Nicki Pedersen cieszy kibiców swoją jazdą już od ponad dwudziestu lat. Zaskoczył jednak jedną ze swoich decyzji, którą była rezygnacja ze startów w rodzimej lidze.
W ostatnich latach Nicki Pedersen miał sporo pecha. Trzykrotny Indywidualny Mistrz Świata był bowiem trapiony przez groźne kontuzje. Zdecydowana większość zawodników z pewnością po takich urazach zakończyłaby karierę, lecz Duńczyk nawet o tym nie myśli. Nie chciał bowiem zakończyć czynnej kariery przez kontuzję, a on sam zadecyduje o odpowiednim momencie na taką decyzję. Po roku przerwy wróci nawet do startów w PGE Ekstralidze.
W poprzednim sezonie Pedersen bronił barw Texom Stali Rzeszów. Tam zgodnie z oczekiwaniami był liderem drużyny, lecz zdarzały mu się także słabsze występy. Je także przewidzieli eksperci, lecz mimo wszystko otrzymał szansę powrotu do elity. Z nieba spadł mu bowiem awans INNPRO ROW-u Rybnik, który na początku… także nie widział go w swojej kadrze. Ostatecznie po konsultacjach z Piotrem Żyto Duńczyk podpisał kontrakt i bardzo mocno przygotowuje się do nadchodzących rozgrywek PGE Ekstraligi.
Za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych pokazywał także swoje treningi i to jak zmienia się jego ciało. Niedawno poinformował także wszystkich, że zszedł do wagi, którą miał przy zdobyciu drugiego tytułu Indywidualnego Mistrza Świata tj. 63 kilogramy. To wspaniałe wiadomości dla kibiców zielono-czarnych, którzy marzą o utrzymaniu w PGE Ekstralidze. Wysoka forma Pedersena ma w tym pomóc.
„Power” zdecydował się także na powrót na powrót do szwedzkiej Bauhaus-Ligan, gdzie będzie reprezentować barwy Dackarny Malilla. To jednak wiąże się z rezygnacją ze startów w rodzimej lidze. Jest to o tyle ciekawy ruch, gdyż w SpeedwayLigaen był jednym z najlepszych zawodników. Wobec tego wydawało się, że GSK Liga zdecyduje się na przedłużenie umowy z trzykrotnym Mistrzem Świata. Tak się jednak nie stało, a działacze nie podjęli nawet rozmów z utytułowanym zawodnikiem. Inny z klubów zaoferował mu kontrakt, lecz według niego Pedersen miał wystąpić tylko w czterech meczach.
– Oferta, którą mi zaoferowano dawała mi tylko cztery mecze, a tego nie chcę. Dla mnie to kwestia „wszystko albo nic”. W zeszłym roku moja średnia była druga wśród duńskich zawodników, więc… – powiedział dla speedwayfans.se.
Nicki Pedersen wymieniony na Polaków
W kadrze klubu z Grindsted po odejściu Nickiego Pedersena widzimy tylko dwóch reeprezentantów Danii – Kennetha Bjerre’a oraz Villadsa Nagela. Ponadto kontrakt podpisał Mathias Pollestad oraz pięciu Polaków! Na podpisanie umowy zdecydowali się bowiem bracia Piotr i Przemysław Pawliccy, Robert Chmiel, Bartosz Smektała i Jakub Krawczyk. Taki skład ma pozwolić GSK na walkę o medale.
Już za kilkanaście dni Nicki Pedersen wróci także na motocykl. Niebawem bowiem uda się wraz ze swoimi podopiecznymi z reprezentacji Danii do Debreczyna, gdzie wszyscy po raz pierwszy usiądą na motocykle i przejadą parę treningowych kółek. Później przyjdzie mu czekać na pierwsze treningi w Rybniku.
Rasmus Jensen i Nicki PedersenAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!