Krono-Plast Włókniarz Częstochowa ma za sobą pięć meczów towarzyskich. Nie wszyscy zawodnicy znaleźli optymalną formę, a czasu do startu rozgrywek pozostaje coraz mniej.
Za nami kilkanaście dni pełnych meczów towarzyskich i zawodów indywidualnych. Zdecydowana większość polskich klubów miała okazję do testów oraz sprawdzenia formy przed sezonem. Po pierwszych meczach towarzyskich zadowolony nie mógł być Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. Rezultaty drużyny nie napawały optymizmem, co dobitnie było widać w starciach z Betard Spartą Wrocław i Cellfast Wilkami Krosno. Pod Jasną Górą są świadomi, że czas ich nagli.
Drużyna prowadzona przez Mariusza Staszewskiego przegrała pierwsze cztery mecze towarzyskie. Sztab szkoleniowy po trzeciej porażce zdawał sobie sprawę, że sytuacja nie wygląda najlepiej. Z tego względu Krono-Plast Włókniarz Częstochowa zorganizował dodatkowy mecz towarzyski z Hunters PSŻ-em Poznań, który odbył się w minioną środę. Sparing ze „Skorpionami” przyniósł pewnego rodzaju przełamanie, gdyż Częstochowianie odnieśli pierwsze zwycięstwo.
Do optymalnej formy zawodników trochę jeszcze brakuje, o czym świadczyć może kolejny ruch zespołu z Częstochowy. Krono-Plast Włókniarz postanowił, że zespół odjedzie jeszcze jeden mecz towarzyski. Na dwa dni przed inauguracją PGE Ekstraligi w Lesznie zmierzą się oni na wyjeździe z Innpro ROW-em Rybnik. Nie będą to jedyne aktywności drużyny, a planowane są również treningi na domowym owalu.
– W środę mamy zaplanowany jeszcze jeden sparing w Rybniku z ROW-em niedługo przed meczem w Lesznie. Do tego w przyszłym tygodniu zorganizujemy minimum dwa treningi na naszym torze. Tak więc troszkę jazdy jeszcze będziemy mieli. Niektórzy z naszych zawodników już znaleźli to, co zamierzali, ale w kontekście całej drużyny to jeszcze jest za mało – zaznaczył Mariusz Staszewski w rozmowie z Gazetą Częstochowską.
W większości meczów towarzyskich częstochowskiej drużyny zabrakło Madsa Hansena. Duńczyk oczekiwał na narodziny swojego dziecka. Trener Staszewski nie chce jednak tłumaczyć gorszych wyników wyłącznie brakiem Hansena, a także kontuzjowanego Szostaka.
– Powrót Madsa rzeczywiście może dobrze wróżyć. Byliśmy osłabieni w trzech wcześniejszych potyczkach, ale nawet ci, którzy w nich startowali, nie prezentowali się tak jak powinni bądź też jak sami by chcieli. Pierwsze sparingi dużo nam dały do myślenia. Tak jak mówiłem, wyciągamy wnioski. Liczę, że wystarczy nam czasu – przyznał szkoleniowiec.
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa sezon PGE Ekstraligi rozpocznie 10 kwietnia na Stadionie im. Alfreda Smoczyka.
Stadion Włókniarz CzęstochowaAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!