Michał Curzytek jest zaskoczony swoją postawą w meczu Metalkas 2. Ekstraligi. 24-letni żużlowiec Polonii Piła od dłuższego czasu liczył na zejście do niższej ligi. Tym samym wiele nie myślał o przyjęciu oferty pilskiego zespołu na resztę sezonu.
Polonia Piła może być dumna, że nowe twarze stanęły na wysokości zadania. Michał Curzytek udał się na wypożyczenie do niższej ligi, ale niektórych może zastanawiać, dlaczego dopiero teraz? 24-letni żużlowiec przyznał w pomeczowym wywiadzie przyznał, że myślał o zmianie otoczenia od zeszłego roku. Jednakże wówczas nie otrzymał jakiejkolwiek przyzwoitej oferty, a co zarazem idzie, pozostał zawodnikiem Stelmet Falubazu Zielona Góra.
– Miałem chęć, aby już w zeszłym roku zejść do niższej ligi. Wtedy nie było takiej możliwości. Cieszę się, że teraz otrzymałem ofertę – przyznał żużlowiec Polonii Piła.
Zaskoczył samego siebie
Michał Curzytek na treningach zdecydowanie wypadał świetnie spod taśmy startowej, co można było zobaczyć podczas czwartkowego spotkania. Dwa pierwsze zwycięstwa to częściowo efekt dobrego startu, ale w pierwszym występie, Polak musiał namęczyć się za Zachem Cookiem, żeby go ostatecznie minąć po świetnym ataku na zewnętrznej części pilskiego toru. Dwa kolejne biegi to jednak słabszy moment startowy i nieustanna walka z innymi o punkty. Ostatecznie Curzytek dowiózł siedem punktów, zaskakując kibiców oraz samego siebie.
– Powiem, że pierwsze biegi trochę mnie zaskoczyły. Fajnie udało się wejść w te zawody. Później nieco źle przeczytałem tor. Było zdecydowanie gorzej, nie potrafiłem wyjechać ze startu tak jak wcześniej. Myślę, że to był główny problem – podkreśla żużlowiec Polonii Piła. – Naprawdę też chciałbym się takiego oglądać. Liczę, że zostanę na takim poziomie.
Mniejsza presja?
Curzytek większość ostatnich sezonów spędził na jeździe w Falubazie Zielona Góra, mając na uwadze walkę o punkty w PGE Ekstralidze. Presja oczekiwań względem zawodnika była niewiele większa od tej, jeżeli chodzi o utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze. Zapytany o presje w Pile, żużlowiec odpowiedział, że nie czuję mniejszej presji na sobie. Polonia Piła walczy o byt na zapleczu.
– Czy to jest mniejsza presja? Szczerze nie wiem. Sam na siebie niewiele jej narzucam. Chcę cieszyć się jazdą i to moje podstawowe zadanie – dodał na sam koniec Michał Curzytek.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!