W niedzielę na torze w Częstochowie odbyła się 52. edycja Memoriału Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego. Turniej poświęcony pamięci dwóch tragicznie zmarłych żużlowców padł łupem Bartosza Zmarzlika, ale do wyłonienia triumfatora potrzebny był bieg dodatkowy. Z kapitalnej strony pokazali się Jakub Miśkowiak i Rohan Tungate.
Częstochowski turniej miał dość powolny początek. Start pierwszego biegu opóźnił się o kilka minut z powodu awarii polewaczki, a już na pierwszym łuku premierowego wyścigu z torem zapoznali się Jason Doyle i Szymon Woźniak. Na szczęście obaj wyszli z wypadku bez szwanku. Bez happy endu zakończył się natomiast występ Sebastiana Szostaka. Nowy nabytek Krono-Plast Włókniarza po upadku w czwartym biegu udał się do szpitala z podejrzeniem urazu kręgosłupa.
Po dwóch seriach jedynymi niepokonanymi zawodnikami byli Krzysztof Buczkowski i Jakub Miśkowiak, a punkt mniej mieli na koncie Bartosz Zmarzlik oraz Rohan Tungate. Trzeci start cała czwórka zakończyła zwycięstwem, dzięki czemu wyraźnie wyklarowała się czołówka. Miejscowi kibice mogli być zadowoleni z Tungate’a i Miśkowiaka, ale pozostali żużlowcy „Lwów” znajdowali się na przeciwnym biegunie tabeli.
Zacięta rywalizacja o zwycięstwo do samego końca
Czwarta seria obfitowała w mniej emocji na torze niż trzy poprzednie. Większość wyścigów kończyła się wyraźnymi różnicami między zawodnikami. Jednym z żużlowców, który wygrał z gigantyczną przewagą, był Tungate w biegu piętnastym. Wyścig później Zmarzlik poradził sobie z Miśkowiakiem i Buczkowskim. Tym samym po 11 punktów mieli Zmarzlik, Tungate i Miśkowiak. W Częstochowie zaczęło pachnieć biegiem dodatkowym rozstrzygającym o kolejności na podium.
I to właśnie wspomniana wyżej trójka sprawiła, że Memoriał przedłużył się o jeden wyścig. Każdy z wymienionych skończył fazę zasadniczą z dorobkiem czternastu punktów i konieczny był bieg dodatkowy z udziałem całej trójki. W nim ze startu najlepiej wystrzelił Miśkowiak, ale już na pierwszym łuku wyprzedził go Zmarzlik, który prowadzenia nie oddał do końca. Na drugim miejscu skończył Miśkowiak, a na trzecim Tungate.
Wyniki
1. Bartosz Zmarzlik (2,3,3,3,3) 14+3
2. Jakub Miśkowiak (3,3,3,2,3) 14+2
3. Rohan Tungate (3,2,3,3,3) 14+1
4. Krzysztof Buczkowski (3,3,3,1,2) 12
5. Jason Doyle (2,2,2,3,2) 11
6. Daniel Bewley (1,2,1,2,3) 9
7. Kacper Woryna (0,3,2,2,1) 8
8. Luke Becker (1,0,1,3,2) 7
9. Szymon Woźniak (0,2,2,2,1) 7
10. Mads Hansen (2,1,1,1,1) 6
11. Jaimon Lidsey (1,1,0,1,2) 5
12. Timo Lahti (3,0,0,D,1) 4
13. Robert Chmiel (W,1,2,1,-) 4
14. Szymon Ludwiczak (2,1,0,0,0) 3
15. Alan Ciurzyński (1,0,1,0,0) 2
16. Franciszek Karczewski (0,D,D,0,D) 0
17. Paweł Caban (0) 0
18. Sebastian Szostak (U/-,-,-,-,-) 0
Bieg po biegu:
1. (64,43) Buczkowski, Doyle, Lidsey, Woźniak
2. (66,75) Tungate, Zmarzlik, Bewley, Woryna
3. (63,56) Miśkowiak, Hansen, Becker, Karczewski
4. (64,88) Lahti, Ludwiczak, Ciurzyński (Szostak U/-), Chmiel (W)
5. (64,65) Miśkowiak, Tungate, Lidsey, Ciurzyński
6. (63,00) Zmarzlik, Doyle, Ludwiczak, Karczewski (D)
7. (63,35) Woryna, Woźniak, Hansen, Lahti
8. (63,09) Buczkowski, Bewley, Chmiel, Becker
9. (63,03) Zmarzlik, Chmiel, Hansen, Lidsey
10. (63,47) Tungate, Doyle, Becker, Lahti
11. (63,38) Miśkowiak, Woźniak, Bewley, Ludwiczak
12. (63,53) Buczkowski, Woryna, Ciurzyński, Karczewski (D)
13. Becker, Woryna, Lidsey, Ludwiczak
14. (64,00) Doyle, Bewley, Hansen, Ciurzyński
15. (63,15) Tungate, Woźniak, Chmiel, Karczewski
16. (63,09) Zmarzlik, Miśkowiak, Buczkowski, Lahti (D)
17. (63,91) Bewley, Lidsey, Lahti, Karczewski (D)
18. (63,72) Miśkowiak, Doyle, Woryna, Caban
19. (63,28) Zmarzlik, Becker, Woźniak, Ciurzyński
20. (63,63) Tungate, Buczkowski, Hansen, Ludwiczak
Bieg dodatkowy o 1. miejsce (63,13): Zmarzlik, Miśkowiak, Tungate
Pełna relacja z Częstochowy jest dostępna TUTAJ.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!