Patrick Hansen widzi szansę na powrót do swojej dawnej formy. Duńczyk niedawno wyjechał na tor i jest przygotowany sprzętowo na każdą przeszkodę.
Patrick Hansen doskonale zna realia najniższego poziomu rozgrywkowego. Jeszcze w sezonie 2020 można było powiedzieć, że to liga dwóch prędkości. Cellfast Wilki Krosno dominowały każdego jak leci, przy czym jedynie OK Kolejarz Opole potrafił rzucić rękawice działaczom. Duńczyk zauważa jeden mankament, jaki wywołał przepis U24. Zawodnicy muszą schodzić niżej, ponieważ nie ma dla nich miejsca.
– Też tak mi się wydaje. Nigdy nie było łatwo, ale teraz poziom jest jeszcze wyższy. Po moim odejściu, w życie wszedł regulamin umożliwiający jazdę zawodnikom U24 i to spowodowało sytuację, że niektórzy seniorzy z wyższych lig musieli zejść niżej. To samo wydarzyło się z PGE Ekstraligą oraz Metalkas 2. Ekstraligą. Po prostu jest mniej miejsc – podkreśla Patrick Hansen na łamach polskizuzel.pl.
Powrót do formy
Hansen od czasu kontuzji, przejechał raptem kilka biegów w polskich strukturach. Zdecydowanie częściej ścigał się w Niemczech, więc sezon w Opolu będzie takim pierwszy od dwóch lat, gdzie były żużlowiec ROW-u Rybnik dostanie kredyt zaufania.
– Wiem, jak prezentowałem się przed wypadkiem i wiem, jak prezentowałem w poprzednim sezonie. Chciałbym wrócić na swój poziom. Wystarczy spojrzeć na moją średnią z 2023 roku. Było dosyć dobrze. Gdy idzie, czuję, że ma to sens. Kiedy jednak przestaje się układać, to już tak fajnie nie jest.
Awans z Kolejarzem?
Zejście do Krajowej Ligi Żużlowej nie oznacza, że drzwi na powrót są zamknięte. Jeżeli ktoś pojedzie naprawdę dobry sezon, kluby z wyższej ligi są gotowe zaoferować mu kontrakt. Patrick Hansen widzi również szansę na start z… OK Kolejarzem Opole w Metalkas 2. Ekstralidze.
– Są możliwości. Myślę, że z Kolejarzem jest nawet szansa na awans i po awansie można ewentualnie zostać. Mamy mocny skład. Chyba nie jedziemy, żeby jeździć sobie spokojnie w środku tabeli – uważa duński żużlowiec.
Starszy kolega
Nicki Pedersen jako aktywny żużlowiec został trenerem kadry Danii. Obecnie wiemy, ze ma tzw. kontrakt warszawski ze Speedway Kraków i pozostaje pytanie, co z tym faktem uczyni. Hansen uważa, że to wybór Pedersena, ale personalnie to nie chciałby się ścigać na żużlu w wieku 49 lat.
– To już jest jego wybór. Ma taki wiek, jest trenerem kadry. Dla mnie by to wystarczyło, ale widać, że Nicki wciąż ma chęci i ogień w sobie. Dalej chce jeździć. Starty w KLŻ zależą już tylko od niego. Mnie w wieku 49 lat na torze żużlowym nie zobaczysz, to już mogę zagwarantować. Bez przesady – dodaje zawodnik OK Kolejarza Opole.
Patrick HansenAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!