W drugiej kolejce PGE Ekstraligi, Krono-Plast Włókniarz zainauguruje rozgrywki na własnym torze. Do Częstochowy przyjedzie Orlen Oil Motor Lublin.
Z całą sympatią dla drużyny Mariusza Staszewskiego i samego trenera, każdy mecz w bieżącej ekstraligowej kampanii będzie dla Włókniarza niczym wyprawa na szczyt w Himalajach. Zresztą w klubie z Częstochowy nie pudrują rzeczywistości i zdają sobie sprawę z możliwości drużyny. Wspomniany trener sam otwarcie przyznał na przedmeczowej konferencji prasowej, że ewentualna wygrana jego zespołu w piątkowym meczu „to będzie cud”. Na Krono-Plast Arenie pojawi się bowiem jeden z faworytów rozgrywek.
Orlen Oil Motor zawita do pod Jasną Górę dodatkowo naładowany po wysokim zwycięstwie w pierwszej kolejce nad ekipą aktualnych mistrzów kraju z Torunia. Tydzień temu przy Alejach Zygmuntowskich w Lublinie, niemal wszystko zagrało po myśli gospodarzy tamtego starcia, którzy triumfowali wtedy 56-34. Niemal, bo wachlarzu swoich prawdziwych możliwości nie zaprezentował Martin Vaculík, który w debiucie dla „Koziołków” zdobył 5 punktów z bonusem. Słowak ma więc duże pole do poprawy.
Powrót starych znajomych
W szeregach drużyny dowodzonej przez Macieja Kuciapę i Jacka Ziółkowskiego błysnął z kolei Kacper Woryna, zdobywca 12 „oczek”. W piątek odbędzie on sentymentalną podróż do Częstochowy, wszak przez ostatnie pięć sezonów ścigał się właśnie z lwem na piersi, a w zeszłorocznych rozgrywkach pełnił we Włókniarzu funkcję kapitana.
Woryna podjął się nowego wyzwania w klubie z Lublina, tym samym podążając śladami innego byłego zawodnika „Lwów” – Fredrika Lindgrena. Szwed był na tyle zaaklimatyzowany w Częstochowie, że nawet osiedlił się w tym mieście wraz z rodziną. Po sezonie 2022, we Włókniarzu zrezygnowano jednak z jego usług i postawiono na Mikkela Michelsena.
W obecnej sytuacji obaj tworzyliby duet liderów w biało-zielonym zespole. Na ten moment kibicom i sympatykom tego klubu pozostało jednak jedynie głębokie westchnienie.
Reakcja po Lesznie
Za Krono-Plast Włókniarzem porażka w Lesznie. Fogo Unia pokonała całkowicie przemodelowany zespół z Częstochowy 59-31. Biorąc pod uwagę potencjał drużyny Mariusza Staszewskiego, rezultat ten nie jest żadnym zaskoczeniem. Niestety dla drużyny z województwa śląskiego, ale już przed zawodami spekulowano nad tym, czy biało-zieloni będą w stanie osiągnąć pułap 30 punktów.
Tym niemniej, w zespole „Lwów” można doszukać się pozytywów. Powyżej oczekiwań zaprezentował się Jaimon Lidsey, a Szymon Ludwiczak wykazał sporą zadziornością. Mecz na obiekcie im. Alfreda Smoczyka obnażył też mankamenty w ustawieniu par. Rohan Tungate i Mads Hansen wyraźnie nie potrafili się „dogadać” na torze.
Trener Staszewski zareagował od razu i zmienił ustawienie na piątkowe spotkanie, rozdzielając Australijczyka z Duńczykiem w taki sposób, że stworzą duet reprezentujący miejscowych tylko w pierwszym wyścigu.
W Częstochowie zapowiada się jednostronny mecz ze zdecydowanym wskazaniem na wicemistrzów Polski z Lublina. Dla Orlen Oil Motoru piątkowa potyczka powinna przypominać wiosenny spacer – spokojny, relaksujący i nie wymagający większego wysiłku.
Relacja LIVE
Początek piątkowego spotkania zaplanowano na godzinę 18. Portal speedwaynews.pl przeprowadzi oczywiście relację na żywo z tego wydarzenia. Kliknij TUTAJ, by zobaczyć tabelę biegową.
Awizowane składy
WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA
9. Rohan Tungate
10. Sebastian Szostak
11. Mads Hansen
12. Jakub Miśkowiak
13. Jaimon Lidsey
14. Szymon Ludwiczak
15. Bartosz Śmigielski
MOTOR LUBLIN
1. Kacper Woryna
2. Fredrik Lindgren
3. Martin Vaculik
4. Mateusz Cierniak
5. Bartosz Zmarzlik
6. Bartosz Bańbor
7. Bartosz Jaworski
Mads Hansen (Krono-Plast Włókniarz Częstochowa)Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!