⨉
⨉
  • O serwisie
  • Współpraca i reklama
  • Autorzy
  • Kontakt
  • Regulamin serwisu
  • Dołącz do speedwaynews.pl
  • Zaloguj się
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
F1 speedwaynews speedway
  • Reprezentacja
  • Juniorzy
  • PGE Ekstraliga
    • Składy
    • Terminarz i wyniki
    • Statystyki
  • Ekstraliga U24
    • Składy
    • Terminarz i wyniki
  • Metalkas 2. Ekstraliga
    • Składy 
    • Terminarz i wyniki
    • Statystyki
  • Krajowa Liga Żużlowa
    • Składy
    • Terminarz i wyniki
    • Statystyki
  • SGP / DPŚ / SON
    • TERMINARZ/WYNIKI SGP
    • TERMINARZ/WYNIKI SON
  • SGP 2
    • TERMINARZ/WYNIKI SGP 2
  • TERMINARZ/WYNIKI SEC
    • SEC
  • Inne kraje
    • Anglia
    • Szwecja
    • Dania
    • Rosja
    • Czechy
    • Niemcy
    • Francja
    • Australia
    • Inne
  • Pozostałe turnieje
  • Mini żużel/250cc
  • Inne odmiany żużla
  • Speedrower
  • Detektor Krytyka
  • Formuła 1
  • Relacje LIVE
Zakończona
 Logo 3. runda Indywidualnych Mistrzostw Australii
07.01.2026 10:30
Zakończona
 Logo 2. runda Indywiudalnych Mistrzostw Australii
04.01.2026 09:00
Zakończona
 Logo 1. runda Indywidualnych Mistrzostw Australii
03.01.2026 09:00
Zakończona
 Logo Phil Crump Solo Classic
27.12.2025 09:00
Zakończona
 Logo FINAŁ Indywidualnego Pucharu Polski 85-140cc w Wawrowie
19.10.2025 12:00
Zakończona
 Logo FINAŁ DMP 85-140cc w Wawrowie
18.10.2025 14:00
toksyczny-zwiazek-czyli-relacje-polonii-bydgoszcz-z-faza-play-off-cz-2
toksyczny-zwiazek-czyli-relacje-polonii-bydgoszcz-z-faza-play-off-cz-2
Strona główna » Toksyczny związek, czyli relacje Polonii Bydgoszcz z fazą play-off, cz. 2

Żużel - Toksyczny związek, czyli relacje Polonii Bydgoszcz z fazą play-off, cz. 2

  • Metalkas 2. Ekstraliga
29 stycznia 2025 Ten artykuł przeczytasz w 23 minuty

Dawid Dukiewicz

Toksyczny związek, czyli relacje Polonii Bydgoszcz z fazą play-off, cz. 2

Polonia Bydgoszcz regularnie dostarczała swoim sympatykom na przestrzeni ostatnich lat wielu emocji w decydujących rozgrywkach. Nie brakowało wielkich zwycięstw, spektakularnych zwrotów akcji, jak i dotkliwych porażek, a kibice zarówno związani emocjonalnie z Polonią, jak i ci bezstronni, bez wątpienia nie mogli narzekać na nudę śledząc poczynania żużlowców z Gryfem na plastronie. W niektórych latach formuła play-off była dla ekipy ze Sportowej prawdziwym zbawieniem, natomiast też potrafiła być najgorszym przekleństwem, dlatego XXI-wieczne zmagania Polonistów w tej fazie rozgrywek jest historią wielu wzlotów, jak i licznych upadków.

W pierwszej części mini cyklu zajęliśmy się wspomnieniem przygód bydgoszczan z sezonów 2005, 2007 oraz 2009. Druga część obejmuje wspomnienie rozgrywek z 2010 roku.

W Bydgoszczy wykonano świetną pracę między sezonami

Po udanej kampanii w 2009 roku, klub znad Brdy nie spoczął na laurach i poczynił interesujące ruchy transferowe. Pożegnano się z tymi, którzy najbardziej zawodzili w poprzednich rozgrywkach – Jonasem Davidssonem, Marcinem Jędrzejewskim oraz Tomaszem Chrzanowskim. Ponadto do Grudziądza postanowił wrócić Krzysztof Buczkowski. W ich miejsce sternicy ściągnęli kapitana reprezentacji Rosji w Drużynowym Pucharze Świata – Denisa Gizatullina, po kilku latach do Bydgoszczy ponownie przyszedł Robert Kościecha, a prawdziwym hitem transferowym był angaż czołowego wówczas polskiego seniora – Grzegorza Walaska.

Nie były to jednak największe sukcesy bydgoszczan na rynku. Za takie należy uznać zatrzymanie zarówno Emila Sajfutdinowa jak i Andreasa Jonssona. Rosjanin mimo zaledwie 20 lat na karku mógł już się pochwalić brązowym medalem seniorskich Mistrzostw Świata, natomiast doświadczony Szwed był już od lat gwarancją solidnego, ekstraligowego poziomu. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że z uwagi na ówczesny regulamin, zawodnik z Saławatu mógł jeździć na pozycji juniora. Drużyna dysponowała ogromnym potencjałem i kibice z Bydgoszczy mogli z optymizmem oczekiwać startu rozgrywek.

Obiecujący początek sezonu

W pierwszej kolejce Polonia Bydgoszcz udała się pod Jasną Górę na mecz z głównym kandydatem do spadku – Włókniarzem Częstochowa. Samo spotkanie obfitowało w dramatyczne wydarzenie, o czym dobitnie świadczy niepełny wynik – 44:43 dla „Lwów”. Wisienką na torcie był ostatni wyścig dnia, przed którym miejscowi prowadzili 42:40.

W pierwszej odsłonie piętnastego biegu lepiej spod taśmy wyszedł duet przyjezdnych i wtedy na tor upadł Peter Karlsson. 41-letni Szwed wstał, zobaczył jak układał się wyścig i… położył motocykl. Wydawało się, że bydgoszczanie mają wszystko w swoich rękach, jednak wtedy Andreas Jonsson wjechał w taśmę i było jasne, że dwa punkty meczowe zostaną w Częstochowie.

Mimo porażki na inaugurację, nikt w klubie nie rozdzierał szat. W meczu czwartej kolejki „Gryfy” po raz pierwszy jechały na swoim stadionie (druga i trzecia kolejka zostały przełożone ze względu na katastrofę smoleńską). Do Bydgoszczy przyjechał odwieczny rywal – Apator Toruń. Tego, co się wydarzyło przy Sportowej, nie oczekiwali nawet najbardziej optymistyczni kibice „Polonistów”.

Cała drużyna zagrała prawdziwy koncert i ku ogromnej uciesze licznie zgromadzonej publiczności zdemolowali rywala 58:32, błyskawicznie zmazując plamę po wpadce w Częstochowie. Co też ważne, każdy zawodnik dołożył swoją cegiełkę do tego sukcesu.

W następnej kolejce bydgoszczan czekała wyprawa do Wrocławia. Spotkanie zaczęło się rewelacyjnie dla przyjezdnych, bo od dwóch podwójnych wygranych. W kolejnych biegach gospodarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść, niemniej porażka 42:48 została przyjęta w Bydgoszczy jako zupełnie przyzwoity rezultat.

Po trzech spotkaniach, mimo tylko jednej wygranej, kibice mogli być zadowoleni z postawy swoich ulubieńców – pewna wygrana w domu z odwiecznym rywalem oraz dwie nieznaczne porażki na wyjeździe świadczyły o tym, że każdy zespół w elicie będzie musiał się liczyć z żużlowcami Polonii.

Drużyna posypała się jak domek z kart…

Serca dziesiątek tysięcy bydgoszczan zaczęły bić mocniej podczas oglądania piętnastego. biegu Grand Prix Czech. Emil Sajfutdinow zaciekle walczył o trzecią pozycję z Chrisem Harrisem. Zahaczył go jednak na wejściu w łuk i z całym impetem wjechał w bandę. Widok medyków zabierających na noszach Rosjanina do karetki i usztywnienie jego ręki nie zwiastowały niczego dobrego. Diagnoza potwierdziła wszystkie najgorsze obawy Sajfutdinowa oraz jego kibiców – złamana ręka i co najmniej dwa miesiące odpoczynku od żużla.

Po tym wydarzeniu „Poloniści” zaczęli sprawiać wrażenie jakby całkowicie zeszło z nich powietrze. Na kolejnych trzech wyjazdach „biało-czerwoni” ani razu nie przekroczyli bariery 30 punktów. Przegrali kolejno 29:61 w Zielonej Górze, 28:62 w Lesznie oraz 27:63 w Gorzowie. Po drodze wpadła jeszcze domowa porażka 39:51 z wrocławianami.

1 i 4 lipca bydgoscy kibice mieli w końcu jakiekolwiek powody do chociaż minimalnego uśmiechu. Najpierw udało się w Bydgoszczy nieznacznie pokonać głównego rywala w walce o bezpieczne miejsce, czyli Unię Tarnów (48:42), a trzy dni później Polonia wywiozła punkt bonusowy z Torunia (39:51).

Były to jednak krótkotrwałe momenty szczęścia, bo następne trzy domowe spotkania znowu zakończyły się porażkami. Szczególnie bolesna była porażka z Falubazem Zielona Góra (44:46), bo przed ostatnim biegiem jeszcze utrzymywał się remis. Po kolejnej serii porażek do uniknięcia rywalizacji w barażach potrzebny był cud w postaci wygranej w Tarnowie. Trio Lindbäck-Jonsson-Walasek robiło co w ich mocy, by tego cudu dokonać, jednak ostatecznie Unia wygrała 45:39, tym samym pieczętując los bydgoszczan.

Po dwóch miesiącach burzy w końcu wyszło słońce…

Mecz czternastej kolejki przeciwko Włókniarzowi Częstochowa był już tak naprawdę jedynie sparingiem, bo było pewne że właśnie Polonia Bydgoszcz i „Lwy” zmierzą się ze sobą w dwumeczu o utrzymanie. Najważniejsze z perspektywy siedmiokrotnych Drużynowych Mistrzów Polski było jednak to, że do jazdy po ponad dwóch miesiącach wracał Emil Sajfutdinow. Takie spotkanie bez większego ładunku emocjonalnego mogło być dla niego idealnym przetarciem przed najważniejszą batalią w sezonie.

Rosjanin pokazał swoją jazdą, że po kontuzji nie ma ani śladu i był najlepszym zawodnikiem gospodarzy, zdobywając 13 punktów i bonus. Polonia pewnie zwyciężyła 51:39, choć wynik mógł być jeszcze wyższy. Aż trzy defekty na starcie lub pierwszym łuku zaliczył Robert Kościecha, a w czwartym biegu Andreas Jonsson… pomylił okrążenie i zamknął gaz po trzecim „kółku”. Bez wątpienia jednak największym wygranym tego dnia był jeden z kibiców, który w długiej przerwie po dziesiątym biegu oświadczył się swojej partnerce.

…jednak tylko na krótką chwilę

Sympatycy klubu z województwa kujawsko-pomorskiego z pewnością mogli uważać, że wraz z powrotem Sajfutdinowa uda im się spokojnie uratować byt w Ekstralidze. Szczęście jednak nie trwało długo. W Grand Prix Skandynawii w szwedzkiej Målilli, podczas jednego z biegów, Tomasz Gollob sfaulował młodego lidera „Gryfów”, co poskutkowało odnowieniem kontuzji ręki u Rosjanina. Oznaczało to też, że Polonia Bydgoszcz będzie musiała sobie radzić w potyczce z Włókniarzem bez swojego lidera.

Zawrzało jeszcze przed startem rywalizacji

Zanim rozpoczęto rywalizację na torze, już mieliśmy kontrowersje. Pierwszy mecz w Częstochowie pokrywał się terminami z finałem Drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów w brytyjskim Rye House. Było wiadomo, że w związku z tym Włókniarz będzie musiał sobie radzić bez Brytyjczyków – Lewisa Bridgera i Taia Woffindena, którzy stanowili podporę swojej kadry.

W bydgoskim środowisku natomiast uznano, że powołanie Szymona Woźniaka do polskiej drużyny było celową zagrywką ze strony Marka Cieślaka, żeby osłabić drużynę Polonii, a jak doskonale wiadomo, ówczesny selekcjoner kadry cały czas mieszkał w Częstochowie. Na szczęście jednak ze względu na niekorzystną pogodę, mecz pod Jasną Górą się nie odbył i obie drużyny mogły wystąpić w optymalnych, juniorskich zestawieniach.

Nieznaczna zaliczka częstochowian

Pierwsze spotkanie zakończyło się sześciopunktową porażką bydgoszczan. Wynik sam w sobie nie był szczególnie zaskakujący. Większą niespodzianką było to, że Włókniarz taką zaliczkę uzyskał mimo słabszej postawy Petera Karlssona oraz Rune Holty. Znakomite spotkania odjechali Rafał Szombierski oraz Sławomir Drabik, zdobywając odpowiednio 12 oraz 7 punktów.

Warto jednak dodać, że „Slamer” był niepokonany w swoich trzech pierwszych startach. Był też jedynym, który zdołał ograć genialnego tego dnia Walaska. Popularny „Greg” po jedynce z bonusem w pierwszym biegu, dowiózł później aż pięć trójek. Solidne występy zaliczyli też Andreas Jonsson oraz Robert Kościecha (odpowiednio jedenaście i osiem punktów). Niestety, kompletnie zawiedli Denis Gizatullin oraz Antonio Lindback (3 punkty oraz zaledwie 1).

Nerwowo już od samego początku

Obie ekipy wiedziały jak ogromna jest stawka rewanżu. Nerwowa atmosfera była widoczna na torze już od pierwszego biegu. Sytuacja po wyjściu ze startu układała się na remis, jednak na wejściu w pierwszy łuk podniosło motocykl Woźniaka, który upadł. Wjechał w niego jeszcze Damian Adamczak. Upadek wyglądał koszmarnie, na szczęście jednak obaj zawodnicy wyszli z całej sytuacji bez szwanku.

W powtórce osamotniony Adamczak nie dał rady Tai’owi Woffindenowi i Borysowi Miturskiemu. W drugim biegu znakomitą walkę stoczyli Grzegorz Walasek i Peter Karlsson, z której górą wyszedł zawodnik gospodarzy. Trzeci bieg przyniósł remis – jak się okazało, nie po raz pierwszy tego dnia nie do złapania był Rafał Szombierski.

W czwartym biegu dnia znowu zrobiło się gorąco. Andreas Jonsson przegrał start z Woffindenem, jednak dogonił Brytyjczyka. Wtedy częstochowski junior zaczął „kłaść się” na Szweda, co zakończyło się upadkiem i wykluczeniem 20-latka. W powtórce bydgoska publiczność przeżyła kolejne rozczarowanie. Wydawało się, że pewnie po zwycięstwo pomknie Andreas Jonsson. Jednakże na wejściu w pierwszy łuk ostatniego okrążenia wyniósł się za szeroko i ograł go Rune Holta. Temperatura również się podniosła w piątej gonitwie, kiedy Kościecha i Lindbäck wyszli ze startu na 5:1, jednak sędzia zarządził powtórkę, bo na starcie ruszał się Lewis Bridger. Okazało się, że to było jedynie odroczenie wyroku i kibice Polonii mogli cieszyć się z pierwszego podwójnego zwycięstwa. Tablica świetlna wskazywała wówczas wynik 16:14.

Żadna z drużyn nie mogła przejąć inicjatywy i dwupunktowa przewaga bydgoszczan utrzymywała się do jedenastym biegu. Miejscowi najbardziej mogli pluć sobie w brodę w ósmym rozdaniu punktowym, kiedy po świetnym starcie Damian Adamczak miał szansę dowieźć dublet z Andreasem Jonssonem. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo i w przeciągu jednego okrążenia junior popełnił błędy, przez które spadł na koniec stawki.

Horror w końcówce meczu

Po dwunastym starciu, Polonia znalazła się w niezwykle trudnym położeniu. Para Kościecha – Adamczak przegrała podwójnie z Peterem Karlssonem i Tai’em Woffindenem, przez co na trzy biegi przed końcem miała do odrobienia aż osiem punktów w dwumeczu. Wyścig później nastąpiła jednak błyskawiczna kontra. Nieomylny tego dnia Walasek w duecie z Lindbäckiem nie dał szans Holcie i Bridgerowi. Przed biegami nominowanymi „Gryfy” prowadziły w meczu 40:38, a w dwumeczu było 86:82 dla częstochowskich „Lwów”.

W przedostatniej odsłonie dnia pod taśmą stanęli Lindbäck z Gizatullinem oraz Karlsson z Bridgerem. Gospodarze nie mogli przegrać tego biegu, jeśli chcieli przedłużyć swoje nadzieje na wygraną. Ze startu bydgoszczanie wyszli na 4:2, a Gizatullin wręcz „wybił żużel z głowy” Bridgerowi, po czym wściekły Brytyjczyk od razu zjechał z toru. Lindbäck jednak nie dał rady utrzymać prowadzenia i dał się ograć swojemu rodakowi.

Chwilę po zakończeniu wyścigu Bridger rzucił kaskiem w Rosjanina i pobiegł w jego kierunku. Obaj panowie zdążyli wymienić się kilkoma z pewnością niezbyt miłymi słowami, jednak zostali rozdzieleni, nim doszło do rękoczynów. Brytyjczyk jako sprawca całego zamieszania został ukarany czerwoną kartką.

Ostatni bieg decydował o wszystkim

Polonia potrzebowała wygrać podwójnie ostatni bieg, aby rzutem na taśmę utrzymać się w Ekstralidze. Mieli się w nim zmierzyć niepokonany Walasek w parze z nieco zawodzącym Jonssonem (8 punktów z bonusem w czterech biegach) przeciwko fenomenalnemu tamtego dnia Szombierskiemu oraz solidnemu Holcie.

Ze startu rewelacyjnie ruszył z pierwszego pola Norweg z polskim paszportem, jednak błyskawicznie dopadł do niego ruszający spod płotu Walasek. Jonsson przytomnie na pierwszym łuku odprowadził „Szuminę” pod sam płot, jednak został wyraźnie za prowadzącą dwójką. Walasek szybko uporał się z Holtą, a bardzo szybki Szwed rzucił się w pogoń za „Ryśkiem”. AJ dwoił się i troił na przestrzeni czterech okrążeni, jednak nie dał rady pokonać Drużynowego Mistrza Świata z Vojens.

Taki rezultat oznaczał, że Polonia wygrała mecz 47:43, jednak w dwumeczu to częstochowianie byli górą, wygrywając 91:89. Bydgoszczanie po raz drugi w swojej historii opuszczali szeregi najlepszych. Jak się okazało, znowu tylko na rok. Udało się zatrzymać prawie wszystkich zawodników, z Emilem Sajfutdinowem i Grzegorzem Walaskiem na czele. Odszedł jedynie Jonsson, który po siedmiu latach nad Brdą, przeszedł do Falubazu Zielona Góra.

Kolejne kilka lat w Bydgoszczy były spokojne. Oczywiście pod względem wyłącznie sportowym, bo za kulisami działo się bardzo dużo. Na następny dreszczowiec w decydującej rozgrywce kibicom nad Brdą przyszło jednak czekać aż dziewięć lat.

Emil Sajfutdinow

Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
  • Tagi
  • Abramczyk Polonia Bydgoszcz
  • Andreas Jonsson
  • Antonio Lindbäck
  • Chris Harris
  • Damian Adamczak
  • Denis Gizatullin
  • Emil Sajfutdinow
  • Grzegorz Walasek
  • Jonas Davidsson
  • Krono-Plast Włókniarz Częstochowa
  • Krzysztof Buczkowski
  • Lewis Bridger
  • Peter Karlsson
  • Polonia Bydgoszcz
  • Rafał Szombierski
  • Robert Kościecha
  • Rune Holta
  • Szymon Woźniak
  • Tai Woffinden
  • Włókniarz Częstochowa

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

Czeka nas walka o skład! Na kogo postawi GKM Grudziądz?

Sport żużlowy. Czeka nas walka o skład! Na kogo postawi GKM Grudziądz?

Kacper Sadurski

  • PGE Ekstraliga
22 lutego 2026

Bayersystem GKM Grudziądz może być świadkiem walki o miejsce w składzie. Kto będzie juniorem w meczach PGE Ekstraligi?

GKM Grudziądz wkrótce wyjedzie na tor. Znamy ich plany

Żużel. GKM Grudziądz wkrótce wyjedzie na tor. Znamy ich plany

Kacper Sadurski

  • PGE Ekstraliga
22 lutego 2026

Szkoleniowiec zespołu Bayersystem GKM Grudziądz ogłosił, że jego drużyna wkrótce wyjedzie na tor. Znamy ich plany na marzec.

Przerywa milczenie w sprawie Włókniarza. Mocne słowa legendy!

Żużel: Przerywa milczenie w sprawie Włókniarza. Mocne słowa legendy!

Rafał Drabiniok

  • PGE Ekstraliga
21 lutego 2026

Rune Holta przerywa milczenie! Legenda Włókniarza Częstochowa pojawiła się na prezentacji zespołu i w mocnych słowach oceniła szanse „Lwów” w nadchodzącym sezonie.

To był absolutny hit transferowy. Nie dał jednak awansu

Żużel - To był absolutny hit transferowy. Nie dał jednak awansu

Dawid Dukiewicz

  • Metalkas 2. Ekstraliga
20 lutego 2026

Wracamy jeszcze do wydarzeń ligowych. Oto nasz cykl w którym opiszemy dokonania każdego sklasyfikowanego zawodnika w polskich rozgrywkach, rozpoczynając od dołu KLŻ, a kończąc na czołówce PGE Ekstraligi.

Unia Leszno zdobędzie medal? Włókniarz i Stal będą musiały drżeć o utrzymanie

Sport żużlowy. Unia Leszno zdobędzie medal? Włókniarz i Stal będą musiały drżeć o utrzymanie

Konrad Klusak

  • PGE Ekstraliga
18 lutego 2026

Sezon coraz bliżej. Fogo Unia Leszno po roku rozbratu wraca do PGE Ekstraligi. Kto się utrzyma, a kto przyszły rok spędzi na zapleczu?

Nie starczyło dla niego miejsca. Będzie chciał udowodnić swoją wartość

Żużel. Nie starczyło dla niego miejsca. Będzie chciał udowodnić swoją wartość

Kacper Sadurski

  • Metalkas 2. Ekstraliga
18 lutego 2026

Polonia Bydgoszcz posiada w tym roku imponująca kadrę młodzieży. Jednak miejsc w składzie meczowym jest kilka. Dlatego młody talent zamierza udowodnić swoją wartość w innym miejscu, aby w przyszłości być ważną częścią swojej drużyny.

Słaby finał przyćmił znakomity sezon

Żużel. Słaby finał przyćmił znakomity sezon

Dawid Dukiewicz

  • Metalkas 2. Ekstraliga
18 lutego 2026

Wracamy jeszcze do wydarzeń ligowych. Oto nasz cykl w którym opiszemy dokonania każdego sklasyfikowanego zawodnika w polskich rozgrywkach, rozpoczynając od dołu KLŻ, a kończąc na czołówce PGE Ekstraligi.

Młodzieżowiec zabrał głos. „Z klubem jestem w kontakcie”

Żużel. Młodzieżowiec zabrał głos. „Z klubem jestem w kontakcie”

Hubert Furmaniak

  • Metalkas 2. Ekstraliga
17 lutego 2026

Jan Rompkowski zabrał głos po utworzeniu zbiórki na operacje. 20-letni młodzieżowiec bydgoskiego klubu przyznał, że pieniądze mają pomóc zabezpieczyć się finansowo przed operacją oraz długą rehabilitacją. Klub miał rzekomo pomóc przy pierwszej operacji, która się nie udała.

Coraz mniej niewiadomych. Lider pożegna trenera

Żużel - Coraz mniej niewiadomych. Lider pożegna trenera

Hubert Furmaniak

  • Pozostałe turnieje
17 lutego 2026

Leon Madsen sprawdzi się na domowym torze. Lider Stelmet Falubazu Zielona Góra dołączył do obsady turnieju pożegnalnego Grzegorza Walaska. Podobny ruch poczynili Damian Ratajczak i Piotr Pawlicki.

W Toruniu odetchnęli z ulgą. Włókniarz był blisko sensacji

Żużel - W Toruniu odetchnęli z ulgą. Włókniarz był blisko sensacji

Krzysztof Grzęda

  • PGE Ekstraliga
17 lutego 2026

Sezon żużlowy 2026 zbliża się wielkimi krokami. To idealny moment na przypomnienie sobie najlepszych spotkań minionego roku.

Galeria

Miał być sukces, był bolesny upadek. Pech nie opuszcza młodej gwiazdy (galeria)


20 lutego 2026, zdjęć: 0

Miał być sukces, był bolesny upadek. Pech nie opuszcza młodej gwiazdy (galeria)

Dominacja trwa! Gwiazdor Stali Gorzów deklasuje rywali (galeria)


9 stycznia 2026, zdjęć: 0

Dominacja trwa! Gwiazdor Stali Gorzów deklasuje rywali (galeria)

Nokaut w Australii! Faworyt nie zostawił złudzeń (galeria)


6 stycznia 2026, zdjęć: 0

Nokaut w Australii! Faworyt nie zostawił złudzeń (galeria)

Po dwóch latach wrócili do ścigania. Wyjątkowe święto (galeria)


9 listopada 2025, zdjęć: 0

Po dwóch latach wrócili do ścigania. Wyjątkowe święto (galeria)

Zobacz wszystkie galerie

Patronat medialny - zawodnicy

  • Adam Bednář

  • Mateusz Bartkowiak

  • Wiktor Lampart

  • Krystian Pieszczek

  • Michał Knapp

  • Mateusz Cierniak

  • Tobiasz Musielak

Urodziny obchodzą dziś

  • Miał być sukces, był bolesny upadek. Pech nie opuszcza młodej gwiazdy (galeria)

    Krzysztof Sadurski

    22.02.2003r. (23l.)
  • Miał być sukces, był bolesny upadek. Pech nie opuszcza młodej gwiazdy (galeria)

    Leon Flint

    22.02.2003r. (23l.)
  • Miał być sukces, był bolesny upadek. Pech nie opuszcza młodej gwiazdy (galeria)

    Maksym Drabik

    22.02.1998r. (28l.)
  • Brajan Gromniak

    Brajan Gromniak

    22.02.2008r. (18l.)

PGE EKSTRALIGA

Drużyny M PKT B +/-

METALKAS 2. EKSTRALIGA

Drużyny M PKT B +/-

KRAJOWA LIGA ŻUŻLOWA

Drużyny M PKT B +/-

PARTNERZY

PARTNERZY

PARTNERZY

SpeedwayNews Logo

Wydawca:
IBO Media Dagmara Starzec
32-015 Stanisławice 318
e-mail: [email protected]

  • Kontakt z redakcją
  • Dołącz do speedwaynews.pl
  • Pokaż się u nas
  • Regulamin
  • Polityka Prywatności
  • Informacje o RODO
  • Zarejestruj się
  • O serwisie
  • Galerie zdjęć

2025 © speedwaynews.pl - Wszelkie prawa autorskie wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie informacji i tekstów zabronione

Na portalu speedwaynews.pl używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym.
Ustawienia plików cookiesZgadzam się
Zarządzaj polityką cookies

Polityka prywatności

Serwis speedwaynews.pl zaktualizował swój Regulamin i Politykę prywatności w związku z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE (RODO).

W związku z powyższym chcielibyśmy poinformować Cię o kilku istotnych informacjach związanych z przetwarzaniem Twoich danych. Pod adresem Informacje o RODO dowiesz się więcej na temat sposobu gromadzenia, wykorzystywania i udostępniania danych przez nasz serwis. Prosimy zapoznaj się z opisanymi zasadami i zaakceptuj je poprzez zaznaczenie pola „zgadzam się”. Pamiętaj, że zawsze możesz wycofać zgodę.
Wymagane
Always Enabled
Nie wymagane
SAVE & ACCEPT