Abramczyk Polonia Bydgoszcz krąży od zwycięstwa w rozgrywkach Metalkas 2. Ekstraligi. Głos po niedzielnym spotkaniu w Rzeszowie zabrał trener "Gryfów", Dariusz Śledź.
Abramczyk Polonia Bydgoszcz ma za sobą siedem zwycięstw w siedmiu rozegranych do tej pory spotkaniach. Trener „Gryfów”, Dariusz Śledź nie kryje radości z takiego stanu rzeczy. Najważniejsze z jego punktu widzenia jest też to, że zespół działa „jak jeden organizm”.
Cieszę się bardzo z postawy drużyny, bo wszystko funkcjonuje tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Parking żyje, funkcjonuje jako jeden organizm i to jest dla nas bardzo ważne, a chyba nawet najważniejsze. Cieszymy się z tego, ale jednocześnie twardo stąpamy po ziemi. Wiemy, że najważniejsze rozstrzygnięcia są jeszcze przed nami – mówi Śledź.
57-latek zaznacza jednak, że jeszcze nie wszystko w zespole gra idealnie, bowiem nadal zdarzają się słabsze momenty.
– Każdy może coś poprawić. Nie jest tak, że wszystko jest idealne. Nie wygraliśmy wszystkich wyścigów, więc we wszystkich tych przegranych biegach możemy szukać elementów do poprawy – powiedział.
W ostatnim czasie Bydgoszczanie wykrystalizowali żelazne ustawienie mimo tego, że nieco słabiej prezentuje się Kai Huckenbeck. Jak jednak zaznacza szkoleniowiec, na ten moment nie są planowane żadne zmiany w składzie.
Tak, nie mamy żadnych planów, żeby cokolwiek zmieniać. To, co mamy w tej chwili, działa bardzo dobrze, dlatego nie planujemy żadnych zmian – powiedział Śledź.
Niedzielne spotkanie toczyło się w bardzo szybkim tempie, do ósmego biegu jadąc niemal bez przerwy. Śledź zaznaczył, że nie jest to komfortowa sytuacja, jednak należy się do niej dostosować.
– Nie jest to komfortowa sytuacja dla żadnej ze stron. Takie były dziś realia i musieliśmy sobie z nimi poradzić. Myślę, że poradziliśmy sobie całkiem nieźle – mówi.

Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!