⨉
⨉
  • O serwisie
  • Współpraca i reklama
  • Autorzy
  • Kontakt
  • Regulamin serwisu
  • Dołącz do speedwaynews.pl
  • Zaloguj się
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
F1 speedwaynews speedway
  • Reprezentacja
  • Juniorzy
  • PGE Ekstraliga
    • Składy
    • Terminarz i wyniki
    • Statystyki
  • Ekstraliga U24
    • Składy
    • Terminarz i wyniki
  • Metalkas 2. Ekstraliga
    • Składy 
    • Terminarz i wyniki
    • Statystyki
  • Krajowa Liga Żużlowa
    • Składy
    • Terminarz i wyniki
    • Statystyki
  • SGP / DPŚ / SON
    • TERMINARZ/WYNIKI SGP
    • TERMINARZ/WYNIKI SON
  • SGP 2
    • TERMINARZ/WYNIKI SGP 2
  • TERMINARZ/WYNIKI SEC
    • SEC
  • Inne kraje
    • Anglia
    • Szwecja
    • Dania
    • Rosja
    • Czechy
    • Niemcy
    • Francja
    • Australia
    • Inne
  • Pozostałe turnieje
  • Mini żużel/250cc
  • Inne odmiany żużla
  • Speedrower
  • Detektor Krytyka
  • Formuła 1
  • Relacje LIVE
Zakończona
 Logo 3. runda Indywidualnych Mistrzostw Australii
07.01.2026 10:30
Zakończona
 Logo 2. runda Indywiudalnych Mistrzostw Australii
04.01.2026 09:00
Zakończona
 Logo 1. runda Indywidualnych Mistrzostw Australii
03.01.2026 09:00
Zakończona
 Logo Phil Crump Solo Classic
27.12.2025 09:00
Zakończona
 Logo FINAŁ Indywidualnego Pucharu Polski 85-140cc w Wawrowie
19.10.2025 12:00
Zakończona
 Logo FINAŁ DMP 85-140cc w Wawrowie
18.10.2025 14:00
Strona główna » Piórem po kresce (9): Odważne pytanie – duńscy juniorzy lepsi od… polskich?!

Sport żużlowy. Piórem po kresce (9): Odważne pytanie – duńscy juniorzy lepsi od… polskich?!

  • Dania
  • DETEKTOR KRYTYKA
  • Felietony
  • Inne kraje
  • Juniorzy
  • Kadra Juniorów
  • PGE Ekstraliga
  • Reprezentacja
  • Szwecja
27 października 2019 Ten artykuł przeczytasz w 24 minuty

Stanisław Wrona

Piórem po kresce (9): Odważne pytanie – duńscy juniorzy lepsi od… polskich?!

W ostatnim czasie, niczym z pieca buchają nowe informacje, odnośnie możliwości startów zagranicznych juniorów na pozycjach młodzieżowych w polskich rozgrywkach. Ja jednak postanowiłem przyjrzeć się nieco innemu tematowi, który finalnie wiąże się z „wątkiem głównym”.

Ci, którzy zdecydowali się wejść w ten skromny tekst, po przeczytaniu jego tytułu mogą się zastanawiać, czy autor przypadkiem nie „oczadział”, jakby zapewne mogła powiedzieć dzisiejsza młodzież. Wątpliwości mogą być spore, ponieważ, jak przyjrzymy się klasyfikacji medalowej Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów, to próżno szukać na niej duńskiego zwycięzcy, od czasu Michaela Jepsena Jensena, który swój triumf świętował w dalekiej Argentynie. Wtedy to, po drugich zawodach na stadionie w Bahia Blanca ostatecznie wyprzedził w sezonie 2012 Macieja Janowskiego o jeden punkt. Co więcej, ze świecą szukać reprezentantów Kraju Hamleta na którymkolwiek stopniu podium po roku 2015. Wówczas za plecami Bartosza Zmarzlika uplasowali się Anders Thomsen i Mikkel Michelsen, którzy w sezonie 2019 całkiem dobrze radzili sobie na torach PGE Ekstraligi.

Jeśli chodzi o Drużynowe Mistrzostwo Świata Juniorów, to tutaj sprawa wygląda podobnie. Ostatni triumf Duńczycy odnieśli w roku 2013, kiedy to – wówczas jeszcze przy użyciu w trakcie zawodów „Jokera” – wyprzedzili oni Polaków o 1 punkt, podczas finału w Pardubicach. W kolejnych sezonach reprezentanci Polski triumfowali jednak nieprzerwanie, złote medale wieszając na swoich szyjach po kolei w Slangerup, Mildurze, Norrköping, Rybniku, Otrup i Manchesterze. Rywale z Danii zajmowali wówczas miejsca odpowiednio drugie, drugie, trzecie, trzecie, drugie i trzecie, tracąc do Biało-Czerwonych dosyć sporo, poza turniejem sprzed ponad roku, kiedy to przed własną publicznością byli blisko sprawienia sporej niespodzianki. Nieco inaczej wygląda już sytuacja, jeśli chodzi o Drużynowe Mistrzostwa Europy Juniorów. Wprawdzie na 12 rozegranych finałów wygraliśmy aż 9, a Duńczycy tylko 1, to tej rywalizacji należy przyjrzeć się nieco uważniej.

Od momentu wprowadzenia Drużynowych Mistrzostw Europy Juniorów do kalendarza rozgrywek, ich zamysłem – aby odróżnić je od DMŚJ – były zmagania w nich młodych zawodników, ale tych, którzy nie przekroczyli 19. roku życia. Pomysł ten był trafny, jednak po kilku latach okazało się, że nie wszystkie kraje są w stanie skompletować odpowiednie pod względem sportowym zestawienia. Od sezonu 2013 zatem (po rozegraniu 5 finałów), postanowiono dać możliwość startów również starszym rocznikom. Od DMŚJ w praktyce różniło się to już w tym momencie w zasadzie tylko tym, że nie mogli w nich startować Australijczycy. Wówczas ze strony polskiej słychać było komentarze, że nam ta zmiana regulaminowa nie jest potrzebna, ponieważ mamy wystarczającą liczbę dobrych młodzieżowców, aby nie korzystać z dodatkowej „furtki”. I o ile złoto w 2013 roku udało się wywalczyć w młodszym składzie w Opolu, o tyle już rok później, do zespołu powołano Piotra Pawlickiego, który w niemieckim Herxheim, wspierał drużynę, mając „rocznikowo” już 20 lat. Tłumaczono to wówczas chyba tym, że – gdy pozostali mogą korzystać z tego w pełni – nasza reprezentacja będzie umieszczała w tym zestawieniu jednego starszego zawodnika.

To też nie okazało się prawdą, ponieważ już rok później w czeskim Pilznie wspierali ją Krystian Pieszczek i Adrian Cyfer (roczniki 1995). W kolejnym sezonie w Stralsund był to już tylko Kacper Woryna (1996), który również rok później w Krośnie był jedynym, ze starszych (powyżej 19 lat) zawodnikiem. Doszliśmy już zatem do sezonu 2018, w którym to za wielką sensację uznano wówczas triumf Duńczyków nad Polakami w Daugavpils. Wtedy to ze „starszaków” w składzie znalazł się Daniel Kaczmarek (1997), natomiast – o czym było głośno – zabrakło w niej Maksyma Drabika, który nie mógł się tam zjawić przed ważnym meczem ligowym, choć i on już wówczas miał „rocznikowo” lat 20. W zakończonym niedawno sezonie, Polacy triumfowali bo wielkim thrillerze we Francji, wygrywając z Danią dopiero po biegu dodatkowym. I ten właśnie turniej rozłożę na czynniki pierwsze.

28 września bieżącego roku we francuskim Lamothe-Landerron odbył się finał Drużynowych Mistrzostw Europy Juniorów. Impreza ta była przeniesiona z 20 lipca, kiedy to nie udało się jej rozegrać w miejscowości Mâcon. O tamtej historii pisaliśmy szerzej w lipcu, teraz przyjrzę się jednak rywalizacji, która finalnie się odbyła. Sam miałem przyjemność prowadzić z tych zawodów relację na żywo, w której ostatecznie Polacy wygrali, po biegu dodatkowym, gdy Jakub Miśkowiak, przypieczętował pościg naszej kadry, która w pierwszej fazie zawodów traciła do Duńczyków aż 6 punktów. I choć wówczas radość była uzasadniona, na spokojnie, po tych zawodach należało się chyba nad tym tematem pochylić.

Rafał Dobrucki do boju desygnował wówczas zestawienie, składające się z 4 zawodników do lat 19 i byli to Wiktor Lampart, Mateusz Cierniak, Wiktor Trofimow, Jakub Miśkowiak oraz jako „joker” na rezerwie – starszy – Dominik Kubera. Mieliśmy zatem w stawce 4 zawodników, którzy byli podstawowymi juniorami swoich drużyn w PGE Ekstralidze, czyli Najlepszej Lidze Świata oraz czołowego juniora w Nice 1. Lidze Żużlowej. Na duńskim biegunie natomiast w składzie znaleźli się Mads Hansen, Jonas Seifert-Salk, Tim Sørensen, Jonas Jeppesen oraz Jason Jørgensen. Gdy przyjrzymy się tym zawodnikom dokładniej, to chyba nie będzie można wyjść ze zdumienia, patrząc na finałową rywalizację w Lamothe-Landerron. Z przedstawionych duńskich juniorów tylko Jonas Jeppesen został w sezonie 2019 sklasyfikowany na polskich torach. Miało to miejsce jednak w barwach 2-ligowej Euro Finannce Polonii Piła, gdzie wykręcił 20. średnią w rozgrywkach (1,875). To odbywało się na najniższym szczeblu w Polsce i ostatecznie nie miało nawet znaczenia, ponieważ zawodnik ten… spóźnił się na samolot i ostatecznie nie mógł wziąć udziału w turnieju finałowym! Tym samym Duńczycy już na starcie byli pozbawieni tego, który na polskich torach w lidze startował z tego składu najczęściej. A być może właśnie brak startów w naszym kraju mógł przybliżyć do końcowego triumfu młodzieżową kadrę Danii…

Przeciwko Polakom stanęła do rywalizacji zatem pozostała czwórka. W rozgrywkach ligowych startował jeszcze Mads Hansen. On do składu OK Bedmet Kolejarza Opole dostał się jednak na tyle późno, że ostatecznie nie był sklasyfikowany, lecz w 24 biegach uzyskał w tych okolicznościach dobrą średnią (1,958). Zawodnik ten miał już za sobą sukcesy na arenie międzynarodowej, jak triumf w Indywidualnym Pucharze Europy Juniorów przed rokiem w Varkaus oraz brązowy medal w tych rozgrywkach w sezonie 2019 w słowackiej Žarnovicy. Dodatkowo w Równem 31 sierpnia tego roku stanął na najniższym stopniu podium, podczas finału Indywidualnych Mistrzostw Europy Juniorów. Ile biegów w polskich rozgrywkach mieli na koncie pozostali trzej zawodnicy z duńskiej reprezentacji? Okazuje się, że… 0 (słownie: zero)! Jonas Seifert-Salk pojechał wprawdzie w dwóch przedsezonowych sparingach w barwach Zdunek Wybrzeża Gdańsk, zdobywając w siedmiu biegach… 3 punkty. W trakcie rozgrywek na niego już nie stawiano. Podobnie było z Timem Sørensenem i Jasonem Jørgensenem, zakontraktowanymi w Toruniu i Poznaniu. Czyli jak to? Najlepsi polscy juniorzy, którzy w myśl zasady korzystania z usług jednego starszego, zostali powołani na finał DMEJ, ledwo poradzili sobie po biegu dodatkowym z jakimiś „słabymi” Duńczykami, którzy nie mogli liczyć na występy nie tylko w Najlepszej Lidze Świata, ale i również w rozgrywkach polskich na pozostałych szczeblach?

W powyższym zdaniu nie chciałbym obniżać wartości zarówno polskiej, jak i duńskiej reprezentacji. Wychodzi jednak na to, że skład, który według „zwykłego kibica” powinien „rozjechać” rywali, męczył się z takim, który nie ma niemal żadnego doświadczenia w rozgrywkach ligowych w naszym kraju. Oczywiście można powiedzieć, że obie drużyny były równe, bo wygrały po 10 biegów na 20, a dodatkowy przesądził o złocie. Raziła w tym wypadku dysproporcja, pomiędzy tymi dwiema kadrami, a reprezentacją Szwecji, która jeszcze w 2015 roku otarła się o złoty medal, a w tym sezonie nie istniała. Dodatkowo w tle byli Francuzi, jednak oni jedyne punkty zdobyli w sytuacjach, gdy Szwedzi nie kończyli wyścigów. Do czego zatem sprowadza się ta konkluzja odnośnie głównie reprezentacji Danii i Polski? Do tego, że według mnie, gdy tylko okoliczności są „odpowiednie”, to między tymi drużynami… nie ma żadnej różnicy. A gdyby spojrzeć na to przez pryzmat przytoczonego finału DMEJ wychodzi jednak na to, że „zdroworozsądkowo” musimy nazwać Duńczyków mocniejszymi w kontekście tego turnieju. Skoro bez startów w Najlepszej Lidze Świata i minimalnych występach na polskich torach w tych rozgrywkach poradzili sobie tak świetnie, to na pewno nie są od nas słabsi, a w perspektywie kilku lat do przodu może się okazać, że to my mamy problem ze skompletowaniem lepszej kadry, niż trenerzy duńscy. Może to zbyt dalekie, złe proroctwo, ale czas pokaże, jak będzie.

Skąd wzięła się ta „równość”, między tymi dwoma zespołami i dlaczego nie widać jej w rywalizacji w IMŚJ. Na to pytanie pośrednio można szukać odpowiedzi w rozmowie, którą przeprowadziłem z Patrickiem Hansenem. Był on powołany do pierwszego podejścia finału DMEJ, w drugim się już jednak nie pojawił. W maju, po rundzie kwalifikacyjnej IMŚJ, która odbyła się w Krakowie na torze mokrym przez kilka poprzednich dni, po obfitych opadach deszczu, powiedział: – Było naprawdę dobrze. Może organizatorzy w Krakowie powinni lać wodę na tor przez cztery dni z rzędu przed zawodami, jeśli tak miałby on wyglądać. Był on perfekcyjny. Miał trochę przyczepności na zewnętrznej, nie było na nim żadnych dziur ani pułapek. Myślę, że powinni mocno go nawadniać 3-5 dni przed imprezami i będą mieć podobny efekt (uśmiech). Ogólnie w Polsce powinni to robić, ponieważ w tym kraju ciągle mamy z tym problem. Zawsze jest twardo, a wodę na tor leje się mocniej w ostatniej chwili. Moim zdaniem to zła decyzja odnośnie przygotowania toru. Chwilę później zawodnik odniósł się również do wyboru miejsc finałowych w cyklu IMŚJ: – Jeździłem na wszystkich tych torach. Oczywiście Pardubice są moim ulubionym z tej trójki. To dobre tory, jednak trochę nudno wyglądają, jeśli chodzi o decyzję przy ich wybieraniu. Zawsze jedziemy w Polsce, w Güstrow jeździliśmy dwa lata temu, co roku w kalendarzu są Pardubice. To z pewnością nieco nudne. Lublin wprawdzie jest nowy, ale nadal w Polsce. Dlaczego nie ma torów w Danii, Szwecji lub innych? Jest ok, ale mogłoby czasami być inaczej. Trudno powiedzieć, dlaczego tak jest. Tego jednak nie zmienimy, mogę jechać na każdym torze. (…)

Wychodzi zatem na to, że wspomniany Hansen bardzo przychylnie wypowiedział się na temat trudnego toru, na którym padało kilka dni, a skrytykował te, które wybiera się do finałów IMŚJ. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że od kilku lat przynajmniej jeden z trzech znajduje się w Polsce, a ostatni to zawsze „lotnisko” w Pardubicach, jest w tym sporo racji. Widać to również na przykładzie Gleba Czugunowa, który w tym roku w Lublinie i na wspomnianym czeskim owalu pojechał bardzo dobrze, a szansę na walkę o medale stracił w Güstrow, gdzie wszyscy polscy tegoroczni medaliści już startowali w turniejach tej rangi. Gdy jednak Duńczycy jechali w tym samym momencie po raz pierwszy na owalu, którego nie znali jeszcze również Polacy (pomijając trening przed finałem i ewentualne jazdy przed sezonem we Francji), szanse się zdecydowanie wyrównały, a nawet były wyższe przed długą część zawodów na korzyść rywali. Swoich kilka zdań na temat tego, że w Polsce zbyt duży nacisk kładzie się na twarde tory, wyraził również jeden z bohaterów finału DMEJ, Dominik Kubera, gdy w lipcu rozmawiałem z nim w Motali. Mecz również odbył się po opadach deszczu. (…) – Gdy byliśmy młodsi, to jeździliśmy na naprawdę przyczepnych torach i tutaj nie było gadania, że jeszcze się nie ma licencji, czy jest to trening. Po prostu jeździło się na nich i można powiedzieć, że ja w tych warunkach bardzo dobrze się czuję, bo na takich się „wychowałem”. W Polsce jest to teraz robione tak, jak jest… Szuka się jak najwięcej ścigania, zmieniły się również tłumiki. U nas idzie się w coraz twardsze tory, mniej wymagające. Przez to mamy w Polsce dużo niespodzianek. Można powiedzieć, że ten poziom zaczyna spadać, bo jedziemy do Szwecji, spotykamy się z dużo cięższymi torami i zaczynają być problemy. Uważam, że powinniśmy zacząć jeździć więcej na przyczepnych torach i uczyć się tego żużla, żeby być najlepszymi na świecie, a nie musieć wyjeżdżać za granicę, aby uczyć się żużla na nowo – mówił wówczas.

Jak to się zatem ma do tak głośnej w ostatnim czasie dyskusji na temat „konieczności ratowania światowego speedwaya”, przez wprowadzanie do polskich rozgrywek zagranicznych juniorów? Otóż moim zdaniem nijak. Uważam – jak pewnie spore grono osób – że „larum” to jest teraz podnoszone tylko w miejscach, gdzie mocny, zagraniczny młodzieżowiec zastąpiłby polskich, których w danym ośrodku brakuje wskutek zaniedbania szkolenia. Nikt nie wmówi mi, że Prezes „X” będzie chciał pomóc szwedzkiemu żużlowi i powoła do składu zawodników, którzy w tym momencie tak wyraźnie odstają od Polaków i Duńczyków. Jak widać szkolenie w tym kraju obecnie zeszło w złym kierunku. Idąc tym tokiem rozumowania można zasugerować wprowadzenie możliwości startów zagranicznych juniorów w Polsce, z jednym obostrzeniem. Nie dajmy tej szansy Duńczykom! Po co, skoro oni wcale nie są od nas gorsi, a w określonych warunkach mogą być nawet lepsi? Wykluczmy zatem ten kraj z możliwości startów, a ratujmy pozostałych… To oczywiście po raz kolejny przesadna ironia, ale tak to mniej więcej wygląda.

Kończąc już ten wywód zasugeruję jeszcze jedną rzecz. Według mnie nie o żadne „ratowanie żużla” w innych krajach tu chodzi. Interesowne działanie prezesów z poszczególnych klubów, to jedno i to było zawsze. Polscy działacze, wychwalający pod niebiosa nazwę „Najlepsza Liga Świata” przez jakiś czas, na pozycjach juniorskich mają i będą mieć po prostu słabsze nazwiska i mniej ciekawe wyścigi. To chyba nie pasuje do powyższej definicji, prawda? Dysproporcje między poszczególnymi zawodnikami były jednak zawsze i nie zlikwidujemy ich, doraźnie wspierając kilku z zagranicy… Przed laty, gdy wprowadzano przepis, wymagający startu polskich juniorów pod pozycjami 6,7,14 i 15, mogłem nawet być temu przeciwny. Ale wówczas w Unii Tarnów jeździł choćby Martin Vaculík, więc to miałoby zapewne podłoże egoistyczne. Wtedy tłumaczono, że nadzieją na przyszłość jest stawianie na naszych, polskich zawodników i inwestycja w szkolenie młodzieży. Ile poczyniono w tym kierunku na szczeblu krajowym, to z pewnością materiał na kilka odrębnych tekstów. Coraz więcej natomiast słyszy się o kolejnych, niekiedy absurdalnych wymogach w PGE Ekstralidze, których koszty opiewają na setki tysięcy złotych. Chyba nie muszę mówić ile te kwoty przyniosłyby korzyści żużlowi, gdyby były przeznaczone – jeśli nie tylko i wyłącznie, to chociaż głównie na szkolenie młodzieży, prawda?

Niedawno słyszało się, że Ekstraliga Żużlowa, spółka z o.o. zapewniła, iż w sezonie 2020 żadnych zmian nie będzie. Okazało się jednak, że to nie jest najwyższy organ ustawodawczy w polskich rozgrywkach, skoro jeszcze na przyszły tydzień postanowiono „rzutem na taśmę” zrobić jakieś spotkanie? Według zdrowego rozsądku, jakkolwiek bym nie liczył, nie ma możliwości, żeby w zebraniu włodarzy 8 klubów PGE Ekstraligi, przepis o obcokrajowcach na pozycjach juniorskich wszedł w życie. Chyba, że okaże się, że Prezes „X” ma jakieś „haki” na pozostałych lub mocne karty przetargowe, których użyje w decydującym momencie, ratując doraźnie pozycję młodzieżową w swoim zespole obcokrajowcem spoza Polski. Ale za jaką cenę?

źródło: inf. własna

Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
  • Tagi
  • DMEJ
  • Dominik Kubera
  • Dynamic Moto Club Lamothe Landerron
  • Jakub Miśkowiak
  • Jonas Seifert-Salk
  • Mateusz Cierniak
  • Patrick Hansen
  • Piórem po kresce
  • Piórem po mapie
  • Wiktor Lampart
  • Wiktor Trofimow

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

Włókniarz ogłasza! Poznaliśmy trzecie nazwisko

Żużel. Włókniarz ogłasza! Poznaliśmy trzecie nazwisko

Krzysztof Choroszy

  • Pozostałe turnieje
10 marca 2026

Włókniarz Częstochowa przedstawił kolejnego uczestnika Memoriału. W zawodach weźmie udział kapitan częstochowskiej drużyny

Lud zdecydował! Znamy dziką kartę na IMME

Żużel: Lud zdecydował! Znamy dziką kartę na IMME

Dawid Dukiewicz

  • PGE Ekstraliga
9 marca 2026

Obsada Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi została zamknięta. Kibice w głosowaniu wybrali ostatniego uczestnika zmagań.

Zatrzymać regres. Pomoże złota ręka prezesa?

Żużel - Zatrzymać regres. Pomoże złota ręka prezesa?

Wojciech Jagodziński

  • Metalkas 2. Ekstraliga
7 marca 2026

Praktycznie od momentu przejścia w wiek seniorski kariera Wiktora Lamparta zaczęła niespodziewanie wchodzić w zakręt. Każdy kolejny sezon to widoczny regres formy, który musi zatrzymać. Z pewnością liczy, że pomoże mu w tym prezes Krzysztof Mrozek, który nieraz udowodnił już, że potrafi wyciągać zawodników z dołka.

Duńczyk przerwał milczenie. „Jestem przeciwny oszukiwaniu”

Żużel. Duńczyk przerwał milczenie. „Jestem przeciwny oszukiwaniu”

Hubert Furmaniak

  • Metalkas 2. Ekstraliga
3 marca 2026

Villads Nagel zabrał głos po anulowanym głosowaniu na dziką kartę PGE Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi. Duńczyk podkreślił, że jest przeciwny jakiejkolwiek formie oszukiwania.

Ekstraliga powiedziała dość. Chodzi o głosy z Bangladeszu

Żużel. Ekstraliga powiedziała dość. Chodzi o głosy z Bangladeszu

Hubert Furmaniak

  • PGE Ekstraliga
2 marca 2026

Spore zamieszanie wywołało głosowanie na "Dziką Kartę" PGE Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi. Speedway Ekstraliga postanowiła anulować głosowanie, ponieważ... Bangladesz stał się zainteresowany żużlowym rzemiosłem.

Gorąco w Gorzowie! Lider Falubazu dołącza do obsady. Kibice czekali na to nazwisko!

Sport żużlowy. Gorąco w Gorzowie! Lider Falubazu dołącza do obsady. Kibice czekali na to nazwisko!

Rafał Drabiniok

  • PGE Ekstraliga
1 marca 2026

Mamy coraz więcej informacji jeśli chodzi o obsadę Memoriału Edwarda Jancarza. W niedzielny wieczór potwierdzono, że w zawodach weźmie udział Dominik Kubera.

Z roku na rok coraz słabiej. To jego koniec w elicie?

Żużel. Z roku na rok coraz słabiej. To jego koniec w elicie?

Dawid Dukiewicz

  • PGE Ekstraliga
1 marca 2026

Wracamy jeszcze do wydarzeń ligowych. Oto nasz cykl w którym opiszemy dokonania każdego sklasyfikowanego zawodnika w polskich rozgrywkach, rozpoczynając od dołu KLŻ, a kończąc na czołówce PGE Ekstraligi.

Koniec problemów gwiazdy ROW-u? Znamy szczegóły

Żużel: Koniec problemów gwiazdy ROW-u? Znamy szczegóły

Rafał Drabiniok

  • Metalkas 2. Ekstraliga
27 lutego 2026

Znamy szczegóły zmian u Wiktora Lamparta! Nowy zawodnik ROW-u Rybnik opowiada o zakończeniu problemów sprzętowych i współpracy z nowym tunerem.

Ciekawa akcja Speedway Ekstraligi. Kibice sami wybiorą uczestnika zawodów

Żużel: Ciekawa akcja Speedway Ekstraligi. Kibice sami wybiorą uczestnika zawodów

Dawid Dukiewicz

  • PGE Ekstraliga
24 lutego 2026

Poznaliśmy już piętnastu z szesnastu uczestników turnieju o IMME 2026. Organizator turnieju wpadł na interesujący pomysł wyłonienia ostatniego żużlowca.

Mocne nazwiska to jedno

Żużel: Mocne nazwiska to jedno

Hubert Furmaniak

  • Felietony
19 lutego 2026

Krajowa Liga Żużlowa zyskała renomę ponurego żniwiarza pod kątem finansów. Zawodnicy muszą liczyć się z brakiem wypłat bądź sporymi opóźnieniami. Reguła o zawodniku U24 znowu sprawiła, że część zawodników musiała zejść poziom niżej.

Galeria

Żużlowy maraton w marcu! Pełna lista sparingów. Gdzie i kiedy mecze?


1 marca 2026, zdjęć: 0

Żużlowy maraton w marcu! Pełna lista sparingów. Gdzie i kiedy mecze?

Miał być sukces, był bolesny upadek. Pech nie opuszcza młodej gwiazdy (galeria)


20 lutego 2026, zdjęć: 0

Miał być sukces, był bolesny upadek. Pech nie opuszcza młodej gwiazdy (galeria)

Dominacja trwa! Gwiazdor Stali Gorzów deklasuje rywali (galeria)


9 stycznia 2026, zdjęć: 0

Dominacja trwa! Gwiazdor Stali Gorzów deklasuje rywali (galeria)

Nokaut w Australii! Faworyt nie zostawił złudzeń (galeria)


6 stycznia 2026, zdjęć: 0

Nokaut w Australii! Faworyt nie zostawił złudzeń (galeria)

Zobacz wszystkie galerie

Patronat medialny - zawodnicy

  • Adam Bednář

  • Mateusz Bartkowiak

  • Wiktor Lampart

  • Krystian Pieszczek

  • Michał Knapp

  • Mateusz Cierniak

  • Tobiasz Musielak

Urodziny obchodzą dziś

  • Żużlowy maraton w marcu! Pełna lista sparingów. Gdzie i kiedy mecze?

    Alan Szczotka

    12.03.2001r. (25l.)
  • Jérôme Lespinasse

    Jérôme Lespinasse

    12.03.1986r. (40l.)
  • Kieran Douglas

    12.03.1999r. (27l.)

PGE EKSTRALIGA

Drużyny M PKT B +/-

METALKAS 2. EKSTRALIGA

Drużyny M PKT B +/-

KRAJOWA LIGA ŻUŻLOWA

Drużyny M PKT B +/-

PARTNERZY

PARTNERZY

PARTNERZY

SpeedwayNews Logo

Wydawca:
IBO Media Dagmara Starzec
32-015 Stanisławice 318
e-mail: [email protected]

  • Kontakt z redakcją
  • Dołącz do speedwaynews.pl
  • Pokaż się u nas
  • Regulamin
  • Polityka Prywatności
  • Informacje o RODO
  • Zarejestruj się
  • O serwisie
  • Galerie zdjęć

2025 © speedwaynews.pl - Wszelkie prawa autorskie wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie informacji i tekstów zabronione

Na portalu speedwaynews.pl używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym.
Ustawienia plików cookiesZgadzam się
Zarządzaj polityką cookies

Polityka prywatności

Serwis speedwaynews.pl zaktualizował swój Regulamin i Politykę prywatności w związku z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE (RODO).

W związku z powyższym chcielibyśmy poinformować Cię o kilku istotnych informacjach związanych z przetwarzaniem Twoich danych. Pod adresem Informacje o RODO dowiesz się więcej na temat sposobu gromadzenia, wykorzystywania i udostępniania danych przez nasz serwis. Prosimy zapoznaj się z opisanymi zasadami i zaakceptuj je poprzez zaznaczenie pola „zgadzam się”. Pamiętaj, że zawsze możesz wycofać zgodę.
Wymagane
Always Enabled
Nie wymagane
SAVE & ACCEPT