Ryan Douglas oficjalnie żegna się z Poznaniem! Król Metalkas 2. Ekstraligi podsumował złoty sezon i zabrał głos w sprawie przyszłości. Australijczyk melduje się w PGE Ekstralidze!
To był rok, w którym Ryan Douglas definitywnie potwierdził, że należy do czołówki. Zawodnik Hunters PSŻ Poznań wyrósł na absolutną gwiazdę polskich torów. Australijczyk zdemolował konkurencję na zapleczu najlepszej ligi świata, pieczętując status najskuteczniejszego jeźdźca Metalkas 2. Ekstraligi ze średnią biegową na poziomie aż 2,406. Lider Skorpionów wykręcił dla poznańskiego PSŻ-u 221 punktów i 10 bonusów w 18 spotkaniach, stając się prawdziwym katem rywali. Władze Abramczyk Polonii Bydgoszcz nie wahały się ani chwili i szybko wyciągnęły rękę po wybitnego lidera. Australijczyk podziękował już kibicom z Wielkopolski i przygotowuje się do absolutnego debiutu w PGE Ekstralidze.
Minione miesiące były dla 33-latka pasmem nieustających sukcesów. Douglas imponował nie tylko nad Wartą. Kapitalną dyspozycję i powtarzalność prezentował również w barwach Leicester Lions na brytyjskich torach, a także oddechu szukał podczas startów dla duńskiego Grinsted. Najważniejszy moment w dotychczasowej karierze Australijczyka nadszedł jednak podczas finału Drużynowego Pucharu Świata w Warszawie. Wraz z reprezentacją narodową sięgnął po Puchar Świata, zakładając na szyję złoty medal i udowadniając, że potrafi rywalizować jak równy z równym z czubkiem światowej czołówki.
W swoich mediach społecznościowych Australijczyk opublikował obszerny i emocjonalny wpis, w którym podsumował przełomowe rozgrywki oraz potwierdził, że jego przygoda z Golęcinem dobiegła końca.
– Co to był za fantastyczny sezon! Patrząc wstecz, naprawdę nie mogłem marzyć o niczym więcej. Bardzo podobała mi się jazda dla Leicester i złapanie stabilizacji na najwyższym poziomie, podobnie jak czas spędzony w Polsce z Poznaniem. Jak kibice już wiedzą, nie wrócę do Poznania na kolejny sezon, ale chciałbym życzyć wszystkim w klubie wszystkiego najlepszego na przyszłość. Świetnie było też wykręcić trochę kółek w barwach Grinsted w Danii. Dziękuję wszystkim moim klubom. W ciągu tego roku było tak wiele genialnych chwil, ale ta, która zostanie ze mną na zawsze, to reprezentowanie Australii w Pucharze Świata i podniesienie trofeum wspólnie z chłopakami. Niesamowite uczucie i wspomnienie, które będę pielęgnować już zawsze! Ogromne podziękowania dla każdego, kto stał za mną murem przez cały ten sezon. Wiecie, o kim mowa. Jestem ogromnym szczęściarzem, mając tak niesamowitą rodzinę, przyjaciół i sponsorów, którzy mnie wspierają. Naprawdę nie dałbym rady zrobić tego bez Was.Dziękuję moim mechanikom, Davidowi Howe’owi i Krystianowi Balickiemu. Posiadanie tej dwójki w swoim narożniku daje mi pewność siebie przed każdym meczem. Wiem, że wszystko jest przygotowane na najwyższym poziomie, co daje mi najlepszą możliwą szansę na osiągnięcie sukcesu. To był sezon pełen wspaniałych wspomnień, postępu i osiągnięć. Dziękuję Wam wszystkim, że byliście jego częścią.
Decyzja o rozstaniu z PSŻ-em Poznań nie była dla nikogo zaskoczeniem. Działacze Abramczyk Polonii Bydgoszcz nie zamierzali czekać i błyskawicznie zabezpieczyli kontrakt z liderem klasyfikacji indywidualnej zaplecza elity. Nad Brdą budowany jest skład mający rzucić wyzwanie najlepszym drużynom w kraju, a Australijczyk ma być jednym z głównych filarów nowej ekipy.
Dla samego Douglasa nadchodzące rozgrywki będą próbą ognia. Mimo 33 lat na karku, zawodnik z Brisbane jeszcze nigdy nie miał okazji stać pod taśmą w PGE Ekstralidze. Choć sceptycy zastanawiają się, czy Australijczyk zdoła przenieść kosmiczne średnie z torów 2. Ekstraligi do rywalizacji z czołówką elity, sam zawodnik zachowuje chłodną głowę. Z mechanikami u boku i życiową formą rusza na podbój najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!