Oskar Hurysz w tym roku nie radzi sobie najlepiej w PGE Ekstralidze. Mecz w Grudziądzu również nie był do końca udany dla młodzieżowca. Po zawodach 20-latek wypowiedział się na temat swojej dyspozycji.
Stelmet Falubaz Zielona Góra w tym roku nie może mówić o korzystnym dla siebie przebiegu sezonu. Do tej pory podopieczni Grzegorza Walaska wygrali zaledwie jedno spotkanie, pokonując u siebie ostatni w tabeli Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. Kontuzje i słabsza forma zawodników to niektóre z problemów, jakie trapią Falubaz. Kłopoty z dyspozycją ma również podstawowy junior Zielonogórzan.
Drużyna z Zielonej Góry w dalszym ciągu musi radzić sobie bez Damiana Ratajczaka. Brak wychowanka Fogo Unii Leszno jest sporym ciosem dla formacji młodzieżowej Falubazu. Wszak pozostali młodzieżowcy nie są w stanie zastąpić 21-letniego zawodnika. Przy absencji Ratajczaka więcej mogło wymagać się od drugiego z polskich młodzieżowców. Oskar Hurysz nie radzi sobie jednak najlepiej.
20-latek w tym roku kończy wiek juniora, a co za tym idzie jest to dla niego ostatnia szansa na pokazanie swoich umiejętności jako junior. Hurysz nie radzi sobie jednak najlepiej, czego dowodem jest spadek średniej względem ubiegłorocznej kampanii PGE Ekstraligi. Po spotkaniu w Grudziądzu, w którym zdobył trzy oczka w czterech startach młodzieżowiec wymownie wypowiedział się na temat swojej dyspozycji.
– Niezmiennie tak jak do tej pory sezonu, nie wiem, co mam powiedzieć. Cały czas trenuję, cały czas nie chcę powiedzieć, że sprawdzamy nowe jednostki. Mam dobre jednostki, mam się na czym ścigać. Nie będę się usprawiedliwiał. Wiem, że nie w tym miejscu chciałbym być na ten moment i na pewno gdzieś mnie to bardzo irytuje – mówił dla mediów klubowych Oskar Hurysz.
Przeprosił za słabszą formę
20-letni żużlowiec reprezentuje barwy ekipy z Zielonej Góry od sezonu 2024. W swojej karierze zebrał więc doświadczenie w najlepszej lidze świata. Obecna sytuacja nie jest łatwa dla juniora. Oskar Hurysz szuka możliwości poprawy w rozgrywkach ligowych. Postanowił zwrócić się również do kibiców, przepraszając za swoją postawę.
– Na pewno chciałbym, żeby było inaczej. Przecież też jazda na żużlu tak naprawdę to jest jedyne, czym ja się zajmuję i na czym mi naprawdę mocno zależy, a nie wychodzi to po prostu. Jestem zdenerwowany na pewno i mogę tylko przeprosić za swoją postawę – zakończył.
Oskar HuryszAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!