Bayersystem GKM Grudziądz już w najbliższy piątek zmierzy się u siebie z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Grudziądzanie nie będą lekceważyli skazywanych na porażkę rywali. Trener wskazał, jak będą wyglądały przygotowania do meczu.
Bayersystem GKM Grudziądz w ubiegłą niedzielę pokonał na wyjeździe Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. Po trudnym początku spotkania Grudziądzanie prezentowali się coraz lepiej aż doprowadzili do pewnego zwycięstwa. Drużyna nie lekceważy jednak rywali z Częstochowy, a do piątkowego spotkania przygotowuje się z pełynm zaangażowaniem.
Grudziądzanie po tym, jak przegrali na koniec rundy zasadniczej z Orlen Oil Motorem Lublin musieli przełknąć gorzką pigułkę. Wszak oznaczało to koniec marzeń o znalezieniu się w pierwszej czwórce ligi i walce o medale Drużynowych Mistrzostw Polski. Zmuszeni byli oni również do tego, żeby powalczyć o utrzymanie w najlepszej żużlowej lidze świata.
Wybór rywala w pierwszym meczu fazy play-down padł na Włókniarz. Częstochowianie rundę zasadniczą zakończyli z zerowym dorobkiem punktowym. Podczas pierwszej batalii nie sprawili oni niespodzianki, gdyż GKM Grudziądz wygrał w Częstochowie 53:37. To dawało „Gołębiom” pewną przewagę przed rewanżem.
Nie ma lekceważenia rywali
Jeszcze w tym tygodniu Bayersystem GKM Grudziądz pojedzie rewanżowe spotkanie przed własną publicznością. Mimo wyraźnej przewagi w dwumeczu Robert Kościecha nie lekceważy rywali. Trener zespołu z Grudziądza wskazał, że drużyna będzie miała wspólny trening.
– W czwartek jest oficjalny trening dla wszystkich zawodników. Wszyscy zawodnicy będą poza Maxem Fricke, który ma ligę angielską, ale tak to wszyscy będą. Tu nie ma lekceważenia w ogóle przeciwnika. Jeszcze dwumecz się nie skończył i skupieni będziemy przygotowywać się do meczu piątkowego – zaznaczył w rozmowie z mediami klubowymi Kościecha.
Być może w piątek podopieczni Roberta Kościechy zakończą sezon żużlowy. W przypadku wygrania dwumeczu zapewnią sobie bowiem utrzymanie w PGE Ekstralidze i będą mogli w spokoju przygotowywać się do kolejnych rozgrywek. Niewiele dzieliło ich jednak od tego, aby powalczyć z innymi zespołami w fazie play-off.
– Gdybyśmy dwa punkty więcej czy trzy zrobili u siebie tydzień temu teraz byśmy mieli wakacje w cudzysłowie, a byśmy jeździli cały wrzesień. No szkoda tego bardzo, no ale taki jest sport. Przegraliśmy te wejście do play offów, ale teraz musimy się skupić na tym, żeby się utrzymać w Ekstralidze – przyznał trener.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!