Śląsk Świętochłowice powrócił na żużlową mapę Polski po wielu latach niebytu. Choć celem jest spokojne odjechanie sezonu to nie oznacza to braku chęci walki o punkty. W niedziele odjadą trudne spotkanie w Opolu, które jest ostatnio w wysokiej formie. W tym celu skorzystali z uprzejmości PRES Toruń.
To z pewnością jedno z największych wydarzeń sezonu 2026. Coś co jeszcze kilka lat temu wydawało się marzeniem ściętej głowy stało się faktem. Śląsk Świętochłowice ze swoim pięknym stadionem „Na Skałce” powrócił do ligowej rywalizacji po niemal ćwierć wieku. Zbudowali oni ciekawy skład oparty w dużej mierze na zawodnikach nieco zapomnianych – Mateusz Tonder, Adrian Gała i tych nieoczywistych – Matteo Boncinelli czy Rune Thorst.
Dla działaczy najważniejsze w tym roku jest jedno – zbudować wiarygodność i bazę kibiców. Do tego potrzebna jest solidna jazda, której Świętochłowiczanom nie można odmówić. Co prawda po sześciu spotkaniach mają na koncie zaledwie dwa punkty, jednak pozostawiają po sobie dobre wrażenie praktycznie w każdym meczu. Podobny plan mają na najbliższą wyjazdową rywalizację z OK Kolejarzem Opole zaplanowaną na 14 czerwca.
Aby jak najlepiej przygotować się do walki o punkty udali się do Torunia, gdzie skorzystali z uprzejmości miejscowego PRES Toruń i odbyli trening. Poinformowali o tym za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych dodając „Pełni motywacji pojedziemy w niedzielę do Opola, by walczyć o ligowe punkty„. Czy pomoże im to w sprawieniu gigantycznej niespodzianki w Stolicy Polskiej Piosenki?
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!