Jason Doyle rezygnuje z wielkiego ścigania. Australijczyk nie chce dalej jeździć w Speedway Grand Prix. Sezon 2026 jest jego ostatnim w stawce. Mistrz świata z 2017 roku chce dać szansę młodszym kolegom na zaistnienie.
Jason Doyle to romantyczny przykład, że warto się nie poddawać. Australijczyk przez większość kariery tułał się po zagrodach światowego żużla, często ścigając się na trzech poziomach rozgrywkowych jednocześnie. Dopiero w Orle Łódź wypłynął na szersze wody, po czym pokazał, że potrafi pływać na głębokich wodach żużlowej kariery. Mistrzostwo Świata z sezonu 2017 pokazało, jak wielki potencjał został pokazany przez Speedway Grand Prix. Co więcej to Doyle jest pierwszym zawodnikiem, który wygrał IMŚ, SoN oraz Drużynowy Puchar Świata, a co za tym idzie, zgarnął żużlowy odpowiednik Wielkiego Szlema. Jak się jednak okazuje, czas goni Australijczyka, który rezygnuje z udziału w Speedway Grand Prix.
Można zatem powiedzieć, że runda w Toruniu będzie ostatnia dla Jasona w takiej konfiguracji. Podczas poniedziałkowej konferencji Belle Vue Aces, Doyle otrzymał pytanie odnośnie ostatniej rundy. Właśnie wtedy padły słowa, że jego czas na odejście nadszedł. Wytłumaczył wszystkim, że po jedenastu latach jest gotowy na taki krok.
– Dla mnie to czas, aby zrezygnować ze startów w Speedway Grand Prix. Po jedenastu latach jestem na to zdecydowany. Pora na to, aby to młodsi ode mnie zawodnicy ścigali się na takim poziomie. Ja znajdę sobie inne zajęcie – dodał z uśmiechem Jason Doyle, który otrzymał brawa od publiczności.
Jason Doyle obecnie ma 66 punktów zgromadzonych przez wszystkie rundy w sezonie 2026. Australijczyk wyraźnie ma problem z czołówką, przez co pełni głównie rolę statysty z pojedynczymi wyskokami. Jest to z pewnością umniejszające dla żużlowca Cellfast Wilków Krosno, przez co decyzja o rezygnacji z Speedway Grand Prix wydaje się uzasadniona. Doyle ma przed sobą jeszcze kilka lat ścigania w polskich strukturach, a może powiedzieć, że międzynarodowo wygrał praktycznie wszystko, co obecnie ma znaczenie.
Obecnie Jason Doyle czeka na niedzielne spotkanie Metalkas 2. Ekstraligi. Jego celem będzie uratowanie Cellfast Wilków Krosno od walki o utrzymanie w meczu o 7. miejsce. Australijczyk ma jednak opuścić szeregi krośnieńskiego zespołu, aby w przyszłym sezonie wzmocnić Krono-Plast Włókniarz Częstochowa.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!