Przed sezonem 2025 raczej nikt nie zakładał, że zanotuje tak solidne występy. Zwieńczeniem było zawieszenie na szyi złotego medalu SON2. To rozpaliło oczekiwania odnośnie zbliżających się rozgrywek. Stać go na bycie czołowym juniorem ligi?
Mario Hausl to praktycznie jedyny czarnoskóry żużlowiec w obecnej stawce w polskich ligach. Urodzony i wychowany w Niemczech zawodnik swoją profesjonalną karierę związał z jedynym niemieckim klubem w stawce – Trans MF Landshut Devils. Zadebiutował w 2023 roku w wieku 16 lat. Odjechał jednak jedynie dwa biegi w których nie udało mu się zdobyć punktów. Regularnie przegrywał rywalizację z Norickiem Blodornem, Erikiem Bachhuberem i Julianem Bielmeierem. W kolejnych rozgrywkach było już lepiej, głównie przez przetasowania kadrowe.
Wtedy u boku Bachhubera startował już regularnie jako podstawowy junior zespołu „Diabłów”. Udało mu się osiągnąć średnią na poziomie 0.750 co jak na pierwszy pełny sezon jest solidnym wynikiem. To zbierane na polskich torach doświadczenie wkrótce miało popłacić. Przełomowy okazał się sezon 2025, który jasno pokazał jaki potencjał drzemie w młodym Mario. W rozgrywkach Krajowej Ligi Żużlowej, gdzie mógł pochwalić się już niemałym bagażem doświadczeń, był niebezpiecznym przeciwnikiem dla rywali.
Dobra znajomość torów, atut własnego owalu i poznawanie środowiska zaczęło przynosić owoce. Nie tylko w przypadku występów ligowych. Tam okazał się drugim najskuteczniejszym juniorem rozgrywek osiągając średnią 1.421 w 38 biegach. Najlepszy mecz zanotował w starciu z Pronergy Polonią Piła, gdzie przywiózł do mety 9+1 w pięciu startach. Zdarzały mu się też jednak wpadki w biegach młodzieżowych, aż trzy razy nie udało mu się ich ukończyć co i tak nie wpłynęło znacząco na jego średnią. To mówi samo za siebie.
Zszokował wszystkich
Najlepszy jednak dowód na swoje możliwości dał pod koniec sezonu. Sprawił dwie niemałe sensacje, jedną indywidualnie drugą drużynowo. Najpierw we wrześniu w Czechach wygrał zawody o Zlatą Stuhę pokonując chociażby Maksymiliana Pawełczaka. Prawdziwy szok przyszedł jednak podczas Speedway of Nations 2 – odpowiedniku Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Świata. Tam we spółce z Norickiem Blodornem zgarnął złoty medal i zszokował tym samym cały żużlowy świat.
Prezentował bardzo równą jazdę wybierając nietypowe ścieżki co przyciągało uwagę komentatorów i kibiców. Mógł też pochwalić się niemałą prędkością co w ostatecznym rozrachunku znacząco wpłynęło na punktację niemieckiej drużyny. Można więc śmiało powiedzieć, że sezon 2025 dał odpowiedź na pytanie czy Mario Hausl może zaistnieć w polskiej lidze. Może i najpewniej zrobi to w zbliżających się rozgrywkach.
Na fali osiągniętych sukcesów z pewnością przyciągnął dużą liczbę nowych sponsorów, którzy pozwolą mu zbudować solidną bazę sprzętową. W połączeniu z niemałym już doświadczeniem i obyciem w lidze powinno dać to wymierne rezultaty. Patrząc na składy drużyn w Krajowej Lidze Żużlowej można nawet pokusić się o stwierdzenie, że stać go na zostanie czołowym juniorem ligi. To z kolei może otworzyć mu drzwi do wyższych klas rozgrywkowych i pójście śladami Noricka Blodorna. Z pewnością Niemiec jest na to gotowy, byleby omijały go kontuzje a „Diabły” z Landshut będą miały z niego ogromną pociechę.
Patricia Erhart i Mario HäuslAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!