Potężne uderzenie prokuratury w Tarnowie! Głośna afera wokół Żużlowej Spółki Akcyjnej z Mościc trafiła na najwyższy szczebel wojewódzki. Śledztwo w sprawie wyprowadzenia ponad 1,6 miliona złotych oraz tajemniczych pożyczek przejęła Prokuratura Regionalna w Krakowie, a w tle pojawiają się agenci CBA.
To już koniec żużla w Tarnowie, jaki znaliśmy przez dekady, ale potężny, finansowy smród wokół upadłego klubu dopiero teraz uderza z pełną siłą. Jak informuje portal tarnow.naszemiasto.pl, akta głośnej afery w Mościcach opuściły lokalne jednostki i z hukiem wylądowały na biurkach śledczych z Wydziału do Spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Regionalnej w Krakowie. To jednoznaczny dowód na to, że sprawa domniemanych oszustw i wyprowadzania pieniędzy z Żużlowej Sportowej Spółki Akcyjnej zyskała status absolutnego priorytetu na szczeblu wojewódzkim.
Przejęcie śledztwa przez krakowską jednostkę najwyższego szczebla nie jest dziełem przypadku. Prokuratorzy nie mają wątpliwości, że pod tarnowskim dywanem kryją się przestępstwa największego kalibru, które wymagają zaangażowania najbardziej doświadczonych śledczych w Małopolsce.
– Śledztwo zostało przejęte do dalszego prowadzenia w 1 Wydziale Prokuratury Regionalnej w Krakowie w związku ze stwierdzeniem, że dotyczy sprawy należącej do kategorii najpoważniejszych przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu względem mienia wielkiej wartości, mającej charakter wieloosobowy oraz cechującej się znacznym wydźwiękiem społecznym – potwierdza oficjalnie prok. Janusz Kowalski, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Krakowie.
Cała sprawa ruszyła lawinowo jesienią ubiegłego roku, gdy ówczesny prezes „Jaskółek” Artur Kędziora złożył oficjalne zawiadomienie do prokuratury, obnażając szokujące kulisy rządów swoich poprzedników. Ze względu na lokalne powiązania oraz fakt, że wymienione w piśmie osoby mogły pozostawać w bliskich relacjach z tarnowskimi prawnikami, akta sprawy zaczęły krążyć po Małopolsce. Najpierw trafiły do Bochni, by na początku roku wrócić do Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, gdzie oficjalnie wszczęto śledztwo.
Prawdziwy przełom nastąpił jednak w lutym. Na polecenie prokuratury do siedziby klubu oraz mieszkań byłych działaczy i podmiotów współpracujących z impetem wkroczyli agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zabezpieczając setki dokumentów, twarde dyski i kompletną dokumentację księgową.
Punktem zapalnym śledztwa jest okres lat 2019-2025. To wtedy tonąca w gigantycznych długach i niepłacąca zawodnikom Unia Tarnów sama lekką ręką udzielała pożyczek finansowych na rzecz Tarnowskiego Towarzystwa Żużlowego. Śledczy badają obecnie wątek całkowitego niedopełnienia obowiązków przez osoby zarządzające spółką, które miały celowo nie podejmować żadnych działań windykacyjnych i egzekucyjnych. W ten sposób z kasy klubu bezpowrotnie zniknęła porażająca kwota 1.666.000 złotych. Co więcej, w toku postępowania pojawił się również niezwykle groźny wątek ordynarnego przywłaszczania środków finansowych, które były bezpośrednio powierzane tarnowskiej spółce.
Związek bezlitosny, „Jaskółki” bez licencji
Podczas gdy prokuratorzy i agenci CBA prześwietlali kolejne faktury, sportowe serce Unii Tarnów przestało bić. Choć pod koniec zimy tliła się jeszcze nadzieja, a klub otrzymał warunkową licencję na starty w Krajowej Lidze Żużlowej, twarda rzeczywistość i narastające lawinowo długi wobec zawodników ostatecznie dobiły utytułowany ośrodek. W marcu Polski Związek Motorowy podjął bezwzględną decyzję o odebraniu licencji. Trzykrotni Drużynowi Mistrzowie Polski oficjalnie przeszli do historii, nie przystępując do tegorocznych rozgrywek ligowych.
Na ten moment w krakowskim śledztwie nikomu nie przedstawiono jeszcze oficjalnych zarzutów. Prokuratorzy oraz powołany biegły sądowy z zakresu księgowości i rachunkowości kończą szczegółową analizę materiałów zabezpieczonych przez CBA, by precyzyjnie wskazać, kto personalnie odpowiada za wyrządzenie spółce szkody majątkowej wielkich rozmiarów. Winni muszą liczyć się z surową karą nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Zamiast ryków motocykli i ligowych punktów, w Tarnowie pozostały dziś wyłącznie puste trybuny w Mościcach i prokuratorskie wezwania.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!