Kiedy Fredrik Lindgren wróci do składu Orlen Oil Motoru Lublin? Menedżer Jacek Ziółkowski przerywa milczenie i podaje konkretną datę! Ostatnie porażki lublinian bolą, a brak Szweda jest aż nadto widoczny w parku maszyn.
Kibice Orlen Oil Motoru Lublin z ogromną niecierpliwością wyczekują jakichkolwiek wieści dotyczących powrotu do składu Fredrika Lindgrena. Absencja szwedzkiego asa jest dla drużyny z Koziego Grodu niezwykle bolesna. Ostatnie trzy mecze, w których zabrakło doświadczonego lidera, zakończyły się porażkami lublinian w identycznym stosunku 44:46. Nadzieję w serca kibiców wlał jednak menedżer mistrzów Polski, Jacek Ziółkowski, który wskazał konkretny termin, kiedy poznamy ostateczną decyzję w sprawie powrotu Szweda pod taśmę.
Przypomnijmy, że Fredrik Lindgren doznał fatalnego urazu podczas meczu wyjazdowego w Lesznie. Po silnym uderzeniu w bandę lekarze zdiagnozowali u niego złamanie kostki bocznej z poważnym uszkodzeniem więzozrostu oraz więzadeł. Po skomplikowanej operacji zawodnik udał się na katorżniczą, intensywną rehabilitację do specjalistycznej kliniki w hiszpańskiej Gironie. Przez ten uraz popularny „Fredka” musiał opuścić już między innymi prestiżową rundę Grand Prix w Manchesterze. Lublinianie z wielkim utęsknieniem czekają na swojego lidera, zwłaszcza że przepisy uniemożliwiają im stosowanie w tym przypadku procedury zastępstwa zawodnika.
Kluczem do powrotu Fredrika Lindgrena na ligowe tory w barwach Motoru Lublin ma być jego decyzja dotycząca startu w rundzie mistrzostw świata. Menedżer lubelskiej ekipy, Jacek Ziółkowski, w szczerej rozmowie przed kamerami Canal+ Sport 5 otwarcie przyznał, że kluczowe rozstrzygnięcia dla klubu zapadną w połowie czerwca, tuż przed wrocławską rundą Grand Prix.
– Myślę, że w środę, przed 21 czerwca, kiedy będzie trzeba potwierdzić udział w Grand Prix we Wrocławiu, będziemy wszystko wiedzieli. Jeżeli Fredka potwierdzi udział w GP, to jest olbrzymia szansa na występ w Toruniu. Bardzo byśmy chcieli, żeby wrócił jak najszybciej, ale pewnych spraw związanych z biologią, z gojeniem nie przeskoczymy – wyjaśnił Jacek Ziółkowski.
Słowa menedżera jasno wskazują na to, że sztab szkoleniowy z Lublina podchodzi do tematu zdrowia swojej gwiazdy z chłodną głową i pełnym profesjonalizmem. Choć brak Lindgrena mocno odbija się na ostatnich wynikach i nadszarpnął dorobek punktowy zespołu, nikt w obozie Motoru nie zamierza zmuszać Szweda do przedwczesnego wyjazdu na tor, jeśli jego noga nie będzie w stu procentach gotowa na gigantyczne obciążenia.
Najbliższe dni będą zatem kluczowe dla losów mistrza Polski w fazie zasadniczej PGE Ekstraligi. Jeśli intensywne i nowoczesne zabiegi w Hiszpanii przyniosą oczekiwany skutek i Lindgren zaryzykuje start na trudnym torze we Wrocławiu, kibice Motoru będą mogli odetchnąć z ulgą przed kolejnymi ważnymi potyczkami ligowymi.
Jacek Ziółkowski
Fredrik LindgrenAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!