Wychowanek GKM Grudziądz doznał kontuzji w ostatniej rundzie DMPJ w Toruniu. Nie jest to jeszcze potwierdzone, ale sporo wskazuje, że nie wystąpi w rewanżowym spotkaniu półfinału KLŻ z OK Kolejarzem Opole. Na kogo postawi Wybrzeże przy jego ewentualnym braku?
Jan Przanowski może mówić o sporym pechu. Znajdował się w wysokiej formie po transferze do Wybrzeża uzyskując na obecną chwilę, choć jest nieklasyfikowany, średnią na poziomie ponad 1.8 punktu. Jest ważnym elementem składu ekipy znad morza i gdy wszystko układało się po jego myśli przytrafiła mu się kontuzja. Po upadku doznał wstrząśnienia mózgu i jak przyznał na swoich mediach społecznościowych – musi odpocząć kilka dni.
To pewna niedogodność dla Wybrzeża, które musi zdecydować kto ewentualnie zastąpi go w Gdańsku w meczu rewanżowym. Ta decyzja nie powinna aczkolwiek wpłynąć na wynik spotkania, bo Gdańszczanie wygrali w Opolu 55:35. Istnieje wciąż prawdopodobieństwo, że wystąpi w tym meczu, ale pojawiają się głosy, że warto będzie dać mu więcej czasu na odpoczynek. W takiej sytuacji opcje pozostają dwie, a właściwie trzy.
Mikołaj Krok
Młody wychowanek Stali Gorzów trafił do Gdańska na zasadzie wypożyczenia. Początkowo miał praktycznie pewne miejsce w składzie startując w pierwszych czterech meczach. Nie były to jednak szczególnie udane spotkania. Najlepiej poszło mu w starciu ze Śląskiem Świętochłowice, gdzie w czterech startach zdobył 3+1. Później w zespole pojawił się Jan Przanowski i stracił on miejsce w składzie. Niemniej radzi sobie solidnie w Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów regularnie przywożąc dwucyfrowe wyniki. Być może to będzie jego szansa na udowodnienie, że wciąż zasługuje na więcej jazdy. Potencjał z pewnością jest w nim spory.
Jakub Malina
Drugą możliwością jest danie kolejnej szansy Jakubowi Malinie. Po powrocie do Gdańska stale się rozwija i notuje dobre wyniki w DMPJ, choć nieco gorsze od Kroka. Jego atutem może być jednak lepsza znajomość miejscowego toru. Regularnie na nim trenuje i potrafi zaskoczyć jak miało to miejsce podczas zawodów szkoleniowych z 29 lipca, gdzie zdobył 13 punktów. Jest on jednak mniej stabilny od Kroka, który rzadko kiedy schodzi w nich poniżej pułapu „dwucyfrówek”. Szansy nie można mu co prawda odbierać, choć jest ona mniejsza niż wychowanka Stali Gorzów.
Kacper Warduliński
Ostatnią, najmniej oczywistą opcją, jest Kacper Warduliński. Po kontuzji kręgosłupa powrócił on do jazdy, choć niestety z marnym skutkiem. Zdobywa pojedyncze punkty a jego wyniki zdecydowanie odbiegają od tych prezentowanych przez Malinę i Kroka. Jest to więc opcja bardzo rezerwowa i mało prawdopodobna. Z całej tej trójki jego wybór jest najmniej oczywisty i z pewnością byłby sporym zaskoczeniem.
Na kogo padnie?
Wydaje się, że wybór jest w tej sytuacji jasny. Najrówniejszą formę i najlepsze zaplecze posiada Krok, który udowadnia w zawodach młodzieżowych, że wie jak ścigać się z rywalami z wymiernym skutkiem. Nie można jednak skreślać Jakuba Maliny, który dobrze zna gdański tor. Działacze wciąż mają czas do namysłu. Z pewnością liczą jednak, że będą mogli postawić na Jana Przanowskiego, choć to ryzykowny ruch i nie do końca konieczny. Lepiej, aby wykurował się na finał, który zaważy o losach Wybrzeża w Krajowej Lidze Żużlowej. W tej sytuacji sztab będzie musiał wybrać – Malina czy Krok.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!