Rune Holta przerywa milczenie! Legenda Włókniarza Częstochowa pojawiła się na prezentacji zespołu i w mocnych słowach oceniła szanse „Lwów” w nadchodzącym sezonie.
Choć od jego ostatnich ligowych punktów pod Jasną Górą minęło już sporo czasu, nazwisko Rune Holty wciąż elektryzuje Częstochowę. „Rysiek” pojawił się jako gość specjalny na lutowej prezentacji Krono-Plast Włókniarza i… skradł show obecnym zawodnikom. Przy ogłuszającym dopingu fanów, Norweg z polskim paszportem postanowił zabrać głos w sprawie przyszłości klubu, który ma w sercu.
Holta, który spędził we Włókniarzu 12 sezonów, doskonale czuje nastroje panujące w mieście. Widząc tłumy w Galerii Jurajskiej, nie krył wzruszenia, ale też konkretnie odniósł się do tego, co czeka drużynę w nadchodzących miesiącach.
Deklaracja Holty była krótka i stanowcza. Legendarny zawodnik pokazał, że mimo zakończenia pewnego etapu, jego więź z Częstochową jest nierozerwalna.
– Przede wszystkim bardzo miło mi było tam się znaleźć. Było fajnie zobaczyć starych przyjaciół. Wydarzenie było duże. To wszystko mi pokazało, że zainteresowanie żużlem w Częstochowie dalej jest duże. Miałem nadzieję, że swoją obecnością będę mógł zwiększyć zainteresowanie żużlem w mieście, jak również całą minioną prezentacją. Jeśli tylko będę mógł pomóc Włókniarzowi, zawsze to zrobię – zadeklarował utytułowany żużlowiec w rozmowie z „Gazetą Częstochowską”.
W środowisku żużlowym huczy od negatywnych opinii na temat nowego składu Włókniarza. Wielu ekspertów otwarcie mówi, że zespół prowadzony przez Mariusza Staszewskiego jest skazany na pożarcie i ma małe szanse na utrzymanie w elicie. Rune Holta, bogaty w dekady doświadczeń na torach całego świata, ma na ten temat zupełnie inne zdanie i przestrzega przed przedwczesnym skreślaniem „Lwów”.
– Według mojego doświadczenia zawsze jest bardzo trudno przewidzieć, kto wygra mistrzostwo, a kto spadnie z ligi w danym sezonie. To jest speedway, sport, wszystko może się zdarzyć, na przykład kontuzje i to w najmniej oczekiwanych momentach. Najważniejsze dla Włókniarza, aby być w pełni gotowym w ostatnich meczach sezonu. To w nich zwłaszcza wiele może się zdarzyć – ocenił legenda klubu.
Wielu fanów liczyło, że Rune Holta oficjalnie pożegna się z torami podczas specjalnego turnieju w Częstochowie w 2025 roku. Niestety, mimo wstępnych rozmów, plany te spaliły na panewce. Mimo braku oficjalnego „ostatniego kółka”, więź zawodnika z miastem pozostaje nierozerwalna. Holta zakończył swoją wizytę pięknym przesłaniem do sympatyków „czarnego sportu”, podkreślając, że Włókniarz zawsze będzie zajmował szczególne miejsce w jego sercu.
Od lewej: Rune Holta, Tomasz Bajerski i Olivier BuszkiewiczAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!