Frederik Jakobsen to największy fan Kacpra Woryny. Duńczyk trzyma kciuki, że Polak utrzyma się w Speedway Grand Prix i wjedzie do przyszłorocznej stawki. Dla Jakobsena sobotnie zawody to najważniejsze wydarzenie w dotychczasowej karierze.
Kacper Woryna ma cichego fana. Frederik Jakobsen jest w życiowej formie, co udowodnił podczas Grand Prix Challenge w Terenzano. Duńczyk był naprawdę bliski zapewnienia sobie awansu do cyklu bezpośrednio, ale niektóre mankamenty włoskiego toru przysporzyły Jakobsenowi problemów. Siódme miejsce zawodnika Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski zmusza go do kibicowania stałym uczestnikom cyklu. Jeżeli Michael Jepsen Jensen, Robert Lambert i Kacper Woryna utrzymają miejsce w bezpiecznej strefie, Jakobsen zostanie stałym uczestnikiem cyklu na sezon 2027.
– Żartowałem sobie z Kacprem Woryną, że do końca sezonu jestem jego największym fanem – powiedział z uśmiechem Frederik Jakobsen dla Speedway Stara. – Dla mnie to byłby najpiękniejszy scenariusz. Nie mam też na to wpływu. Zrobiłem co mogłem we Włoszech. Teraz pozostaje jedynie czekać.
Frederik Jakobsen czeka na swój debiut w Speedway Grand Prix. Duńczyk otrzymał „dziką kartę” na rundę w Vojens, co jest skutkiem wysokiego miejsca w finale IM Danii. Jako nagrodę Jakobsen stanie do boju naprzeciw najlepszym zawodnikom na świecie, a co więcej, może stopniowo zbierać doświadczenie. Sprzęt jest przygotowany w jak najlepszy sposób, aby „dzika karta” duńskiej rundy mogła zaskoczyć wszystkich kibiców. Szczególnie patrząc na często romantyczne historie zawodników ze specjalnym plastronem z Kraju Hamleta.
– Zbiorę mnóstwo doświadczenia podczas zawodów. Zawsze się przyda, jeżeli rzeczywiście uda mi się zostać stałym uczestnikiem w przyszłym roku. Sobota to dla mnie najważniejszy moment w karierze. Wszystko w tym roku zmierzało w tym kierunku. Wykonałem spory postęp, a mój sprzęt jest niezawodny – przyznał. – Szkoda, że nie udało się pojechać w Grand Prix znacznie wcześniej, ale ostatecznie dobrze, że się to tak potoczyło.
Jakobsen jest w życiowej formie. Nie ma mocnych na tego zawodnika podczas zawodów na całym świecie, a on sam stara się trzeźwo podejść do swoich występów. Lider Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski trzyma na swoich barkach wyniki całego zespołu, przez co jest najbardziej obciążony pod kątem utrzymania ostrowskiego zespołu w Metalkas 2. Ekstralidze. Jak sam przyznaje, jest w najlepszym miejscu w karierze i ma zamiar się dalej rozwijać.
– Jestem w najlepszym dotychczasowym miejscu w karierze. Zawsze są jakieś „ale” i tego nie ominę. Czuję, że jestem w życiowej formie. Jestem przygotowany mentalnie na jazdę w Speedway Grand Prix – dodał.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!