Kompletny Bartosz Zmarzlik, ale Orlen Oil Motor Lublin przegrał w Lesznie 46:44. Wynik mógłby być inny gdyby taktycznie został rozegrany bieg trzynasty.
W sezonie 2026 o brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski rywalizuje Orlen Oil Motor Lublin oraz Fogo Unia Leszno. W pierwszym meczu na Stadionie im. Alfreda Smoczyka minimalnie lepsza okazała się drużyna Rafała Okoniewskiego, ale właśnie ta przewaga jest na tyle mała, że Lublinianie mogą być zadowoleni.
To było najważniejsze
Wynik spotkania tak naprawdę zszedł na dalszy plan po upadku Mateusza Cierniaka. Wychowanek Unii Tarnów po zderzeniu z Emilem Koniecznym uderzył w dmuchaną bandę i przez nią przeleciał. Bartosz Zmarzlik nie ukrywał, że gdy Cierniak wrócił do parku maszyn, to całe ciśnienie zeszło.
Czas pokaże, tylko i aż dwa punkty. To raz, a dwa że w smutnym nastroju, bo Mati zaliczył straszny upadek. Nie chciałem za bardzo na to patrzeć, bo gdy koledze się dzieje coś takiego to… Wszystkiego dobrego dla niego. Jak wrócił o własnych siłach, to dreszcze przeszły i ciśnienie zeszło, to było najważniejsze w tym momencie – mówił Zmarzlik w strefie medialnej.
Błąd taktyczny?
Przed wyścigiem trzynastym gospodarze prowadzili 39:33. Remis w tym biegu oznaczałby, że w biegach nominowanych mogliby dwukrotnie pojechać świetnie dysponowani tego dnia w Lesznie Bartosz Zmarzlik i Kacper Woryna. Tak się jednak nie stało, bo Zmarzlik minął na dystansie Kołodzieja i straty zmalały do czterech oczek.
Sześciokrotny indywidualny mistrz świata sam przyznał po meczu, że nawet nie było to brane pod uwagę i liczyło się, by po prostu zwyciężyć ten wyścig. – Na pewno nie. Nie było takiego pomysłu – mówił.
Sekundę szybszy od reszty
Zmarzlik na torze w Lesznie był zdecydowanie najszybszy. Jego czasy w wygranych wyścigach były około sekundę szybsze od pozostałych. Jak się okazuje, optymalne ustawienia zostały już znalezione podczas próby toru, a w meczu za wiele nie trzeba było zmieniać, by podtrzymać tę prędkość. – Fajny mecz, bo jak zjechałem po próbie toru, to do końca meczu jedną rzecz tylko dotknęliśmy, a tak już nic – przyznał.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!