Po niedzielnym memoriale Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego kibice Krono-Plast Włókniarza Częstochowa mogą mieć dwa duże powody do radości. To Jakub Miśkowiak i Rohan Tungate, którzy stanęli na podium. Po zakończeniu turnieju porozmawialiśmy z Australijczykiem.
W składzie Krono-Plast Włókniarza ciężko doszukiwać się wyraźnego lidera, jednak nie oznacza to, że żużlowcy częstochowskiego klubu nie są w stanie walczyć z gwiazdami innych ekip. W niedzielę z bardzo dobrej strony pokazał się Rohan Tungate. 36-letni Australijczyk w fazie zasadniczej Memoriału stracił tylko jeden punkt i jako jedyny pokonał Bartosza Zmarzlika. Po turnieju wyraził zadowolenie przebiegiem przygotowań do sezonu.
– To były dla mnie świetne zawody, zacząłem czuć się dużo bardziej komfortowo na motocyklu. Podczas sparingu w Krośnie byłem trochę zmęczony i sztywny, ale dziś było o wiele lepiej. Zawsze lubiłem przyjeżdżać na tor w Częstochowie, ale na pewno pomógł też fakt, że już wcześniej tu trenowałem. Czuję, że wróciłem do rytmu meczowego i jestem gotowy do sezonu – mówił Rohan Tungate dla speedwaynews.pl chwilę po zejściu z podium niedzielnego memoriału.
– Dzisiejsza rywalizacja dała mi naprawdę wiele pozytywnych momentów i powodów do radości. Nie oznacza to jednak, że spoczywam na laurach przed startem ligi. Przy najbliższych okazjach zamierzam testować inne silniki niż ten, na którym jechałem dzisiaj – dodał nowy nabytek Krono-Plast Włókniarza.
Rohan Tungate z optymizmem przed sezonem
Przed częstochowskimi „Lwami” najtrudniejszy sezon od lat. Zdecydowana większość kibiców i ekspertów zgodnie skazuje ich na spadek z PGE Ekstraligi. Tungate wie, że o utrzymanie łatwo nie będzie, ale w jego odpowiedzi można wyczuć duży optymizm.
– Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby utrzymać Włókniarza w PGE Ekstralidze. Chcę dać mojemu klubowi to, co najlepsze, ponieważ wiem, że na to zasługuje. Oczywiście będzie to trudny sezon, ale taki sam dla wszystkich. Myślę, że naprawdę możemy mieć powody do radości; świetnie było widzieć Kubę Miśkowiaka w takiej dyspozycji. Bardzo mu gratuluję, a Sebastianowi Szostakowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia – zakończył Australijczyk.
Rohan TungateAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!