Eryk Kamiński wyrósł na najlepszego polskiego juniora KLŻ, a jego kapitalna forma zaowocowała powołaniami na turnieje Zaplecza Kadry Juniorów! Młodzieżowiec Wybrzeża Gdańsk w rozmowie z szczerze przyznaje, co mogło się stać, gdyby drużyna nie wywalczyła awansu.
Eryk Kamiński ma za sobą niezwykle udany i przełomowy czas na najniższym szczeblu ligowym. Młodzieżowiec Wybrzeża Gdańsk wyrósł na najskuteczniejszego polskiego juniora Krajowej Ligi Żużlowej, legitymując się średnią biegową na poziomie 1,627. 18-latek odjechał w barwach nadmorskiej ekipy 15 meczów i 51 biegów, zdobywając dla swojego zespołu 73 punkty i 10 bonusów. Świetna postawa na ligowych torach nie przeszła bez echa – naturalną konsekwencją wysokiej formy były regularne powołania na turnieje Zaplecza Kadry Juniorów, gdzie gdańszczanin zbierał bezcenne doświadczenie w starciu z krajową czołówką.
Dla wychowanka gdańskiego klubu stabilizacja w macierzystym otoczeniu okazała się kluczowa. Zamiast szukania nerwowych rozwiązań, Kamiński od początku wiedział, na czym stoi. W rozmowie z Tomaszem Łunkiewiczem z portalu trojmiasto.pl młodzieżowiec odniósł się do swojej sytuacji kontraktowej i przygotowań do kolejnych wyzwań.
– To prawda. Mamy wstępnie ustalone warunki startów w wyższej lidze. W spokoju szykuję się już do przyszłego sezonu – wyznał Kamiński, pytany o swoją sytuację kontraktową.
Wysoka forma 18-latka sprawiła, że jego nazwisko siłą rzeczy zaczęło pojawiać się w spekulacjach transferowych. Sam zawodnik nie ukrywa, że gdyby wydarzenia torowe przybrały inny obrót, jego losy mogły potoczyć się inaczej. Ostatecznie jednak sukces drużynowy zamknął temat ewentualnych przenosin.
– Takiej możliwości nie można byłoby wykluczyć. Gdy Wybrzeże wywalczyło awans, to nie brałem pod uwagę jazdy w innym klubie – dodał otwarcie zawodnik w rozmowie opublikowanej na trojmiasto.pl.
Postawa Kamińskiego była jednym z fundamentów sukcesu gdańszczan. Zawodnik wielokrotnie udowadniał, że potrafi brać ciężar zdobywania punktów na własne barki nie tylko w wyścigach młodzieżowych, ale i w starciach z seniorskimi liderami rywali. Pokazem siły w jego wykonaniu było wyjazdowe spotkanie w Opolu, w którym zapisał przy swoim nazwisku 13 punktów z bonusem w pięciu startach. Regularne występy oraz pewne miejsce w składzie Wybrzeża sprawiają, że przed młodym żużlowcem otwiera się szeroka droga do zadomowienia się na wyższym szczeblu rozgrywkowym.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!