Fatalnie w skutkach zakończył się turniej dla Kacpra Witrykusa. Stelmet Falubaz Zielona Góra potwierdził, że młodzieżowiec doznał urazu kości piszczelowej prawej nogi, a także uraz żeber oraz obojczyka
Kacper Witrykus sezon zaczął naprawdę nieźle. Młodzieżowiec Stelmet Falubazu Zielona Góra zachwycił obserwatorów podczas turnieju Zaplecza Kadry Juniorów, gdzie zdobył aż trzynaście punktów. Grzegorz Walasek uznał nawet, że to właśnie Witrykus zajmie ostatnie miejsce w turnieju pożegnalnym trenera zielonogórskiego Falubazu. Ostatecznie zawody zakończyły się fatalnie dla młodzieżowca. W piętnastym wyścigu nie miał on większego pola manewru i ratując się przed upadkiem, doznał naprawdę poważnych urazów. Karetka zabrała zawodnika do pobliskiego szpitala.
Falubaz przerwał milczenie
Kacper Witrykus to ambitny zawodnik, nie ma co mu tego odmawiać. Z pewnością chciał jak najlepiej się zaprezentować podczas niedzielnego turnieju. Ostatecznie jednak Stelmet Falubaz Zielona Góra musiał przekazać bardzo nieprzyjemne wieści. Młody żużlowiec doznał złamania kości piszczelowej prawej nogi, a także uraz żeber oraz obojczyka
– Uraz prawej nogi, żeber oraz obojczyka stwierdzili lekarze u Kacpra Witrykusa po szczegółowych badaniach w zielonogórskim szpitalu – przekazał Stelmet Falubaz Zielona Góra. – Jeszcze w tym tygodniu Kacper ma przejść operację nogi, a następnie rozpocznie zabiegi rehabilitacyjne. Trzymamy kciuki za szybki powrót Kacpra do pełni zdrowia i na motocykl.
Naprawdę dobry start
Witrykus dotychczas uchodził za młodzieżowca bez większego rokowania. Początek tego sezonu sprawił, że opinia na jego temat nieco się odmieniła. Młodzieżowiec wyglądał coraz to lepiej na motocyklu. Właśnie wspominane wcześniej Zaplecze Kadry Juniorów pokazało, że w młodym zawodniku Stelmet Falubazu Zielona Góra drzemie jakikolwiek potencjał. Obserwatorzy niedzielnego turnieju również wskazywali na postęp tego żużlowca. Kontuzje nie są czymś przyjemnym i wymagają wiele godzin pracy. Trzymamy kciuki za powrót Kacpra Witrykusa do pełni sił po tym paskudnie wyglądającym upadku. Oczywiście duetem młodzieżowców na poziomie ligowym pozostaną Damian Ratajczak i Oskar Hurysz.
– Jeszcze chwilę zostanę w szpitalu, bo moje żebra, obojczyk i noga muszą dojść do siebie. Niedługo wracam i piszę swoją historię dalej. Bardzo dziękuję trenerowi Grzegorzowi Walaskowi za szansę wzięcia udziału w jego turnieju i za wszystko, co trener dla mnie robi. Dziękuję też wszystkim kibicom za słowa wsparcia, które dodają mi otuchy w tych ciężkich chwilach – podkreślił sam zawodnik na klubowej stronie.
Kacper WitrykusAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!