Bayersystem GKM Grudziądz nie pojedzie w fazie play-off sezonu 2026 PGE Ekstraligi. Duża w tym "zasługa" Maksyma Drabika, który kompletnie zawalił decydujące spotkanie z Orlen Oil Motorem Lublin. Trener Robert Kościecha odpowiedział bardzo krótko na pytanie o postawę 28-latka.
44:46 – taki wynik piątkowego meczu w Grudziądzu oznacza, że to Orlen Oil Motor Lublin powalczy o medale. „Gołębie” mogły pokonać wicemistrza Polski, ale zabrakło im przede wszystkim punktów jednego człowieka. Maksym Drabik znów pokazał, że na grudziądzkim torze nie czuje się jak ryba w wodzie. Polak zapisał przy swoim nazwisku zaledwie 2+2. Tego wieczoru pokonał tylko dwóch juniorów „Koziołków”. – Nie wypowiadam się na temat zawodników – przekazał dziennikarzom trener Robert Kościecha.
Maksym Drabik, Wadim Tarasienko i Bastian Pedersen pod kreską
Po ostatnim występie Drabika, kibice z Grudziądza nadal będą mieli wątpliwości, czy przedłużenie kontraktu z nim było dobrym pomysłem zarządu. Należy wspomnieć, że w decydującym o awansie do play-off spotkaniu formą nie błyszczeli również Wadim Tarasienko i Bastian Pedersen. Rosjanin z polskim paszportem nie wygrał indywidualnie biegu, a Duńczyk miał tylko jeden wyskok w postaci trzech punktów. Zawodnicy GKM-u mieli problemy na starcie, a na dystansie trudno było wyprzedzać
– Każdy wiedział, o co chodzi w tym meczu, jaka jest stawka. Jak przyjeżdża Lublin i ma się po prawej, czy lewej stronie Zmarzlika lub innych startowców, to tak, rywale byli w tym aspekcie lepsi. Sam nie wiem, z czego wynikała dysproporcja pomiędzy polami 1-3 i 2-4. Tor był robiony jak zawsze. Przed zawodami patrzyliśmy i wszystko wyglądało tak samo. Sam byłem zdziwiony – tak Kościecha podsumował piątkowe ściganie przy Hallera 4 w Grudziądzu.
Pytany przez dziennikarza, dlaczego nie skorzystał z Beau Baileya stwierdził, że wstawienie Australijczyka w połowie zawodów nie byłoby dobrym posunięciem.
GKM-owi pozostaje oczekiwanie na wynik meczu w Gorzowie. Jeśli Stal nie wygra za trzy punkty z PRES Toruń, to Grudziądzanie będą mogli wybrać rywala w fazie play-down. Naturalnym kandydatem byłby wówczas Krono-Plast Włókniarz Częstochowa, który w 14 kolejkach nie wygrał ani jednego spotkania.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!