Lublinianie nieznacznie ulegli Fogo Unii Leszno w pierwszym meczu o brąz. Ponownie w tym sezonie nie zachwycił Martin Vaculik, choć był trzecim najskuteczniejszym zawodnikiem swojego zespołu.
Orlen Oil Motor Lublin bez Fredrika Lindgrena przyjechał do Leszna walczyć o brązowy medal. Goście w pierwszej części rywalizacji o trzecie miejsce osiągnęli dokładnie taki sam rezultat jak w rundzie zasadniczej, mianowicie przegrali tylko różnicą dwóch punktów.
Kontuzja Cierniaka
W dwunastej gonitwie makabrycznie wyglądający upadek zanotował Mateusz Cierniak, który po zderzeniu z Emilem Koniecznym wyleciał za dmuchaną bandę. Teraz już wiemy, że zawodnik U24 „Koziołków” złamał rękę, o czym informował klub. Wynik gdyby nie to zdarzenie mógł być jeszcze lepszy dla Motoru, ale i tak nie mają na co narzekać.
– Po pierwsze chciałbym życzyć dużo zdrowia Mateuszowi Cierniakowi, bo naprawdę wyglądało to wyglądało bardzo ciężko. Po drugie te dwa punkty przy tym wszystkim, co się działo, to myślę że to dobry wynik. Mógł być oczywiście lepszy, ale patrząc na przebieg i jakiego pecha mieliśmy, to w domu postaramy się to odrobić – mówił Vaculik.
Nie tak to miało wyglądać
Martin Vaculik zmieniał otoczenie po sezonie 2025, by wrócić do świetnej dyspozycji. Teraz jest jeszcze gorzej niż w Gezet Stali Gorzów. Średnia biegopunktowa Słowa jest niższa aż o 0,3 względem poprzednich rozgrywek. W Lesznie choć wynik był lepszy niż w rundzie zasadniczej, to znów nie zachwycił – 7 punktów bez żadnego zwycięstwa w pięciu startach.
– Ten sezon jest naprawdę ciężki. Chcę go dobrze zakończyć. Zrobię wszystko, żeby otworzyć nową stronę w książce i pojechać z czystą głową do przodu. Nie chciałbym, żeby to się powtórzyło, może to będzie trzeba przeanalizować, wyciągnąć wnioski, żeby to się po prostu nie powtórzyło – przyznał po meczu.
Teraz czekają nas dwa tygodnie przerwy, by poznać ostateczne rozstrzygnięcia. Rewanżowe starcie o brązowy medal PGE Ekstraligi w sezonie 2026 odbędzie się w sobotę, 3 października o godzinie 19:30. Orlen Oil Motor Lublin będzie musiał po prostu wygrać to spotkanie, by po raz szósty z rzędu stanąć na podium najlepszej ligi świata.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!