W meczu Gezet Stali Gorzów z PRES Grupa Deweloperska Toruń kontrowersje wywołało wykluczenie Charlesa Wrighta. Brytyjczyk został uznany winnym upadku swojego rywala. Innego zdania był trener Stali Piotr Paluch, który skomentował decyzję arbitra.
Rywalizacja pomiędzy Gezet Stalą Gorzów a PRES Grupa Deweloperska Toruń przyniosła dość nieoczekiwany obrót spraw. Gorzowianie bardzo wysoko pokonali Drużynowych Mistrzostw Polski i do końca walczyli o wyrwanie punktu bonusowego. Jednym z wydarzeń, które obiły się głośnym echem była decyzja sędziego z piątego biegu. Wykluczenie żużlowca żółto-niebieskich skomentował Piotr Paluch.
Całe zdarzenie miało miejsce na drugim łuku pierwszego okrążenia. Charles Wright atakował jadącego na trzeciej pozycji Noricka Blodorna. Brytyjczyk trącił swojego rywala, co zakończyło się upadkiem zawodnika zespołu z Torunia. Po analizie powtórek sędzia zawodów Michał Sasień zdecydował się wykluczyć debiutującego w nowych barwach Wrighta.
Decyzja arbitra wywołała nie małą falę komentarzy w środowisku żużlowym, gdyż znalazła ona zarówno zwolenników jak i przeciwników. Do tych drugich z pewnością należał Piotr Paluch. Trener Gezet Stali Gorzów po meczu skomentował dyskwalifikację z powtórki swojego zawodnika.
– Znaczy my się troszeczkę nie zgadzaliśmy z tą decyzją, ponieważ no aż takiego kontaktu nie było. Ładnie jechał swoją linią Charles. Tutaj nawet widać i nie widziałem kontaktu, żeby upadł. Po prostu wykorzystał okazję Blodorn i się położył – komentował na antenie Canal+ Sport Paluch.
Trener gorzowskiej drużyny podkreślił więc, że kontakt pomiędzy zawodnikami nie był wystarczający do tego, aby Charles Wright został wykluczony z powtórki biegu piątego. Jak się później okazało, dla Brytyjczyka był to koniec spotkania, gdyż w dwóch kolejnych jego startach został on zastąpiony przez Oskara Palucha.
Gezet Stal Gorzów do końca liczyła się w walce o punkt bonusowy. Przed biegami nominowanymi żółto-niebiescy byli pewni zwycięstwa w niedzielnym spotkaniu, a także mieli dwa „oczka” przewagi w dwumeczu. Nie udało im się jednak obronić minimalnej zaliczki. Dwumecz ostatecznie zakończył się remisem 90:90.
Tym samym Stal nie wykorzystała szansy na awans w tabeli. W przypadku zdobycia trzech punktów Gorzowianie wyprzedziliby Bayersystem GKM Grudziądz, a co za tym idzie mogliby wybrać swojego rywala w fazie play-down.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!