Zwycięstwem gości zakończył się półfinałowy mecz KLŻ między Ultrapur Omegą Gniezno i TransMF Landshut Devils. Głównym aktorem widowiska był jednak tor.
Krajowa Liga Żużlowa to dla wielu kibiców najciekawsza z polskich lig żużlowych. Przykładem dla tej tezy miał być drugi z półfinałów fazy play-off – mecz Ultrapur Omegi Gniezno z TransMF Landshut Devils. Mało kto spodziewał się jednak, że interesująco będzie nie tylko ze względu na wynik.
Szalony start i długa przerwa
Już w pierwszym biegu stało się jasne, że nowy trener klubu z Gniezna, Norbert Kościuch, na niedzielne spotkanie przygotował bardzo selektywny tor, dziurawy i pełny kolein. Pierwszą ofiarą gnieźnieńskiego owalu został Norbert Krakowiak, który nie utrzymał motocykla i zapoznał się z nawierzchnią, w ten sposób kończąc swój występ w całym meczu.
Bieg juniorski był z kolei wyjątkowo absurdalny. Przez prawie cały wyścig na czele jechał Kuba Wojtyńka, lecz koleiny nie pozwoliły mu utrzymać motocykla na czwartym okrążeniu, co skończyło się jego upadkiem. Po zwycięstwo sięgnął więc Janek Konzack, za którego plecami przyjechał Mateusz Latała. Punkt padł łupem Tylera Haupta, który jednak przed samą kreską upadł i wyścig ukończył idąc do mety pieszo.
Sędzia szybko zdecydował się zareagować na stan toru. Przed powtórką do biegu nr 4 miały miejsce bardzo wzmożone prace torowe, które mogły zakończyć się nawet walkowerem dla gości z Bawarii. Na szczęście jednak służby odpowiednio sobie poradziły, co dało możliwość rozstrzygnięcia meczu w sportowej rywalizacji. A w tej, przynajmniej na początku, lepiej wyglądali przyjezdni, prowadząc 15:9.
Walka z rywalami i torem
Choć nawierzchnia gnieźnieńskiego toru po wzmożonych pracach wyglądała już lepiej, zawodnicy nadal mieli problemy z płynną jazdą. Ale nie było przebacz – w końcu to półfinał KLŻ. Ku radości miejscowych kibiców, w drugiej serii startów gospodarze zaczęli dostrajać motocykle, w pełni odrabiając straty.
W trzeciej serii ponownie do głosu doszli jednak goście z Landshut. Szczególnie warto zwrócić uwagę na wyścig nr 10. Wówczas para Wolbert – Konzack pewnie pokonała Jacoba Jensena i Kevina Fajfera, który szybko odpuścił walkę o punkty. Po 2/3 meczu tablica wyników wskazywała rezultat 27:33.
Jeszcze przed biegami nominowanymi oba zespoły starały się poprawić swoją sytuację. Najpierw w wyścigu 11 para Nilsson – Knudsen dała zespołowi z Landshut zwycięstwo 4:2 i powiększenie przewagi do 8 oczek. W 13 wyścigu z kolei duet Jensen – Ellis pokonał podwójnie parę Riss – Wolbert, dając Ultrapur Omedze szansę na odniesienie ważnego zwycięstwa.
Ostatecznie jednak Adam Ellis i Jacob Jensen to było za mało na silne Diabły. Mecz zakończył się bowiem rezultatem 43:47 po wyrównanych biegach nominowanych. To oznacza, że w finale KLŻ najprawdopodobniej zobaczymy TransMF Landshut Devils i Wybrzeże Gdańsk.
Wyniki meczu Ultrapur Omega Gniezno – TransMF Landshut Devils 43:47:
Ultrapur Omega Gniezno: 43
9. Sam Masters (2,3,2,2,0) 9
10. Marcel Juskowiak (-,-,0,-,-) 0
11. Norbert Krakowiak (W,-,-,-) 0
12. Kevin Fajfer (0,1,0,0,0) 1
13. Adam Ellis (3,3,3,3,2*,3) 17+1
14. Mateusz Latała (2,W,0) 2
15. Kuba Wojtyńka (U,D,0) 0
16. Jacob Jensen (2,2*,1,3,3,3) 14+1
Trans MF Landshut Devils: 47
1. Kim Nilsson (3,2,1,3,2) 11
2. Leon Flint (1*,1,3,2,2) 9+1
3. Erik Riss (1,0,2,D) 3
4. Jonas Knudsen (3,2,1*,1,1*) 8+2
5. Kevin Wölbert (2,0,3,1,1*) 7+1
6. Janek Konzack (3,1,2*) 6+1
7. Tyler Haupt (1,1,1*) 3+1
8. Hannah Grunwald ) 0
Bieg po biegu:
1. (62,41) Nilsson, Masters, Riss, Krakowiak (W) 2:4 (2:4)
2. (63,51) Konzack, Latała, Haupt, Wojtyńka (U) 2:4 (4:8)
3. (62,20) Ellis, Wölbert, Flint, Fajfer 3:3 (7:11)
4. (64,28) Knudsen, Jensen, Konzack, Latała (W) 2:4 (9:15)
5. (64,18) Ellis, Knudsen, Fajfer, Riss 4:2 (13:17)
6. (61,87) Ellis, Nilsson, Flint, Wojtyńka (D) 3:3 (16:20)
7. (63,45) Masters, Jensen, Haupt, Wölbert 5:1 (21:21)
8. (63,25) Ellis, Riss, Knudsen, Latała 3:3 (24:24)
9. (63.94) Flint, Masters, Nilsson, Juskowiak 2:4 (26:28)
10. (63,94) Wölbert, Konzack, Jensen, Fajfer 1:5 (27:33)
11. (63,88) Nilsson, Masters, Knudsen, Fajfer 2:4 (29:37)
12. (63,87) Jensen, Flint, Haupt, Wojtyńka 3:3 (32:40)
13. (63,59) Jensen, Ellis, Wölbert, Riss (D) 5:1 (37:41)
14. (63,41) Jensen, Flint, Wölbert, Fajfer 3:3 (40:44)
15. (63,31) Ellis, Nilsson, Knudsen, Masters 3:3 (43:47)
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!