Niesamowitego pecha mają w tym sezonie wrocławianie, muszą zmagać się z licznymi kontuzjami w zespole. Podczas wczorajszego meczu w Bauhaus Ligan wydawało się, że te demony wróciły. Zawodów nie dokończył bowiem Artiom Łaguta. W końcu jednak los uśmiechnął się do Betard Sparty, klub wydał uspokajający komunikat w jego sprawie.
Daniel Bewley, Mikkel Andersen, Artiom Łaguta – ta trójka zawodników zmagała się w tym sezonie z problematycznymi urazami. Duńczyk i Rosjanin wrócili już do ścigania, na Brytyjczyka przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, choć jego relacje na mediach społecznościowych dają dużo nadzieji. Po wczorajszym starciu Rospiggarny z Dackarną kibice znowu musieli jednak wstrzymać oddech.
W 14. biegu tej rywalizacji doszło do niebezpiecznego upadku z udziałem Łaguty oraz lidera Wybrzeża Gdańsk – Timo Lahtiego. Zawodnicy sczepili się motocyklami i na pierwszym łuku wylądowali w bandzie. Na szczęście obaj wstali, ale… lider Betard Sparty nie wyjechał do powtórki. We Wrocławiu bito na alarm a kibice ze zniecierpliwieniem oczekiwali informacji na temat jego stanu zdrowia. Na szczęście są one uspokajające.
Krótkie i rzetelne info dotyczące Artema Łaguty. Na szczęście wczorajszy upadek Spartanina w Szwecji bez żadnych konsekwencji i poważnych urazów. Artem wrócił już do Polski – przekazali Wrocławianie za pośrednictwem portalu X.
To bardzo dobre informacje dla Betardu Sparty. Kolejna kontuzja mogłaby być dla nich ogromnym ciosem, choć walki w fazie play-off już raczej nikt im nie zabierze. Na trzy kolejki przed końcem mają na koncie 20 punktów a będący na piątej lokacie GKM ma ich sześć mniej. Po przerwie ekipę Piotra Protasiewicza czekają domowe starcia z Orlen Oil Motorem oraz Krono-Plast Włókniarzem i wyjazd do Torunia. Wszystko wskazuje na to, że pojawią się tam z Łagutą w składzie.
Artiom ŁagutaAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!