Fogo Unia Leszno czeka na zmiany. Józef Dworakowski ma przestać pełnić rolę prezesa po procesie licencyjnym. Piotr Rusiecki został zapytany o możliwy powrót na stołek.
Józef Dworakowski przejął rolę prezesa na koniec 2025 roku. W związku z zatrzymaniem Piotra Rusieckiego, Dworakowski został mianowany jego następcą, który poprowadzi zespół w drodze na torach PGE Ekstraligi. Piotr Rusiecki zdążył zostać wypuszczony na wolność, ale działacz nie angażował się w życie Fogo Unii Leszno. Można go było spotkać w boksie Nazara Parnickiego, a firma Rusieckiego reprezentowała kilkunastu zawodników. Jak wiele wskazuje, Unia Leszno ma dokonać ponownego przewrotu.
Fogo Unia Leszno ma szukać nowego prezesa. Józef Dworakowski, wedle informacji Radia Elka, miał poinformować akcjonariuszy, że zamierza opuścić stołek po zakończeniu procesu licencyjnego. Jest to bardzo zaskakująca decyzja, patrząc na to, jak aktywnie Dworakowski pracował w pocie czoła na rynku transferowym. Prezes odmówił podwyżki dla Grzegorza Zengoty, co również obiło się szerokim echem. Wedle najnowszych doniesień, Bartłomiej Kowalski ma być nową twarzą leszczyńskiego klubu. Piotr Rusiecki miał natomiast otrzymać zaproszenie do powrotu na dawne stanowisko przez Józefa Dworakowskiego, ale były prezes nie jest zbytnio zainteresowany ponownym objęciem sterów nad beniaminkiem PGE Ekstraligi.
– Jednoznacznie padła deklaracja z propozycją powrotu Piotra Rusieckiego na fotel prezesa. Piotr Rusiecki jednoznacznie oświadczył, że nie podejmie się tej funkcji i nie wróci na ten moment do zarządzania klubem. Na dzisiaj mogę powiedzieć, że temat potencjalnych roszad w zarządzie jest zamknięty. Rada nadzorcza będzie się zastanawiała ewentualnie, jaka może być konfiguracja zarządu po zakończeniu tego sezonu – tłumaczył Marek Ślotała dla Radia Elka.
Piotr Rusiecki bierze udział w spotkaniu akcjonariuszy klubu. Pomimo braku rzeczywistego wkładu, były prezes bierze udział w częściowym życiu klubu, a co za tym idzie, pozostaje doskonale poinformowany odnośnie sytuacji zespołu. Tak samo wymysłem ma być rzekoma „zła krew” pomiędzy Ruskieckim oraz Dworakowskim. Ponadto nikt publicznie nie wypowiedział się na temat drugiej strony, a w przypadku możliwego konfliktu, z pewnością Piotr Rusiecki unikałby jakiegokolwiek zainteresowania Fogo Unią Leszno.
– Na dzisiaj Piotr Rusiecki jest akcjonariuszem klubu posiadającym 25 procent udziałów. Zgodnie z oświadczeniem Piotra Rusieckiego nie jest on aktywnym akcjonariuszem, który wspiera klub finansowo. Z jego oświadczenia jednoznacznie wynikało, że w sezonach 2026 i 2027 klub, z jego osobistych względów, nie może liczyć na jego wsparcie finansowe. To oczywiście zostało przez akcjonariuszy zaakceptowane i uszanowane – powiedział Ślotała.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!