Nicolai Klindt nie ma zamiaru kończyć kariery. Duńczyk czuję, że ma w zanadrzu jeszcze dziesięć sezonów startów.
Nicolai Klindt w niedzielę przeżyje swój pierwszy benefis w brytyjskim żużlu. Duńczyk od 2008 roku, z przerwami, świętował liczne sukcesy na agrafkowych torach, budując sobie znakomitą renomę. Często jednak brakowało pewnego punktu, aby przekonać tak samo polskich działaczy do zakontraktowania Klindta. Wiele nieudanych prób na podbicie świata to za mało, aby przekonać 37-latka do zawieszenia kevlaru na wieszaku.
– Jeżeli pytasz, czy będzie to mój ostatni sezon to odpowiem, że nie. Liczę na kolejne dziesięć lat jazdy – przyznał Duńczyk na łamach Speedway Stara. – Doznałem naprawdę wielu kontuzji, przez które musiałem odpuścić walkę na motocyklu. Coraz ciężej było mi wracać do tego sportu. Jednak czuję, że nadal mam wolę walki. Czuję, jakbym jeszcze nie osiągnąłem tego, na co mnie stać.
Jazda z kontuzją
Zeszły sezon pokazał, że Nicolai Klindt nadal nie jest brany jako pierwsza opcja na zaplecze Metalkas 2. Ekstraligi. Duńczyk otrzymał klub dopiero w trakcie sezonu, kiedy to został „wypożyczony” z kontraktu warszawskiego w Ostrowie Wielkopolskim. Jeszcze się okazuje, że żużlowiec pewną część sezonu przejechał z obolałym barkiem oraz wstrząsem mózgu.
– Nadal mam wysokie aspiracje i chce wejść na najwyższy poziom, ale wiek nie jest moim sprzymierzeńcem. Rok temu, nie wiele osób wiedziało, że miałem problemy z barkiem i doznałem wstrząsu mózgu na początku sierpnia. Po miesiącu, najwyżej, poczułem się dobrze – opowiada Klindt.
Szuka klubu
King’s Lynn Stars zdecydowali się zmienić koncepcje. Po latach wykorzystywania zawodników z przeciętnym CMA, wykorzystano przepis do cna. Nowym numerem jeden został Max Fricke. Tak samo w składzie zostali Jan Kvech, Chris Harris i Ben Cook, ale nie ma miejsca dla Nicolaia Klindta czy Nielsa-Kristiana Iversena. 37-latek pozostaje chętny na nowy angaż, ale miejsce jest jedno – Northampton.
– Chcę ścigać się w Wielkiej Brytanii. Taki jest mój plan od momentu, kiedy dostałem telefon o braku miejsca w King’s Lynn. Northampton? Myślę, że fajnie by było być częścią tego projektu – przyznaje.
Nicolai KlindtAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!