Dziura w budżecie Falubazu Zielona Góra jest większa, niż przypuszczano! Działacze ujawniają kulisy rozmów i ogłaszają twardy plan naprawczy. W grze renegocjacje umów, w tym z Leonem Madsenem, oraz koniec ery wielkich gwiazd.
Sytuacja w Falubazie Zielona Góra pozostaje niezwykle napięta, a finanse klubu stanowią obecnie główny temat rozmów w środowisku. Zamiast zapowiadanej wcześniej kwoty, dziura budżetowa okazała się znacznie głębsza, niż początkowo przypuszczano. Na antenie Radia Zielona Góra do sprawy odniósł się dyrektor zarządzający klubu, Rafał Prokopiuk, który przedstawił kulisy kryzysu oraz konkretny plan naprawczy.
Problemy finansowe Falubazu Zielona Góra. Dziura sięga 4 milionów
Jak przyznaje dyrektor zarządzający zielonogórskiego klubu, realna wyrwa w klubowej kasie wynosi obecnie około 4 milionów złotych. Głównym źródłem problemu były ubiegłoroczne założenia budżetowe, opierające się w dużej mierze na nieformalnych ustaleniach.
– Dziura jest troszkę większa, bo tam na tę chwilę jest około 4 milionów złotych. To wszystko wynika z zbudowania w zeszłym roku budżetu na zasadzie założeń i rozmów prowadzonych przez klub z miastem. Pojawiały się tak zwane spotkania serwetkowe, które nie zostały jakby sprecyzowane i zapisane do końca. No i stąd, stąd te wszystkie, te wszystkie problemy. Do tego jeszcze te wszystkie wojenki, które się pojawiły, no niestety nie pomogły. Do tego kibice… no i sumarycznie stąd jest ten problem – wyjawił Rafał Prokopiuk na antenie Radia Zielona Góra.
Nawet przy ewentualnym wsparciu z kasy miejskiej opiewającym na kwotę 2 milionów złotych, w budżecie wciąż brakuje drugiej połowy tej sumy. Działacze Falubazu intensywnie szukają jednak rozwiązań, aby zasypać powstałą wyrwę i ustabilizować sytuację.
– Pracujemy nad tym. Tak jak dzisiaj było na komisji powiedziane, pan prezydent jak i my wkładamy w to dużo pracy, dużo energii. Prowadzimy rozmowy i myślę, że naprawdę widzimy w bardzo pozytywnej sytuacji to wszystko – uspokaja dyrektor zarządzający.
Sponsoring tytularny i renegocjacje umów. Plan naprawczy przy W69
Kluczem do uratowania finansów ma być pozyskanie nowego inwestora, który wejdzie w nazwę drużyny. Działacze równolegle wdrażają wieloetapowy plan naprawczy, który ma uchronić klub przed dalszymi turbulencjami. Dziennikarz Jacek Białogłowy dopytywał, czy rozmowy dotyczą ściągnięcia do klubu nowego, dużego, tytularnego sponsora.
– Dokładnie tak jak pan powiedział. To się wszystko dzieje, tak – potwierdził Rafał Prokopiuk.
Przedstawiciel klubu zdradził również główne założenia planu oszczędnościowego. Podstawą ma być odbudowa relacji ze środowiskiem kibicowskim oraz twarde rozmowy kontraktowe z żużlowcami. Działacze zresetowali już ustalenia z jedną z największych gwiazd, Leonem Madsenem, co ma być dopiero początkiem zmian.
– Przede wszystkim renegocjacja kontraktów. Pierwszym elementem był powrót jakby do współpracy z kibicami. To jest… wydaje mi się, że bez kibiców klub nie ujedzie dosłownie chwili w sezonie żużlowym, jak w każdej innej dziedzinie sportowej. Kolejnym etapem jest renegocjacja kontraktów. No pierwszy etap z Leonem, który przeszliśmy pozytywnie. Czekają nas kolejne rozmowy. No i rozmowy też z zawodnikami… kontraktować będziemy zawodników dużo tańszych, jakby na podobnym poziomie sportowym. Już nie będziemy celować w gwiazdy, gdyż no musimy naprawić to, co się wydarzyło w tym sezonie – skomentował Rafał Prokopiuk.
Zielonogórzan czeka zatem spora rewolucja kadrowa i zmiana polityki transferowej. Wzrost dyscypliny finansowej oznacza koniec ery kontraktowania najdroższych nazwisk w PGE Ekstralidze na rzecz budowania kadry opierającej się na zawodnikach o optymalnym stosunku ceny do jakości.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!