Michał Drymajło definitywnie kończy przygodę ze Stalą Rzeszów! Były prezes w ostrych słowach odpowiedział kibicom i ujawnił szokujące kulisy finansowania klubu.
Sezon 2025 był ostatnim, w którym Michał Drymajło pełnił funkcję prezesa Texom Stali Rzeszów. Biznesmen, znany z ciętego języka i dużej aktywności w mediach społecznościowych, wykonał w ostatnich latach ogromną pracę. Wyciągnął „Żurawie” z najniższego szczebla rozgrywek i odbudował wizerunek klubu w środowisku. Rzeszów stał się wiarygodnym miejscem, gdzie zawodnicy mogli liczyć na terminowe wypłaty i profesjonalne warunki.
To właśnie Drymajło ściągnął na Podkarpacie gwiazdy wielkiego formatu, takie jak Paweł Przedpełski czy Tai Woffinden. Mimo tych sukcesów, prezes często musiał mierzyć się z krytyką fanów. Ostatnio miarka się przebrała – biznesmen ostro zareagował na wpis jednego z użytkowników rzeszowskiego forum kibiców.
– To jest typowy wpis, który pokazuje dlaczego więcej nie dam ani grosza na żużel w Rzeszowie. Wpis pod tytułem: „nie znam sytuacji, ale się wypowiem” – grzmi biznesmen.
Były prezes poczuł się dotknięty nazwaniem go „nieistotnym sponsorem”. W odpowiedzi ujawnił, że to on osobiście wyłożył na klub najwięcej pieniędzy – wyprzedzając w finansowaniu nawet wpływy z miasta czy od sponsora tytularnego. Drymajło uderzył też w obecne władze klubu, zarzucając im brak przejrzystości finansowej.
– Jeśli chodzi o transparentność, to poprosiłem nowy zarząd o opublikowanie bilansu za sezon 2025 (rok obrachunkowy 1.11.2024-31.10.2025), ale się nie doczekałem – dodał rozżalony.
Michał Drymajło wielokrotnie podkreślał, że kierowanie klubem żużlowym jest znacznie trudniejsze niż prowadzenie własnego biznesu. To poczucie „wypalenia” sprawiło, że niemal całkowicie wycofuje się z czarnego sportu. Nie będzie już wspierać rzeszowskiej Stali, a jego jedyny kontakt z żużlem ograniczy się do indywidualnych umów sponsorskich z kilkoma wybranymi zawodnikami.
Philip Hellström-Bängs, Michał DrymajłoAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!