zaskoczenie w Krajowej Lidze Żużlowej, nie ma co do tego wątpliwości. Miłosz przed sezonem 2025 przez kibiców był uważany za żużlowca bez przyszłości w klubie. Sztab podjął jednak decyzję, że dadzą mu szansę w najniższej lidze. Ryzyko się opłaciło, bo Wysocki kapitalnie wstrzelił się z formą. Szczególnie imponująca jest jego druga część sezonu, przełomem było spotkanie ze Speedway Kraków, gdzie zdobył 11+3 w pięciu startach co było najlepszym jego wynikiem w karierze. Od tamtego momentu jakby uwierzył w siebie.
Już wcześniej był waleczny i nie bał się jazdy bark w bark, jednak brakowało mu pewności i płynności jazdy. Od tamtego momentu się to zmieniło co potwierdził kapitalną dyspozycją w meczu z Ultrapur Startem Gniezno. Miłosz kapitalnie wyglądał na trasie mijając zdecydowanie bardziej doświadczonych rywali i ostatecznie zdobył 9+3 co pokazuje, że wciąż ma on chęci i potencjał do jazdy. Jeśli jego forma się utrzyma to bardzo prawdopodobne, że otrzyma on angaż w Wybrzeżu na sezon 2026. Jest więc zdecydowanie wygranym tego sezonu w barwach ekipy znad morza.
Nikt im nie zagrozi?
Po wygranej w rundzie zasadniczej Wybrzeże w półfinale zmierzy się z Lokomotivem Daugavpils. Łotysze, choć są niebezpieczni, nie powinni zagrozić faworytowi w awansie do finału rozgrywek. Tam zmierzą się z wygranym z pary Pronergy Polonia Piła – Ultrapur Start Gniezno. Nie zważając na przeciwnika i tak będą oni faworytami do wygranej. Wielu ekspertów i kibiców uważa, że ich miejsce jest w Metalkas 2. Ekstralidze. Zdają się to potwierdzać w tych rozgrywkach, do wykonania planu zostały cztery ruchy.
Miłosz Wysocki to zdecydowanie wygrany rundy zasadniczej Krajowej Ligi Żużlowej
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!