Betard Sparta Wrocław jest jednym z kandydatów do zdobycia Drużynowego Mistrzostwa Polski. Jak powiedział kapitan drużyny, celują oni wyłącznie w złoto.
W niedzielę doszło do starcia dwóch najlepszych zespołów w PGE Ekstralidze. PRES Grupa Deweloperska Toruń na swoim stadionie mierzył się z Betard Spartą Wrocław. Rezultat rywalizacji miał odegrać ważną rolę w tym, komu przypadnie zwycięstwo w rundzie zasadniczej. Po meczu kapitan gości wprost wypowiedział się na temat tegorocznych celów wrocławskiej drużyny.
Samo spotkanie padło łupem Torunian, którzy pokonali przyjezdnych 48:42. Warto jednak wspomnieć, że w trakcie rywalizacji toczyła się również walka o punkt bonusowy. Ten wrócił do stolicy Dolnego Śląska, gdyż Betard Sparta obroniła przewagę z pierwszego meczu.
Dodatkowy punkt jest ważny w kontekście walki o wygranie rundy zasadniczej i wybór przeciwnika w półfinale. Przed ostatnią kolejką obie drużyny mają równą liczbę punktów, a taki stan rzeczy oznacza prowadzenie Betard Sparty Wrocław.
Będą wyciągać wnioski
Wrocławianie nie mogli być więc całkowicie niezadowoleni ze swojej postawy i wyniku. Warto również dodać, że niedzielny pojedynek mógł być ważny w kontekście losów rywalizacji o Drużynowe Mistrzostwo Polski. Janowski po meczu mówił, że zawodnicy wrocławskiej ekipy muszą wyciągnąć wnioski.
– Jechaliśmy u mistrza Polski w domu, który kasuje wszystkich, jak leci, więc musimy wyciągnąć wnioski i przygotować się troszkę lepiej pod ten mecz, jeżeli tu wrócimy – mówił Maciej Janowski w magazynie PGE Ekstraligi na antenie Canal+ Sport.
Cel jest jeden
Betard Sparta Wrocław jest zespołem, który co roku walczy o zwycięstwo w rozgrywkach ligowych. Ostatni raz ta sztuka udała im się w 2021 roku. Od tamtej pory tylko raz nie znaleźli się na podium, a miało to miejsce w 2022 roku. We Wrocławiu liczą na kolejne złoto w historii klubu. Kapitan drużyny wprost określił cel zespołu na najważniejszą fazę sezonu.
– Wydaje mi się, że każdy, kto jest tutaj w drużynie, ma tego świadomość i to jest nasz cel od ostatnich kilku lat. Widzimy, jak jest budowana nasza drużyna, ile osób pracuje przy niej i jak dużo poświęca się pracy. Nie po to, żeby walczyć o play-offy. Więc naszym celem jest odzyskanie mistrza Polski drużynowego i wszystko poza tym będzie jakąś delikatną porażką – zaznaczył Janowski.
Przed zespołem z Wrocławia jeszcze jeden mecz rundy zasadniczej. W piątek na swoim domowym torze podejmować będą Krono-Plast Włókniarz Częstochowa.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!