Villads Nagel rozbił swoje oświadczenie na części i przekazał kibicom kluczowe wieści! Duńczyk wyjaśnia zawiłości kontraktowe ze Stalą Gorzów, dziękuje Witoldowi Skrzydlewskiemu i żegna się z łódzką Moto Areną.
Villads Nagel pożegnał się z Orłem Łódź w wyjątkowym stylu. Duński zawodnik, który był jedynie wypożyczony z Gorzowa Wielkopolskiego, wydał w mediach społecznościowych oświadczenie, dzieląc je na kilka wyrazistych części. Młody żużlowiec podsumował dotychczasowy etap kariery, wyjaśnił sytuację kontraktową, złożył imienne podziękowania i skierował ważne słowa do łódzkich kibiców.
W pierwszej części swojego wpisu Duńczyk odniósł się do decyzji o przenosinach na Moto Arenę i podsumował okres spędzony w barwach Orła. Podkreślił, że decyzja o zejściu piętro niżej była przemyślanym ruchem, który przyniósł oczekiwane owoce w postaci wyraźnego skoku jakościowego.
– Dziękuję Łódź. W zeszłym roku chciałem zrobić kolejny krok do przodu, rozwijać się jako żużlowiec. Czułem, że to jest to miejsce, które pozwoli mi to uczynić i nie myliłem się. Nie jest to łatwe do napisania i przeżycia, ale szkoda że to była tylko roczna współpraca – napisał Nagel.
Chwilę później zawodnik przeszedł do kluczowej kwestii formalnej, tłumacząc kibicom, dlaczego jego przygoda z Łodzią dobiega końca. Chociaż sam zawodnik bardzo dobrze czuł się w zespole, na przeszkodzie stanęły ustalenia umowne z macierzystym podmiotem.
– Życie jednak otwiera przede mną kolejne drzwi i jazdę w najlepszej lidze Świata. To zawsze był mój cel, dlatego kontrakt który wciąż mnie obliguje i sprawia, że o mojej przyszłości również on decyduje. Tak samo jak to było w tym roku, gdzie mogłem reprezentować barwy Orła Łódź. Chciałem dziś Wam jako pierwszym o tym powiedzieć – kontynuował.
Imienne podziękowania i ukłon w stronę trybun
Kolejny fragment oświadczenia stanowiły podziękowania skierowane do władz oraz personelu łódzkiego klubu. Duński talent wyraźnie zaznaczył, jak ważną rolę w jego transferze oraz codziennym funkcjonowaniu w parku maszyn odegrali sternicy Orła.
– Chciałbym z tego miejsca podziękować nade wszystko prezesowi Witoldowi Skrzydlewskiemu za szansę i wiarę w moje możliwości i angaż mojej osoby w klubie z Łodzi. Podziękowania kieruję też do wszystkich pracowników klubu – byłych i obecnych, którzy byli zdeterminowani i cierpliwi w zeszłym roku, żeby sfinalizować ten transfer – napisał Duńczyk.
Ostatnią, najbardziej emocjonalną część wpisu Nagel poświęcił łódzkim fanom, nawiązując jednocześnie do trudnego zakończenia niedzielnego meczu z Polonią Bydgoszcz, w którym mimo bolesnego upadku pojawiał się na torze do samego końca.
– Nad wszystko dziękuję WAM – kibicom. Od pierwszych chwil czułem wasze wsparcie, zawsze chciałem dać wam sporo emocji w biegach z moim udziałem. Dlatego też przed wami i wam chciałem powiedzieć o mojej przyszłości jako pierwszym. Mam nadzieję, że będę mógł dalej liczyć na wasz doping, a przy kolejnych wizytach na łódzkiej Moto Arenie, będę mógł ponownie czuć wasze wsparcie. Dziś dałem z siebie wszystko i na ile mi pozwoliły siły po upadku. Dziękuję za wszystko – zakończył żużlowiec.
Warto przypomnieć, że udane wypożyczenie do Orła Łódź przyniosło Duńczykowi świetną średnią biegową na poziomie 1,806. Wykręcenie takich liczb w Metalkas 2. Ekstralidze sprawiło, że powracający z wypożyczenia do Stali Gorzów zawodnik wyrasta na bardzo mocne ogniwo w koncepcji składu gorzowian na zmagania w PGE Ekstralidze.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!