Półfinałowe starcie INNPRO ROW Rybnik - Hunters PSŻ Poznań poprzedziła minuta ciszy. Stadion przy Gliwickiej uczcił pamięć Dariusza Fliegerta, byłego zawodnika ROW-u i Edinburgh Monarchs.
Atmosfera przed półfinałowym starciem Metalkas 2. Ekstraligi pomiędzy INNPRO ROW-em Rybnik a Hunters PSŻ-em Poznań była wyjątkowo podniosła. Zanim taśma poszła w górę, a na tor wyjechali bohaterowie niedzielnego popołudnia, rybnicki owal spowbiła głęboka zaduma. Cały stadion zjednoczył się w minucie ciszy, oddając hołd Dariuszowi Fliegertowi. Wiadomość o śmierci byłego zawodnika rybnickiej ekipy mocno dotknęła lokalną społeczność, nadając starciu z Poznańskimi Skorpionami głęboki, emocjonalny wymiar.
Dla kibiców zgromadzonych na trybunach był to moment powrotu do pamiętnych lat przełomu dekad. Dariusz Fliegert urodził się w Knurowie, a licencję w barwach ROW-u zdobył w 1986 roku. Przez kolejne lata był ważnym punktem zespołu, stanowiąc o jego sile w rozgrywkach ligowych. To właśnie z nim w składzie rybnicki klub sięgał po medale Drużynowych Mistrzostw Polski – dwukrotnie wywalczył srebro (1988, 1990) oraz brąz w sezonie 1989.
Na swoim koncie miał również wartościowe sukcesy w rywalizacji młodzieżowej, zdobywając w 1990 roku tytuł Młodzieżowego Indywidualnego Wicemistrza Polski w Bydgoszczy oraz brąz MMPPK w Toruniu. Dwukrotnie meldował się w finałach Indywidualnych Mistrzostw Polski, a w 1991 roku zajął wysokie, siódme miejsce w klasyfikacji końcowej Złotego Kasku. Jego talent i zadziorność na torze szybko dostrzeżono także poza granicami naszego kraju.
W 1992 roku Dariusz Fliegert zdecydował się na odważny krok i spróbował swoich sił na Wyspach Brytyjskich, dołączając do ekipy Edinburgh Monarchs. Po latach startów w Rybniku przywdziewał jeszcze plastrony klubów z Krosna, Ostrowa Wielkopolskiego oraz Świętochłowic.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!