Gezet Stal Gorzów sprawdziła tor po przerwie zimowej. Klub zaprasza kibiców na pierwszy otwarty trening w tym sezonie.
Coraz więcej klubów budzi się z zimowego snu i wyjeżdża na tor, by pojeździć pierwsze kółka w nowym sezonie i rozruszać kości po przerwie. W ostatnim tygodniu zrobili to już żużlowcy Krono-Plast Włókniarza Częstochowa. Treningi odbyły się również w Toruniu, Bydgoszczy, Zielonej Górze, Krośnie, a także we Wrocławiu.
Tor sprawdzony, czas na pierwszy trening
W czwartek, 12 marca do tego grona dołączyli Orlen Oil Motor Lublin, Fogo Unia Leszno oraz Gezet Stal Gorzów. O treningu tych ostatnich z wymienionej trójki, było zdecydowanie najciszej. Powodem takiego stanu rzeczy był fakt, że nie był on dostępny dla kibiców. Służył on wyłącznie do sprawdzenia toru, jak się zachowuje po przerwie zimowej.
Ten stan szybko ulegnie zmianie, ponieważ już w piątek, 13 marca stadion będzie otwarty dla fanów na. Wtedy będą mieli oni okazję do zobaczenia swoich ulubieńców po raz pierwszy na torze w sezonie 2026. Trening na Stadionie GBS Gorzów im. Edwarda Jancarza został zaplanowany na godzinę 14:00 i wtedy właśnie zostaną otwarte bramy wejściowe.
Stać ich na więcej niż walka o utrzymanie?
Nie ma co ukrywać, że w ostatnich dwóch sezonach Gezet Stal Gorzów była na ustach wszystkich. Nie chodziło tu, jednak o wyniki na torze, a sytuacje finansową klubu. Dwa lata pod rząd na jesień klub potrzebował wsparcia miasta, by w ogóle myśleć, o zdobyciu licencji na starty w PGE Ekstralidze w kolejnym roku.
Po wszystkich kłopotach i tak udało się zarządowi wyjść obronną ręką podczas budowania składu. Za Martina Vaculika zatrudniono Jacka Holdera. Do drużyny dołączył również Paweł Przedpełski, a poza tym postawiono na młodzież. Mathias Pollestad oraz Adam Bednar w końcu otrzymają prawdziwą szansę w gorzowskich barwach.
Podopieczni powracającego na stanowisko trenera Piotra Palucha, rozpoczną sezon od meczu w Grudziądu. Już na samym początku czeka ich ciężkie zadanie, ale takich będzie w tym roku wiele. W końcu drużyna z województwa lubuskiego znów jest skazywana na walkę o utrzymanie. Akurat w tym kontekście najczęściej przypisuje im się siódme miejsce, bo Krono-Plast Włókniarz Częstochowa dysponuje najsłabszą kadrą.
Oskar PaluchAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!