Bomba w Zielonej Górze! W szatni Falubazu wybuchł bunt zawodników, a Grzegorz Walasek składa rezygnację. Władze klubu wydają oświadczenie i wskazują nowego menedżera.
Trzęsienie ziemi w parku maszyn przy Wrocławskiej 69! Gdy wydawało się, że po wywołanych fatalnymi wynikami zawirowaniach gabinetowych sytuacja w Stelmet Falubazie Zielona Góra powoli wychodzi na prostą, w stolicy polskiego węgla wybuchła kolejna bomba. Zaledwie chwilę po przetasowaniach na szczytach władzy – kiedy to ze stanowiskiem prezesa pożegnał się obarczany winą za kryzys Adam Goliński, jego miejsce zajął Michał Pepiński, a ster dyrektora sportowego przejął Rafał Prokopiuk – konflikt znowu uderzył w sztab szkoleniowy. Grzegorz Walasek postanowił złożyć rezygnację ze stanowiska trenera pierwszej drużyny.
Iskrą, która podpaliła lont w zielonogórskiej szatni, miał być ostry opór ze strony samych żużlowców. Według nieoficjalnych doniesień zawodnicy mieli już serdecznie dość metod pracy zaprezentowanych przez wychowanka Falubazu. W kuluarach najgłośniej powracają spekulacje wskazujące na konflikt z liderem zespołu, Leonem Madsenem, choć żadna ze stron oficjalnie tego nie potwierdza. Kulisy rozstania obnażył sam zainteresowany na antenie Radia Index.
Nim zajął się pierwszą drużyną, Walasek doskonale odnajdywał się w roli opiekuna klubowej młodzieży, spędzając długie godziny na zawodach miniżużla. Choć były reprezentant Polski chwalił sobie szlifowanie diamentów z niższych klas pojemnościowych, zderzenie z gwiazdami PGE Ekstraligi okazało się dla niego bolesne. Mimo że jeszcze niedawno Adam Goliński publicznie bronił nowego szkoleniowca przed kamerami, sprzeciw szatni ostatecznie przeważył szalę.
Władze klubu z Winnego Grodu próbują jednak gasić pożar dyplomatyczną narracją i przedstawiają własną wersję wydarzeń. W oficjalnym komunikacie opublikowanym przez Zielonogórski Klub Żużlowy SSA czytamy, że podczas nadchodzącego starcia ligowego rolę menedżera pierwszej drużyny przejmie Marek Mróz, czyli dotychczasowy kierownik zespołu, wskazany bezpośrednio na prośbę żużlowców.
– Decyzja o powierzeniu prowadzenia pierwszej drużyny Markowi Mrozowi podyktowana jest chęcią weryfikacji funkcjonowania zespołu pod kierownictwem innej osoby. Na ten moment to rozwiązanie tymczasowe, które dotyczy wyłącznie nadchodzącego meczu ligowego z torunianami. Zarząd klubu liczy na to, że takie posunięcie dostarczy nowych wniosków i pozwoli zoptymalizować pracę w parku maszyn. Marek Mróz to niezwykle doświadczony menedżer, który współpracuje z zielonogórskim klubem nieprzerwanie od sześciu lat. Doskonale zna specyfikę pracy w zespole oraz charakterystykę poszczególnych żużlowców. Cieszy się ogromnym zaufaniem i autorytetem wśród wszystkich członków drużyny, co z pewnością przełoży się na płynną i sprawną komunikację podczas zawodów – czytamy w oficjalnym oświadczeniu.
Działacze starają się sprawiać wrażenie, że pełnią pełną kontrolę nad sytuacją, starannie unikając ostrych sformułowań o natychmiastowym zwolnieniu czy rozłamie.
– Jednocześnie klub stanowczo podkreśla, że umowa z Grzegorzem Walaskiem nie została rozwiązana. Pozostaje on pełnoprawnym członkiem sztabu szkoleniowego, a obecne roszady mają charakter wewnętrznych działań w celu znalezienia optymalnych rozwiązań dla pierwszej drużyny – doprecyzowano.
Całe to zamieszanie i kolejne wizerunkowe tąpnięcie trafiają w najgorszy możliwy moment. Stelmet Falubaz Zielona Góra z dorobkiem zaledwie siedmiu punktów szoruje po dnie ligowej tabeli, zajmując przedostatnie miejsce i tracąc jakiekolwiek szanse na walkę o coś więcej niż tylko utrzymanie.
Grzegorz WalasekAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!