Wielu ekspertów a w tym również kibiców uważa, że droga Wybrzeża Gdańsk do awansu do Metalkas 2. Ekstraligi jest niczym nie zmącona. Pozostaje utrzymać impet i uniknąć kontuzji. Jednak co dalej? Potrzebne są wzmocnienia, lub jak kto woli - przemeblowanie składu. Gdańszczanie w tej sytuacji z pewnością powinni więc pochylić się nad jednym nazwiskiem.
Jak dobrze wiadomo przepaść pomiędzy KLŻ a Metalkas 2. Ekstraligą jest spora. Zdecydowanie większa niż ta pomiędzy drugim a pierwszym poziomem rozgrywek. Jeśli klub myśli o poważnej walce o utrzymanie musi dokonać zmian w składzie. Pytaniem pozostaje – kogo wymienić? Najwięcej wspomina się o odejściu Tima Sorensena, który w tym sezonie nie prezentuje takiej formy jak rok temu.
Co prawda wciąż znajduje się w statystycznym topie – zajmuje 8. lokatę w tabeli najskuteczniejszych zawodników. Zdarzają mu się jednak wpadki i wahania formy na co zdecydowanie w wyższej lidze nie mógłby sobie powolić. Poza tym Timo Lahti i Jacob Thorssell prezentują się bez zarzutu. Jeśli więc miałoby paść na jakieś nazwisko zapewne byłby to właśnie sympatyczny Duńczyk, choć kibice mieliby coś w tej kwestii do powiedzenia. Ale taki jest sport – brutalny i często niesprawiedliwy.
Jeśli jednak Wybrzeże myśli o utrzymaniu muszą dokonać korekt. O solidne wzmocnienie składu może być ciężko, szczególnie, że jasność co do kwestii awansu będziemy mieli dopiero 20 września. Do tej pory wielu zawodników na rynku może być już zajętych lub mieć podpisane prekontrakty i listy intencyjne. A jak dobrze wiadomo klub z Gdańska nie należy do takich, które przelicytowują i podbijają ceny.
To może spowodować, że ich sytuacja będzie trudna do pozazdroszczenia. Sam Mariusz Kędzielski wspominał, że ich skład w przypadku awansu będzie oparty głównie na zawodnikach KLŻ. W takiej sytuacji warto pochylić się nad jedną kandydaturą, która pasuje wręcz idealnie pod ich oczekiwania.
Kolejny Szwed w składzie Wybrzeża?
Mowa o Kimie Nilssonie. Doświadczony Szwed od trzech lat startuje w Krajowej Lidze Żużlowej. Zawodnikiem ekipy z Landshut jest od pięciu sezonów. Miał w tym czasie okazję udowodnić, że potrafi rywalizować na tym poziomie rozgrywek. W sezonie 2023 osiągnął tam średnią 1.900 co zdecydowanie jest solidnym wynikiem i dobrym prognostykiem przed ewentualnym transferem. Dodatkowo to jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy, zawodnik w swoim kraju.
Został Mistrzem Szwecji a na dodatek niedawno wywalczył awans do cyklu Grand Prix. Widać więc, że ma dużo do zaoferowania co potwierdza również w Krajowej Lidze Żużlowej. Regularnie od trzech lat notuje tutaj kapitalne wyniki i nie schodzi poniżej 2.1 punktu na bieg. Następną sprawą jest fakt, że dobrze czuje się na torze w Gdańsku. W tym roku co prawda zdobył 9 punktów, jednak rok temu z Erikiem Rissem omal nie dokonał sensacji na inaugurację ligi. Wtedy osiągnął pułap 11 „oczek”.
Ostatnią sprawą jest z pewnością korzystny układ logistyczny. Z Gdańska ma bezpośrednie loty przez Bałtyk a mechanicy bez problemu mogą podróżować promem. To na pewno lepsza sytuacja niż dalekie wyjazdy do Landshut. To wszystko składa się na obraz zawodnika niemal idealnego, a co ważne dla Tadeusza Zdunka – stosunkowo taniego. Wybrzeże powinno więc pochylić się poważnie nad jego kandydaturą.
Od lewej: Kevin Wolbert, Kevin Juhl Pedersen, Kim NilssonAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!