Jeszcze przed rokiem Kacpra Gomólskiego mogliśmy oglądać na torach Krajowej Ligi Żużlowej. Teraz jednak wychowanek Startu Gniezno zawiesza starty na żużlu, lecz pozostanie przy czarnym sporcie.
Popularny „Ginger” przez wiele lat startował w PGE Ekstralidze, a jego wysoka forma spowodowała też, że zyskał przychylność szkoleniowca reprezentacji Polski, z którą sięgał po medale DMŚJ i DMEJ. Jeśli chodzi o indywidualne sukcesy, to nimi są niewątpliwie dwa medale za Indywidualne Mistrzostwa Świata Juniorów (2014 – srebro, 2013 – brąz). Po skończeniu wieku juniora Kacper Gomólski zdecydował się na jeszcze dwa sezony pozostać w PGE Ekstralidze, lecz ówczesne starty w barwach Apatora Toruń pozostawiały wiele do życzenia.
Dlatego też później na rok zszedł na zaplecze Najlepszej Żużlowej Ligi Świata. W barwach Wybrzeża pokazał się z kapitalnej strony, co pozwoliło mu na podpisanie kontraktu z Falubazem Zielona Góra. Ta przygoda była jednak nieudana, bo wystąpił w zaledwie pięciu spotkaniach, po których jego średnia wyniosła 1.111 punktu na bieg. To też było jego pożegnanie z PGE Ekstraligą, a on sam by kontynuować karierę, musiał zejść do Metalkas 2. Ekstraligi.
Wówczas wrócił do Wybrzeża Gdańsk, z którym miał przecież dobre wspomnienia. Spędził tam dwa sezony, lecz nawet nie nawiązał do roku 2017. Dlatego też przed sezonem 2021 ich drogi się rozeszły, a Kacper Gomólski trafił do ROW-u Rybnik. Tuż przed startem sezonu spotkała go jednak ogromna tragedia, gdyż zmarł mu ojciec, który był członkiem jego teamu. Mimo tego początek roku 2021 w jego wykonaniu był niezwykle udany, lecz im dalej w głąb, to tracił on na jakości. Mimo dość wysokiej średniej jak na zawodnika tzw. „drugiej linii” nie znalazł się żaden klub, który chciał mu zaufać na kolejny rok.
Dlatego też „Ginger” musiał zejść do Krajowej Ligi Żużlowej, z której jak się okazało, już nie wyszedł. Na najniższym szczeblu rozgrywkowym spędził ostatnie trzy sezony, gdzie bronił barw PSŻ-u Poznań i Startu Gniezno. To właśnie powrót do macierzystego zespołu miał mu dać nowe rozdanie, lecz tak się ostatecznie nie stało. W ostatnim roku nie mógł być już nawet pewny miejsca w składzie, gdzie wystąpił w zaledwie pięciu meczach.
Kacper Gomólski nie podpisał kontraktu
W listopadowych ogłoszeniach transferów próżno było szukać nazwiska Kacpra Gomólskiego. Nie podpisał on bowiem nigdzie umowy, która gwarantowałaby mu start w meczu. Związał się jedynie z Texom Stalą Rzeszów kontraktem warszawskim, która pozwoliłaby mu wypożyczenie w dowolnym momencie sezonu. Ostatecznie jednak przynajmniej na ten moment „Ginger” zawiesza karierę zawodniczą. Wiemy jednak, że nie porzuci czarnego sportu i w dalszym ciągu będzie w nim obecny.
W sobotę odbyła się prezentacja Moonfin Malesa Ostrowa Wielkopolskiego. Na niej obecny ku zaskoczeniu niektórych obecny był także Kacper Gomólski. Został tam bowiem ogłoszony jako nowy trener młodzieży i to on po Kamilu Brzozowskim przejmie tę funkcję. Przypomnijmy bowiem, że w Ostrovii nadeszły spore zmiany po tym jak na transfer do Krono-Plast Włókniarza Częstochowa zdecydował się Mariusz Staszewski.
To nie jest pierwszy raz
Dla Gomólskiego to nie będzie pierwszy raz kiedy będzie pracował z dziećmi. Przypomnijmy bowiem, że został ogłoszony jako jeden ze szkoleniowców Akademii Sportu Wybrzeże Gdańsk. Później miał szkolić też młodzież w macierzystym zespole, lecz ten pomysł nie wypalił. Teraz czeka go jednak spore wyzwanie, gdyż Ostrovia ma jedną z liczniejszych szkółek żużlowych w naszym kraju począwszy już od sekcji pit-bike, przez mini żużel, 250cc aż po klasyczne pięćsetki.
Kacper Gomólski został nowym trenerem młodzieży w Moonfin Malesa Ostrowie Wielkopolskim
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!