Oskar Hurysz pożegnał się z kibicami Stelmet Falubazu Zielona Góra po derbowym starciu w Gorzowie. 21-latek pod sektorem gości skierował do fanów wyjątkowo poruszające słowa, dziękując za trzy lata wsparcia.
Emocje po piątkowych derbach Ziemi Lubuskiej jeszcze nie opadły, a kibiców Stelmet Falubazu Zielona Góra czeka seria trudnych rozstrzygnięć. Choć po porażce w Gorzowie Wielkopolskim 43:47 podopiecznym z Winnego Grodu udało się obronić zaliczkę z pierwszego spotkania i zająć finalnie 6. miejsce w PGE Ekstralidze, to tradycyjny mecz pod sektorem gości przyniósł niezwykle wzruszające wydarzenia. Z fanami po trzech latach startów pożegnał się Oskar Hurysz, dla którego był to ostatni występ w kategorii juniorskiej.
Po zakończeniu ostatniego wyścigu 21-latek podszedł do głośno dopingującej grupy kibiców z Zielonej Góry. Emocje wzięły górę, a młodzieżowiec skierował do fanów prosto z serca płynące podziękowania.
– Chciałbym wam bardzo, bardzo, bardzo podziękować za te trzy lata w Zielonej Górze. To, co robicie, jeżeli chodzi o doping, jeżeli chodzi o oprawy, to jest po prostu najlepsze na świecie, naprawdę. No medal to jest minimum, na co zasługujecie. Szkoda, że nasza jazda w tym sezonie była różna, ale tym bardziej dziękuję, że byliście cały czas z nami, bo wspieraliście nas cały czas i naprawdę bardzo to doceniamy. Wiadomo, że czasami musi być ostro, bo musi być ostro, to nie jest lekki sport, tak. Ale bardzo, bardzo wam dziękuję za to wsparcie. Ja też od dłuższego czasu mieszkam w Zielonej Górze i też dużo wsparcia pewnie od wielu z was dostałem w tych gorszych momentach. Za co wam niezmiernie dziękuję – przemówił Oskar Hurysz.
Ostatni rok w wieku młodzieżowca był dla pochodzącego z Gniezna zawodnika czasem budowania stabilizacji. Hurysz zakończył rozgrywki ze średnią biegową 1,100, zdobywając w 15 meczach 41 punktów i 10 bonusów. W pamięci kibiców z pewnością pozostaną wybitne spotkania na domowym torze – chociażby potyczki ze Spartą Wrocław czy Włókniarzem Częstochowa, w których inkasował wraz z bonusami po 9 punktów, mocno napędzając wynik zespołu. W Gorzowie dołożył do dorobku drużyny solidne 4 oczka w czterech startach, stawiając kropkę nad i w swoim juniorskim etapie kariery.
Przejście w wiek seniora zazwyczaj wiąże się z poszukiwaniem nowego miejsca na mapie żużlowej Polski. Choć w kuluarach głośno łączono Hurysza z INNPRO ROW-em Rybnik, to obecnie najwięcej wskazuje na transfer do Wielkopolski. Młodzieżowiec przymierzany jest do Hunters PSŻ-u Poznań, gdzie ma walczyć o pozycję zawodnika do lat 24. Co ciekawe, startował już na golęcińskim owalu na wypożyczeniu w 2023 roku, więc powrót do stolicy Wielkopolski byłby dla niego naturalnym ruchem w karierze.
Pożegnanie Hurysza przypada na niezwykle burzliwy okres w zielonogórskim klubie. Wokół Stelmet Falubazu narosło w ostatnich tygodniach sporo wątpliwości, a medialne doniesienia wywołały giełdę plotek o sporych zaległościach finansowych. Temat stał się na tyle gorący, że głośno mówiło się o groźbie rozwiązywania kontraktów przez liderów. Dyrektor zarządzający Rafał Prokopiuk zdecydowanie ukrócił jednak te spekulacje, podkreślając, że sytuacja prawna jest opanowana, a klub wdraża twardy plan naprawczy. To jednak nie uchroniło przed utratą kapitana ekipy „Myszki Miki” – Przemysława Pawlickiego.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!